Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 15 października. Imieniny: Jadwigi, Leonarda, Teresy
09/02/2017 - 07:30

Gwizdnęli kostkę brukową z kocich plant. Który to już raz?

Ledwo napisaliśmy, że na wniosek radnego Mieczysława Kaczwińskiego miasto rozważy budowę siłowni pod chmurką na kocich plantach a ktoś znowu ukradł tutaj kostkę brukową.

Kostka wybrana jest bardzo pieczołowicie, sprawca bardzo się starał żeby jej nie uszkodzić. Tyle, że taka kostka musi nieźle ważyć – zniknęło kilkadziesiąt sztuk – i na pewno trzeba było ją wsadzić albo do auta, albo wywieźć na jakiejś taczce.

Zobacz też: Ballada o studzienkach, śnieg pada a asfalt topnieje…

Kostka na kocich plantach rozkradana jest systematycznie od wielu lat. Urzędnicy podejrzewają, że trafia gdzieś na okoliczne podwórka albo pobliskie działki ogrodowe. Straty można już śmiało liczyć w dziesiątkach tysięcy złotych. Może i tutaj przydałby się zatem monitoring?

- Ja myślę, że to jakieś miejscowe pijaczki tę kostkę wywiozły. Sprzedadzą gdzieś i będzie na flaszkę albo nawet na kilka - skomentował starszy pan, który przyglądał się jak robimy zdjęcia.

ES [email protected] Fot.: ES

Gwizdnęli kostkę brukową z kocich plant. Znowu




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu