Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 stycznia. Imieniny: Felicji, Roberta, Sławy
29/06/2015 - 13:45

Ks. Czachor: Proszę o modlitwę za szczęśliwą śmierć i o niebo...

W minioną niedzielę (28 czerwca) jubileusz 60-lecia kapłaństwa, diamentowe gody, obchodził ks. prałat Stanisław Czachor, emerytowany proboszcz parafii św. Kazimierza w Nowym Sączu, wielka postać sądeckiego Kościoła. Uroczystość zbiegła się z parafialnym odpustem ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Ks. Jerzy Jurkiewicz, proboszcz Bazyliki św. Małgorzaty, odczytał list z życzeniami dla dostojnego Jubilata od biskupa Andrzeja Jeża. Z gratulacjami i życzeniami pospieszyli do ks. Czachora na zakończenie dziękczynnej mszy św., reprezentanci różnych środowisk sądeckich, w tym prezydent Ryszard Nowak i przewodnicząca Rady Miasta Bożena Jawor. Były kwiaty i upominki.
Wzruszony ks. Czachor serdecznie wszystkim dziękował za pamięć i dobre słowo:

- Kocham was, kocham to miasto, które jest mi bliskie - mówił - Dziękuję, że jesteście na tej szczególnej mszy, która jest podziękowaniem za dar kapłaństwa. Raduję się tym jubileuszem. Bogu dzięki za dar życia, za rodziców, rodzeństwo niech będą dzięki za ich wiarę, szacunek do kościoła i patriotyzm i miłość do Ojczyzny, która stanowiła znaczącą część naszego życia. Dziękuję za pracę w Borzęcinie Górnym, Dębicy i Nowym Sączu, był to okres walki bezbożnego komunizmu z Kościołem, mieliśmy trudne kapłaństwo, ale Bóg nie zapomniał o nas, postawił na drodze kapłańskiej wielkie światło i nadzieję na lepszą przyszłość. Dziękuję Bogu za wszystko, co udało mi się zrobić dla chwały Boga, dobra kościoła, parafii św. Kazimierza i miasta Nowego Sącza.Nie przypuszczałem że Pan Bóg będzie łaskawy i pozwoli mi z wami, drodzy Sądeczanie przeżywać Diamentowy Jubileusz.

A na koniec dodał: - Dziękuję Boże za 84 lat życia, 60 lat kapłaństwa, przepraszam za grzechy niedoskonałości, wszystkich ludzi proszę o wybaczenie, tego co było nie stosowne z mojej strony. Dziękuję za organizację jubileuszu, wiernym za modlitwę i obecność, dziękuję za życzliwość, bo tu są ci, którzy są życzliwi. Proszę o modlitwę za szczęśliwą śmierć i o niebo, które jest moim marzeniem...

**

Ks. Czachor pochodzi z Niedzielisk k. Brzeska. Wyrastał w bardzo religijnej i patriotycznej rodzinie chłopskiej. Jego ojciec założył mleczarnię w Szczurowej i przyjaźnił się z Wincentym Witosem, razem trafili za działalność w PSL w 1932 roku do Berezy Kartuskiej.
W 1948 roku wstąpił do seminarium tarnowskiego. Po święceniach kapłańskich pracował na parafii w Borzęcinie, a potem przez 11 lat w Dębicy. W 1969 roku roku objął rektorat kaplicy szkolnej w Nowym Sączu (po ks. Józefie Gucwie, późniejszym biskupie pomocniczym diecezji tarnowskiej), a w 1977 roku został pierwszym proboszczem parafii św. Kazimierza. Proboszczował do 2001 roku, kiedy w wieku 70. lat przeszedł na emeryturę, pozostając w parafii jako rezydent, posługując niestrudzenie na kazalnicy i w konfesjonale.

Ks. Czachor całe kapłańskie życie łączył z postawą niezłomnego patrioty polskiego. W latach 80. z jego inspiracji kościół św. Kazimierza obrósł w tablice memoratywne, upamiętniające sądeckich bohaterów: dowódców 1 PSP, katyńczyków, akowców itd. W tej parafii narodził się sądecki KiK, odbywały się pierwsze Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej w Nowym Sączu, odradzał się Caritas, Akcja Katolicka i powstało Sądeckie Hospicjum. Jako miłośnik i znawca sztuki ks. Czachor zadbał także o wystrój kościoła św. Kazimierza i pięknie wyszykował zabytkowy kościółek na Starym Cmentarzu.

W uznaniu licznych zasług, w 2005 roku Rada Miasta przyznała ks. Czachorowi tytuł Honorowego Obywatela Nowego Sącza. Jest wybitnym kaznodzieją, nie raz i nie dwa swoim kazaniami wstrząsnął sumieniem sądeczan, smagając również rządzących w Warszawie i ... Nowym Sączu.
Przed trzema laty ukazał się w wydawnictwie GOLDRUK zbiór 85. kazań i homilii ks. Czachora, wygłoszonych od 1981 roku w Nowym Sączu, pogrupowanych w 13. rozdziałach tematycznych.
(HSZ)
źródło: nowysacz.pl






Dziękujemy za przesłanie błędu