Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 23 kwietnia. Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha
22/01/2019 - 11:50

Koniec z kotem w worku. Sądeckie firmy będą zmuszone do ujawniania zarobków?

Ile płacą w sądeckich firmach? Odpowiedź na to pytanie opiera się na poczcie pantoflowej. Kto szuka pracy, na stronach internetowych z ofertami, takiej informacji nie znajdzie. Czy teraz się to zmieni? Do sejmu trafił poselski projekt nowelizacji Kodeksu Pracy, który wprowadza nowy obowiązek.

Już ponad rok temu użytkownicy serwisu Wykop.pl zorganizowali akcję "Nie ma tabu. Pisz za ile!". Chcieli, żeby w polskim prawie pojawiły się przepisy nakazujące podawanie informacji o wynagrodzeniu w ogłoszeniach o pracę.

- Praca to usługa. Za wykonaną usługę jest zapłata. Czy jak zamawiacie sobie na przykład pakiet cyfrowej telewizji to robicie to w ciemno bez wiedzy o miesięcznych opłatach? Czy jak szukacie mieszkań na wynajem to pomijacie informację wysokości czynszu? Czy zamówilibyście przedmiot ze sklepu online i kliknęli "zapłać" nie wiedząc ile pobierze wam z konta? – pisali inicjatorzy akcji, jednak Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej było wówczas na „nie”.

- W aktualnym stanie prawnym minister pracy nie ma uprawnień do ingerowania w formę upowszechniania informacji o poszukiwanych kandydatach do pracy poprzez ogłoszenia prasowe czy portale internetowe – komentował akcję resort. - W tych przypadkach zasady publikacji regulują przepisy ustawy prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 r., jednak przepisy te nie odnoszą się do podawania przez ogłoszeniodawcę wysokości wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę.

Czytaj też Tyle płacą kasjerom w sądeckich dyskontach. Cała prawda o zarobkach w Biedronce

Czy „aktualny stan prawny” się teraz zmieni? Do sejmu trafił poselski projekt nowelizacji Kodeksu Pracy, który wprowadza taki obowiązek. Pracodawca miałby obowiązek zamieścić w ofercie zatrudnienia dokładną kwotę brutto zasadniczego wynagrodzenia lub widełki płacy na danym stanowisku. Oprócz tego, musiałby też podać informację o możliwości negocjacji płacy, jeśli taka możliwość istnieje.

Jeśli przepisy wejdą w życie, trzeba ich będzie przestrzegać. Za niedotrzymanie obowiązku będzie grozić kara. Jak duża? Od tysiąca do trzydziestu tysięcy złotych za podpisanie umowy z wynagrodzeniem niższym niż w ogłoszeniu o pracę, albo kiedy zatrudniony pracownik nie miał możliwości zapoznania się z prognozowanym zasadniczym wynagrodzeniem.

Dlaczego zarobki w Polsce to ciągle temat tabu? W duże mierze, wynika z naszej mentalności. O zarobkach po prostu się nie rozmawia. Z różnych powodów - tłumaczyła w rozmowie z Sądeczaninem Jolanta Miśków, zastępca redaktora  portalu PulsHR.pl

  - Najczęściej chodzi o rozbieżności płacowe na tych samych stanowiskach, które - choć nie powinny występować-  niestety, wciąż się zdarzają. Wynagrodzenia to też element konkurencyjności. Gdyby pojawiały się już w ofertach pracy, mogliby je podejrzeć nie tylko zainteresowani kandydaci, ale i konkurencyjne firmy.

Czytaj też Wiązanie z końca z końcem. Jak przeżyć za pensję minimalną

Jak podkreśla Jolanta Miśków, dla firm, które nie są w stanie zaoferować wysokich wynagrodzeń, mógłby to być strzał w kolano, szczególnie teraz, gdy mamy do czynienia z rynkiem kandydata i walka o pracowników jest coraz bardziej zacięta. Natomiast firmy, które mogą zaproponować naprawdę atrakcyjne wynagrodzenia, czasem nie decydują się na ich ujawnianie w ofercie, ponieważ nie chcą przyciągać kandydatów zainteresowanych tylko pensją.

- Ujawnienie zarobków w ofercie pracy może pociągać za sobą również konsekwencje wewnątrz firmy. Ktoś się może zacząć zastanawiać: „Jak to, to nowozatrudniona osoba będzie zarabiać więcej ode mnie, a ja tu już jestem 10 lat?” - mówi ekspertka.

Kwestia zarobków jest już poruszana podczas rozmów kwalifikacyjnych , bo to, jak zauważa Jolanta Misków,  element warunków zatrudnienia, który jest ważny nie tylko dla kandydata, ale i dla pracodawcy. To częściej rekruter woli zadać pytanie kandydatowi o jego oczekiwania finansowe. Dlaczego?

- Ponieważ deklaracja kandydata dotycząca oczekiwanych przez niego zarobków daje mu np. informacje na temat tego, na ile kandydat wycenia swoją wartość jako przyszłego pracownika. Po drugie – jeśli wskaże kwotę niższą, niż zaplanowany przez firmę budżet na jego wynagrodzenie, to tylko plus dla firmy. Może ona np. przystać na zaproponowaną przez niego kwotę, ale zachęcić go otrzymaniem podwyżki w niedługim czasie. Kandydat wcale nie musi wiedzieć, że mógł tyle zarabiać już od początku, gdyby zaproponował wyższą stawkę - tłumaczy Miśków.

Powoli w polskich firmach zmieniają się zwyczaje dotyczące jawności wynagrodzeń, choć ciągle należy do rzadkości.  Na takie rozwiązanie decydują się spółki, które prowadzą przemyślaną i odpowiedzialną politykę wynagradzania, więc ujawnienie zarobków nie wywoła frustracji wśród pracowników, natomiast pozwoli uniknąć domysłów i niedomówień. Niedawno. firma MSL Group, jako pierwsza agencja PR w Polsce, ujawniła obowiązujący w niej system wynagrodzeń.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jak na razie ci, którzy przeglądają oferty pracy, znajdą wyłącznie informacje na temat wymagań stawianych kandydatowi. O zarobkach ani słowa. A przecież na Zachodzie, z którego tak chętnie czerpiemy wzorce, tego rodzaju informacja jest integralną częścią ogłoszenia o pracę, podobnie jak nie jest tajemnicą, ile zarabia pracujący z nami w jednej firmie kolega.

Na przykład w Niemczech osoby pracujące w firmach zatrudniających ponad 200 pracowników mają prawo zapytać pracodawcę o zarobki swoich kolegów. W Finlandii z kolei, można skierować do urzędu skarbowego oficjalne pytanie o zarobki współpracowników. Norwegowie mają dostęp do baz danych, w których można sprawdzić, kto ile dokładnie zarabia. Podobnie jest w Szwecji. Pracodawcy w wielkiej Brytanii podają wysokość wynagrodzenia w ofertach pracy.

Poselski projekt nowelizacji Kodeksu Pracy, wprowadzający wymóg podawania w ofercie zatrudnienia wymóg informacji o wynagrodzeniu  został złożony w sejmie przez parlamentarzystów nowoczesnej. Na razie został skierowany do pierwszego czytania.  

[email protected] fot. IM, Jm

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku