Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 5 sierpnia. Imieniny: Emila, Karoliny, Kary
21/04/2015 - 13:25

Kradną jak za komuny! Afera w krynickim Uzdrowisku

W uzdrowiskowej spółce Skarbu Państwa Krynica-Zegiestów S.A PRL jest ciągle żywy. Pracownicy, jak za komuny, kradną z sanatoriów …żywność. Proceder wykrył wynajęty przez firmę detektyw. Sprawą zajęła się już krynicka policja. Zarzut kradzieży postawiono jedenastu osobom.
Z nieoficjalnych informacji, jakie dotarły do naszego portalu wynika, że z czterech należących do krynickiej spółki domów zdrojowych pracownicy wynosili produkty żywnościowe.

- To taka „tradycja”, tak jak za PRL-u. Jak coś jest państwowe, to niczyje - mówi nasz informator.

Z tego, że sprawa wyciekła do mediów krynicka spółka jest wyraźnie niezadowolona, ale Marek Rutkowski, szef marketingu firmy, odpowiedzialny za kontakt z dziennikarzami, rozmowy z naszym portalem nie unika.

- Od jakiegoś czasu do zarządu uzdrowiska napływały informacje dotyczące nieprawidłowości funkcjonowania w działach uzdrowiska dotyczących żywienia kuracjuszy. Sygnały pochodziły zarówno od pracowników firmy, jak i spoza spółki. Podjęliśmy odpowiednie działania realizowane w ścisłej współpracy z  ministerstwem skarbu państwa i policją.

Czy te „działania” to wynajęta przez krynicką uzdrowiskową spółkę agencja detektywistyczna? Rutkowski przyznaje, że firma zdecydowała się na takie rozwiązanie. Czy detektywi wcielili się w rolę pracowników czy kuracjuszy, tego Rutkowski nie mówi. Zdradza natomiast, że udało się zgromadzić materiał dowodowy.

Sprawą zajmuje się już krynicka policja. Anna Walczewska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu potwierdza, że tamtejszy komisariat prowadzi obecnie postępowanie w sprawie kradzieży artykułów spożywczych z kilku obiektów krynickiej spółki.

Sprawcy zostali ujęci 17 kwietnia przez osoby związane ze spółką wraz z mieniem -artykułami spożywczymi- których kradzież zgłosili przedstawiciele pokrzywdzonej firmy - pisze w e-mailu do naszej redakcji Walczewska. - Policjanci Komisariatu w Krynicy Zdrój w oparciu o zebrany materiał dowodowy postawili jedenastu osobom zarzuty dokonania szeregu kradzieży określonych w art. 119 Kodeksu Wykroczeń. Obecnie postępowanie jest w toku i dla jego dobra nie możemy udzielać więcej informacji.

Czy w spółce Krynica Żegiestów S.A szykują się zwolnienia dyscyplinarne pracowników, którzy okradali zatrudniająca ich spółkę? Marek Rutkowski jest ostrożny w ferowaniu tego typu wyroków.

- Za wcześnie, żeby już mówić o konsekwencjach. Na razie sprawa jest dogłębnie wyjaśniana. Przede wszystkim zarzuty muszą się potwierdzić.

Jakie straty finansowe poniosła spółka, tego Rutkowski nie mówi. Przyznaje natomiast, że analizie należy poddać system kontroli.

- Oczywiście w spółce na bieżąco prowadzimy remanenty w działach żywieniowych, ale na pewno wyjaśnienia wymaga to, na ile był on rzetelny. Trzeba to wszystko przeanalizować i zastanowić się nad tym co zrobić, żeby to poprawić. Zarządowi spółki zależy na tym, aby problem rozwiązać z korzyścią dla spółki, dla pracowników i przede wszystkim dla kuracjuszy.

Agnieszka Michalik,  MACH
fot. BK
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)