Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 27 lutego. Imieniny: Gabrieli, Liwii, Leonarda
15/09/2022 - 16:55

Hulaj noga, piekła nie ma. Radna grzmi o bałaganie na ulicach

W Nowym Sączu zaroiło się od hulajnóg elektrycznych. W mieście oferuje je trzech operatorów. Jest ich coraz więcej. Niestety, część ich użytkowników po zakończeniu jazdy pozostawia je na środku chodnika, tak, że taki pojazd skutecznie utrudnia przejście pieszym. Na ten problem podczas ostatniej sesji zwracali uwagę sądeccy radni.

W kwietniu w Nowym Sączu pojawił się pierwszy operator hulajnóg elektrycznych, który zawojował sądecką przestrzenią miejską. Były to pierwsze elektryczne hulajnogi w mieście.

Pierwsi chętni korzystali z nich tego samego dnia, gdy była możliwość ich wypożyczenia.

Potem pojawił się kolejny operator, a w tym miesiącu trzeci. Hulajnóg elektrycznych nowosądeczanie mają do wyboru do koloru, ale korzystający z nich nie zawsze dokładają starań, by zostawić pojazd w takim miejscu, aby nie był utrudnieniem dla pieszych czy innych użytkowników ruchu.

Hulajnogi w Nowym Sączu, podobnie jak w innych polskich miastach są porzucane między innymi na chodnikach, na trawie.

W Nowym Sączu już nie raz można było zobaczyć hulajnogę, która została ustawiona na środku niezbyt szerokiego chodnika, albo też leżące na chodnikach, czy gdzieś na poboczu drogi.

Problem z pozostawianiem hulajnóg w miejscach, gdzie nie powinny one stać został poruszony na wtorkowej sesji Rady Miasta Nowego Sącza.

O tym mówiła między innymi radna Teresa Cabała (PiS)

- W Nowym Sączu widzimy, że na przejściach komunikacyjnych stawiane są hulajnogi w taki sposób, że blokują możliwość bezpiecznego poruszania się pieszych. Mieszkańcy interweniują. Nie wiem, kto te firmy sprowadził do Nowego Sącza, ale w moim odczuciu wspomniane firmy powinny otrzymać jakiś instruktaż, jak należy pozostawiać hulajnogi, tak, by nie było takiego problemu.

Radna Cabała napomknęła też o tym, że każda hulajnoga powinna posiadać niewielką instrukcję, jak w sposób bezpieczny dla pieszych pozostawiać taki pojazd po zakończeniu jazdy.

- O ile wiem, wszelkie przejścia powinny być wolne. Nie można na nich lokalizować tego typu urządzeń – dodała pani Teresa.

Do jej wypowiedzi odniósł się także radny Leszek Gieniec.

- Pani radna pyta: kto zaprosił firmy? Firmy idą tam, gdzie da się zarobić – stwierdził radny Gieniec. – Jeśli dają mieszkańcom coś z czego korzystają to jest super. Trzeba mieć świadomość, że ludzie parkują samochody nie tam, gdzie to można robić. Na trawnikach. Oczywiście, że tych wszystkich rzeczy nie unikniemy – przekonywał radny. Od tego są służby porządkowe, aby nad tym czuwały, chociażby straż miejska. Trzeba to zgłaszać.

[email protected], fot. EM.







Dziękujemy za przesłanie błędu