Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 28 września. Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława
25/01/2020 - 09:30

Losy 19-letniego partyzanta z Krynicy opowiada Czytelnik "Sądeczanina"z Poznania

Opublikowaną w "Sądeczaninie" informację o nieznanych losach 19-letniego partyzanta, zastrzelonego przez Niemców na stoku Góry Parkowej w Krynicy przeczytał jego jedyny żyjący krewny. I podzielił się z nami tym, co wie o tragicznym losie Leona Stasickiego, chłopca, który stracił życie 27 grudnia 1944 roku, kilkanaście dni przed wyzwolenia Krynicy-Zdroju spod niemieckiej okupacji.

Leon Stasicki urodził się 2 marca 1925 roku. Jego ojciec Bolesław przyjechał wraz z żoną Czeszką do Krynicy, gdzie pracował na kolei. Doczekali się trójki dzieci: Leona, Jenika i Irene.

Rodzina mieszkała w domu przy ulicy Kraszewskiego 18 (najprawdopodobniej, na I piętrze), a po 1950 roku przeprowadziła się do kamienicy, znajdującej się na ulicy Piłsudskiego 35. Tam żyli aż do śmierci. Są pochowani na krynickim cmentarzu”- opowiada Alfons Stasicki, jedyny żyjący krewny Leona, który mieszka w Poznaniu. 

Po wkroczeniu do Krynicy Niemcy przekształcili uzdrowisko w ośrodek wypoczynkowy dla rekonwalescentów swojej armii. Przejęli większość prywatnych pensjonatów i domów leczniczych. Do Krynicy przyjeżdżały niemieckie dzieci i młodzież z Hitlerjugend. Na siedzibę i więzienie gestapo wybrało „Bajkę”, budynek położony obecnie przy ul. Pięknej. Rozpoczęły się aresztowania i prześladowania ludności.

Krynica i jej okolice stały się miejscem działalności kurierów, którzy przerzucali uchodźców na Słowację i Węgry. Mieszkańcy, którzy pozostali cierpieli z powodu braku oświaty, opieki medycznej i aprowizacji. Mimo to wiele osób z narażeniem życia angażowało się w ruch oporu.

W okresie okupacji Leon Stasicki wstąpił do partyzantki, walczył w 9 kompanii III batalionu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK por. Juliana Zubka ps. ”Tatar” lub OP "Żbik" Franciszka Paszke ps. "Kmicic". - Leon był dowódcą pododdziału partyzanckiego walczącego pod Gorlicami. Przyszedł do Krynicy, żeby w domu zmienić bieliznę. Zdradził go brat jego dziewczyny, który był niemieckim kapusiem. Jego siostra prawdopodobnie o tym nie wiedziała.

- Niestety nie znam nazwiska tej dziewczyny - dodaje Alfons Stasicki. - Niemcy na moście zrobili zasadzkę. Gdy Leon się zorientował w sytuacji, zaczął się ostrzeliwać i uciekać na Górę Parkową i  go tam zastrzelili.

W miejscu śmierci 19-letniego partyzanta, na stokach Góry Parkowej harcerze usypali kamienny obelisk. Podczas wojny zginął też brat Leona, Jenik (imię czeskie, Jerzy). Nie  wiadomo gdzie  i  w  jakich  okolicznościach.

Pod niemiecką okupacją Krynica-Zdrój znajdowała się do 18 stycznia 1945 roku. 

(MK) fot. aut.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe