Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
14/04/2020 - 12:10

Kierowca dewastator. Nowy Sącz zmienia się w betonową pustynię

- W załączeniu przesyłam kilka przykładowych ujęć z Naszego miasta, które poniekąd mogłyby posłużyć do klasycznej już zabawy w „znajdź różnicę”. Jednak tym razem obrazują smutną rzeczywistość wielu trawników i terenów zielonych na terenie Nowego Sącza. – napisał do nas Czytelnik z Nowego Sącza, który jako kolejny już sądeczanin dostrzega problem rosnącego deficytu miejsc parkingowych w mieście i jego opłakane tego skutki.

Kierowca dewastator. Nowy Sącz zmienia się w betonową pustynię

Zobacz też: Ratujcie, bo ugrzęźniemy w błocie! Krajobraz po bitwie niedługo zniknie?

- Dzięki tym zdjęciom można wyraźnie zobaczyć, jak duże zmiany następują w przeciągu bardzo krótkiego czasu. Nasuwa się mi w związku z tym kilka pytań…  Czy szaleństwo w poszukiwaniu kolejnych miejsc parkingowych naprawdę usprawiedliwia tego typu dewastacje terenów zielonych, terenów, które już zostały niejednokrotnie okrojone do wąskich trawników lub jak to ma miejsce na wielu ulicach do małych wycinków w chodniku?

- Czy na nikim nie robi wrażenia, że niejednokrotnie samowolnie niszczone są drzewka w celu uzyskania miejsca postojowego? Bardzo często dzieje się to przy obowiązującym zakazie zatrzymywania. Czy nie należałoby lepiej zabezpieczać nowych nasadzeń przed zniszczeniem? W innych miastach często stosuje się jakieś metalowe zabezpieczenie drzewek przy ulicach – podsumowuje autor zdjęć.

Temat poruszaliśmy na łamach Sądeczanina już wielokrotnie, ale rzeczywiście trudno w Nowym Sączu doszukać się jakiejś spójnej polityki w zakresie parkowania. Dobitnym tego przykładem jest – zamknięty już na szczęście – temat przebudowy wjazdu do byłej już siedziby miejskiego żłobka przy ul. Klasztornej. Trwało kilka lat zanim dwóch właścicieli tutejszych gruntów – Grodzka Spółdzielnia Mieszkaniowa i miasto Nowy Sącz doszły do porozumienia w sprawie uregulowania praw do niezbędnej do przeprowadzenia inwestycji ziemi. Członkowie spółdzielni nie zgadzali się na to, by to Grodzka zapłaciła za poszerzenie wjazdu do miejskiej placówki, a miasto nie mogło tu wyłożyć ani złotówki przed otrzymaniem prawa do gruntu.

Kierowca dewastator. Nowy Sącz zmienia się w betonową pustynię

Zobacz też: Epidemia wykurzyła drifterów z jojka. Tylko gdzie mają parkować ci z Millenium…

Takie przykłady można mnożyć na potęgę. Przyjrzyjmy się choćby działce u zbiegu ulic Nawojowskiej i Królowej Jadwigi też na osiedlu Millenium. Mieszkańcy od dawna apelują do miasta – na które przecież też zarabiają swoimi podatkami – o oddanie tego terenu na poczet budowy parkingu na potrzeby osiedla. Bez skutku.

Przenieśmy się pod Urząd Skarbowy przy Barbackiego. Petenci placówki z całego powiatu nijak na parkingu skarbówki się nie pomieszczą. Ratują się faktycznie parkując na zieleńcach. A przecież tuż za Urzędem Skarbowym jest duża, leżąca od lat odłogiem, działka. Wystarczyłoby ją kupić na rzecz skarbu państwa, zagospodarować i już mamy przynajmniej dwadzieścia nowych miejsc parkingowych.

Osiedle Wojska Polskiego i teren wokół przychodni Remedium. W sezonie grypowym dochodzi tu do dantejskich scen, bo pacjenci potrafią blokować okoliczne chodniki tak, że pieszy nie ma szans na to. by swobodnie przejść. Może pora, by zarządy osiedli wraz z przedstawicielami sądeckich spółdzielni mieszkaniowych i władzami miasta usiadły przy wspólnym stole i opracowały jakąś strategię w tym zakresie. Bo chyba nikt nie liczy na to, ani tym bardziej w to nie wierzy, że samochodów w Nowym Sączu zacznie w przyszłości ubywać…

ES [email protected] Fot.: Czytelnik, ulice Długosza, Lwowska i Młyńska

Kierowca dewastator. Nowy Sącz zmieni się w betonową pustynię?




- W załączeniu przesyłam kilka przykładowych ujęć z Naszego miasta, które poniekąd mogłyby posłużyć do klasycznej już zabawy w „znajdź różnicę”. Jednak tym razem obrazują smutną rzeczywistość wielu trawników i terenów zielonych na terenie Nowego Sącza. – napisał do nas Czytelnik z Nowego Sącza, który jako kolejny już sądeczanin dostrzega problem rosnącego deficytu miejsc parkingowych w mieście i jego opłakane tego skutki.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe