Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 18 sierpnia. Imieniny: Bogusława, Bronisława, Ilony
21/01/2019 - 07:05

Głowa dyrektora sądeckiego „Sokoła” Antoniego Malczaka idzie pod PiS-wski topór

Karuzela stanowisk rozdzielanych przez urząd marszałkowski, w którym po wyborach samorządowych rządzi PiS, ruszyła na całego. Najpierw poleciała głowa dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu drogowego Waldemara Olszyńskiego, z posadą prezesa Małopolskiej Organizacji Turystycznej pożegnał się Leszek Zegzda, teraz po mieście gruchnęła wieść, że stanowisko straci dyrektor centrum kultury „Sokół” Antoni Malczak.

Wszyscy o tym mówią, ale nikt nie chce się wypowiedzieć oficjalnie, a urząd marszałkowski nabrał wody w usta. Ile w tym plotek, ile prawdy? Dyrektor Małopolskiego Centrum Kultury „Sokół” Antoni Malczak, ponoć już wie, że szykuje się zamach na jego stanowisko, ale komentarza na ten temat ten temat stanowczo odmawia.

- Pan dyrektor nie będzie z panią rozmawiał – mówi w telefonicznej rozmowie sekretarka.

O tym, że Antoni Malczak ma stracić stanowisko, dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Informacja już rozeszła się po mieście i wśród ludzi związanych ze środowiskiem kultury wywołała oburzenie.

- Nie ma chyba innego człowieka w Nowym Sączu, który tak bardzo byłby oddany kulturze i tyle dla niej zrobił. To dzięki jego determinacji Małopolskie Centrum Kultury ma siedzibę, której inne miasta mogą nam tylko pozazdrościć. To on wymyślił tak świetne imprezy jak Międzynarodowy Festiwal Święto Dzieci Gór, Festiwal imienia Ady Sari, czy Festiwal Wirtuozerii i Żartu Muzycznego Fun and Classic, na które ludzie walą drzwiami i oknami – mówi jeden z naszych rozmówców. - Jeśli to prawda i rzeczywiście chcą go odwołać, to skandal.

Czytaj też Zegzda odleciał z Krakowa. PiS-owska miotła urzędu marszałkowskiego już działa 

Jeszcze większe emocje wzbudziła przekazywana pocztą pantoflową informacja o tym, kto ma zastąpić Malczaka. Na nowego dyrektora sądeckiego „Sokoła” szykowana jest ponoć Marta Jakubowska, która niedawno straciła posadę szefa Miejskiego Ośrodka Kultury.

Ile jest w tym wszystkim prawdy? Chcieliśmy o to zapytać marszałka Małopolski Witolda Kozłowskiego, który telefonu jednak nie odbiera. Nie odpowiedział też na pytanie przesłane sms-em.

Nie udało nam, się też porozmawiać z Anną Pieczarką z zarządu województwa, której podlegają małopolskie instytucje kultury. Jej telefon milczy. Na wysłanego sms-a, podobnie jak marszałek Kozłowski, nie odpowiedziała. Dodzwoniliśmy się do asystentki Anny Pieczarki, która deklarowała, że nasze pytania swojej przełożonej przekaże. Czy przekazała i jaka była odpowiedź, nie wiadomo. Kiedy ponownie rozmawiamy z asystentką przez telefon ponownie słyszymy, że będzie rozmawiać ze swoją szefową.

Proszę mi dać chwileczkę, oddzwonię – rzuciła do słuchawki. - Nie oddzwoniła.

Milczy również telefon domniemanej następczyni Antoniego Malczaka, Marty Jakubowskiej. Nie reaguje też na sms z pytaniem czy to prawda, że ma być nowym dyrektorem Małopolskiego Centrum Kultury „Sokół”.

Wiadomość o tym, że głowa Malczaka ma iść pod topór urzędu marszałkowskiego próbowaliśmy zweryfikować u sądeckiej radnej wojewódzkiej Marty Mordarskiej, która jest członkiem komisji kultury. W krótkiej telefonicznej rozmowie Mordarska stwierdziła, że na temat szykowanych kadrowych zmian nic jej nic wiadomo.

Czytaj też Najpierw starosta teraz małopolski dyrektor. Jak Pławiak dostał taką fuchę 

Informacje o tym, że Antoni Malczak poleci ze stanowiska otrzymaliśmy z kilku różnych źródeł, ale każdy z kim rozmawialiśmy zastrzega, że pod nazwiskiem się nie wypowie.

 -Ta decyzja to wielki błąd - komentuje jeden z naszych rozmówca. - Malczak ma siedemdziesiątkę na karku, ale z tego co wiem, na emeryturę się nie wybierał. Sokół realizuje teraz trzy wielkie unijne projekty, których Jakubowska po prostu nie dźwignie, bo przedsięwzięć o takim rozmachu nigdy nie realizowała. Szczyt jej możliwości to Jesienny Festiwal Teatralny. – To nie ten format i nie ta instytucja – mówi o  zwolnionej niedawno przez magistrat byłej dyrektorce Miejskiego Ośrodka Kultury. To mi pachnie małą wojenką. Prezydent Handzel ją zwolnił, to PiS ją zatrudni.

Nasi rozmówcy zgodnie podkreślają, że dyrektor „Sokoła” to wzór uczciwości i oddania swojej pracy.

- To chyba jedyny dyrektor w Nowym Sączu, który niczego się nie dorobił. Nawet samochodu. Od zawsze jeździ do pracy autobusem. Jakby mógł, to w ogóle z „Sokoła” by nie wychodził. Decyzja o jego zwolnieniu jest na granicy związanej z wiekiem dyskryminacji. On ciągle ma głowę pełną pomysłów i jest w doskonałej kondycji –słyszymy od kolejnego rozmówcy. - Ale zdziwiłbym się, gdyby go nie zwolnili. Takie właśnie standardy są w PiS. Najbardziej kompetentną osobę wymienia się na kogoś, kto jest swój, bez względu na to czy coś umie. To jedyne kryterium nominowania na stanowisko.  „Sokół” to smaczny kąsek, a łupów do podziału w Nowym Sączu wojewódzki samorząd ma niewiele.

Antoni Malczak nieprzerwanie kieruje Małopolskim Centrum Sokół od 1980 roku. Czy po trzydziestu dziewięciu latach przyjdzie mu się rozstać z podległą urzędowi marszałkowskiemu instytucją? To pytanie pozostaje na razie odpowiedzi, choć jak twierdzą nasi rozmówcy, decyzja jest już przesądzona.

[email protected] fot. T.K

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"