Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
24/08/2019 - 12:05

Impreza jeżdziecka w Tyliczu, oczami kibica.

Organizatorzy oceniają imprezę jako udaną, piękna pogoda, cudowna atmosfera. Nic więcej nie potrzeba mówi Beth Macatee. A jak wyglądały zawody organizowane w Farma Lama z perspektywy kibica? Postanowiliśmy zapytać niektórych z nich.

- Przyjechaliśmy turystycznie – mówią z rozmowie z portalem Sądeczanin.info Janina Niewiadomska. – Jesteśmy tutaj, bo chcieliśmy pokazać Damianowi, który kiedyś jeździł, jak wyglądają takie zawody. Wspaniała impreza, dobrze się bawiliśmy. Było naprawdę sympatycznie.

Cała rodzina trzymała też kciuki za startującą w zawodach Karolinę Lelito. Jej bliscy byli w Tyliczu wraz z nią większą grupą. Karolina reprezentuje stajnię terenowo - rajdową „Beskid” w Łabowej, gdzie kilka tygodni temu też zostały rozegrane podobne zawody.

- Nie mogło nas tutaj nie być – mówi Agnieszka Lelito, mama Karoliny. – To drugi start córki w takiej imprezie. Ma już za sobą ten w Łabowej, a dzisiaj jest tutaj i będzie walczyła, jak poprzednim razem. Jest bardzo zadowolona. Wszyscy jej kibicujemy. Atmosfera jest wspaniała. Tak trzymać.

Dla niektórych, zawody były również wspaniałym czasem by zaprzyjaźnić się z jeździectwem.

- Przyjechaliśmy zobaczyć, jak z bliska wyglądają takie zawody – mówi Paweł Cieśla. – Dlaczego wybraliśmy się do Tylicza? Córka nasza pasjonuje się końmi. O tym, że tutaj odbywa się taka impreza dowiedzieliśmy się właśnie z artykułów zamieszczonych właśnie na portalu „Sądeczanin”. Postanowiliśmy tutaj dotrzeć i poczuć tą wyjątkową atmosferę. To był doskonały wybór – dodaje pan Paweł.

ZC [email protected], fot. ZC

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu