Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
04/04/2020 - 11:35

Ludzie, zobaczcie co robicie... Mało wam koronawirusa?

Nie pomagają apele, że to śmiertelne zagrożenie, nie pomagają apele fachowców, że ogień nie użyźnia gleby. Nadal na potęgę płoną trawy. I nie ma mocnych na podpalaczy.

- Jak nam minęła noc? Do północy zajmowaliśmy się tylko gaszeniem płonących traw - mówi Piotr Orlof, dyżurny komendy Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach. – Cztery razy musieliśmy jechać do Bednarki i trzy razy do pożarów na terenie miasta.

- Ludzie w ogóle nie reagują na nasze apele – dodaje dyżurny.  

Ile kosztuje taka akcja?

- Nie potrafię tego teraz przeliczyć na złotówki, ale powiem ilu ludzi trzeba w to zaangażować. Tylko w piątek jeden z takich pożarów, w pobliżu obwodnicy Biecza, pojechało gasić dziewięć jednostek, dwie zawodowe i siedem ochotniczych, bo to był duży obszar.  Bywa, że mamy kumulację kilku takich pożarów. A przecież w tym samym czasie ktoś inny może potrzebować pomocy, kiedy na przykład dojdzie do pożaru domu czy do jakiegoś poważnego wypadku.

Jak dodaje Piotr Orlof, za każdym razem straż pożarna powiadamia policję, ale trudno jest złapać podpalaczy na gorącym uczynku. -  Sprawcy pozostają więc bezkarni, choć w sensie prawnym to po prostu akty terroru, bo to umyślne podpalenie.

Noc z piątku na sobotę była też wyjątkowo wyczerpująca dla sądeckich strażaków. Jeździli od pożaru do pożaru.  Mimo apeli, głupota podpalaczy trawy na nieużytkach nie zna granic.  Oficer komendy miejskiej wylicza miejscowości, do których trzeba było wysyłać strażackie wozy.

- Płonące trawy trzeba było gasić w Gostwicy, Leluchowie, Białej Wodzie i przy ulicy Jagodowej w Nowym Sączu.

Nie pomagają apele, że to śmiertelne zagrożenie, nie pomagają apele fachowców, że ogień nie użyźnia gleby i że to wielkie cierpienie dla zwierząt, które płoną żywcem.  Giną nie tylko drobne ssaki, takie jak na przykład jeże, ale i większe: sarny, zające, lisy. Wiele zwierząt nie ma szans ucieczki przed ogniem. Podczas pożaru niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach zwierząt.

Jak wyglądają całe hektary po taki pożarze? Co roku publikujemy przygnębiające zdjęcia. Ludzie, opamiętajcie się! Mało wam koronawirusa!

[email protected] fot. Archiwum

Nie pomagają apele, że to śmiertelne zagrożenie. Nadal podpalają trawy




Fot. archiwum PSP, OSP






Dziękujemy za przesłanie błędu