Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 1 czerwca. Imieniny: Gracji, Jakuba, Konrada
02/04/2020 - 06:45

Jest u nich tak, jak w katastroficznym filmie

Na skwerze w Łącku nie czuć zapachu wiosny. W nozdrza bije ostra woń środków dezynfekujących. Tak, jak we wszystkich okolicznych gminach i tam toczy się walka z epidemią koronawirusa. Trwa wielkie odkażanie.

Opustoszałe centrum wsi i ludzie w białych kombinezonach, w maskach i okularach, uzbrojeni w spryskiwacze. Wygląda to tak, jakby ktoś w Łącku kręcił film do katastroficznego filmu. Ale to nie jest film. To rzeczywistość, w której przyszło teraz żyć wszystkim mieszkańcom okolicznych gmin, które walczą z epidemią koronawirusa.

Czytaj też Koronawirus u Wiśniowskiego. Poszła wiadomość w miasto. Ile w tym prawdy?  

Na skwerze nie  czuć zapachu wiosny. W nozdrza bije ostra woń środków dezynfekujących. Trwa wielka akcja odkażania, która ma pomóc w walce z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa. W Łącku zajmują się tym pracownicy gminnego zakładu gospodarki komunalnej.

- Dezynfekowane są przystanki, kosze na śmieci, ławki, chodniki oraz miejsca, gdzie w ciągu dnia  przebywa więcej ludzi – informuje urząd gminy.

Jak na razie w gminie nie odnotowano przypadków zachorowań.

Czytaj też Jak policzyć w Łącku ludzi na kwarantannie z budżetową czkawką po koronawirusie

-Z oficjalnych informacji przekazanych nam przez Sanepid wynika, że mamy w gminie dwie takie rodziny na kwarantannie - mówi wójt Łącka, Jan Dziedzina. -  Zgodnie z przepisami skontaktował się z nimi  nasz gminny ośrodek pomocy społecznej, który powinien im dostarczyć żywność.  Za pomoc jednak podziękowali i powiedzieli, że radzą sobie sami.

 

[email protected] fot. UG Łącko







Dziękujemy za przesłanie błędu