Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 3 czerwca. Imieniny: Anatola, Leszka, Tamary
23/05/2020 - 10:10

Deszczówka na wagę złota. Gdzie można dostać 5000 zł dotacji

Od kilku lat wraz z nadejściem cieplejszych dni lat powraca temat suszy. Jej konsekwencje mogą być katastrofalne, dlatego wiele miast już teraz podejmuje działania, które mogą przyczynić się do jej zapobiegania. Zbieranie deszczówki jest jednym z nich. I jest na to wsparcie w postaci dotacji.

deszcz w mieście, fot. Pixabay

  • Coraz więcej samorządów dofinansowuje „łapanie” deszczówki
  • Dopłaty do instalacji systemów zbierania wody opadowej mogą wynieść nawet 70 - 80 proc. poniesionych kosztów
  • Programy wsparcia cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców
  • Mieszkańcy decydują się gromadzić wodę, nawet jeżeli nie dostaną wsparcia

Wiosna powinna kojarzyć się z zielenią i nowym życiem, ale jej znakiem rozpoznawczym w ostatnich latach jest raczej pękająca ziemia i wypalona, przyżółkła trawa. Zapewne bezśnieżne zimy mają w tym swój udział, ale wydaje się, że głównym sprawcą tej zmiany kolorów jest ocieplenie klimatu i niewłaściwa gospodarka wodna. W czasach kiedy woda zaczyna być reglamentowana wielu z nas stara się wprowadzać w życie zasady pozwalające na jej recykling. Montowanie w domowych ogródkach zbiorników na deszczówkę staje się nowym trendem, niestety dofinansowywanym tylko w niektórych samorządach.

Zobacz też: Grodzka - Kunegundy... Jeszcze trochę cierpliwości

O dotacje na zainstalowanie w ogrodach zbiorników na wodę opadową mogą starać się mieszkańcy m.in. Krakowa, Wrocławia, Lublina czy Piaseczna. Pierwszy miastem, który postanowił zbierać deszczówkę był Kraków. W 2014 r. mieszkańcy mogli się starać o zwrot kosztów poniesionych na urządzenia do gromadzenia wody. Od tego czasu w ślad za Krakowem podążyły inne miasta.

W sierpniu 2019 r. wrocławski magistrat uruchomił program „Złap deszcz”, który zakładał pokrycie do kwoty maksymalnie 5000 złotych kosztów budowy zbiornika każdemu mieszkańcowi, który zdecyduje się zbudować w swoim ogrodzie ogród deszczowy, studnię chłonną lub muldę. Wnioskować można było również o pokrycie kosztów instalacji wolnostojącego zbiornika zbierającego wodę z dachu i rynien.

Pilotażowy program okazał się dużym sukcesem, wrocławianie w kilku pierwszych dniach od ogłoszenia naboru złożyli tyle wniosków, że początkowy budżet 80 tysięcy złotych został zwiększony do 250 tysięcy zł, co dało możliwość zrealizowania blisko stu zawnioskowanych instalacji.

Nie dziwi więc, że ogłoszona w lutym tego roku druga edycja programu, której budżet został podwojony (z 250 tysięcy złotych do 500 tysięcy złotych) z powodu jeszcze większego zainteresowania zakończyła się po niespełna pięciu tygodniach. Władze Wrocławia podeszły do tematu zbierania deszczówki wzorowo. W urzędzie miasta opracowano nawet specjalny poradnik dla mieszkańców, z którego dowiedzieć się mogą jak samodzielnie zainstalować zbiorniki i w jaki prosty sposób mogą zaadoptować swoje otoczenie wykorzystując do tego deszczówkę we własnym ogrodzie.

Podobny w założeniach program „Złap deszczówkę” ma zostać wdrożony w Lublinie. Mieszkańcy otrzymają dofinansowanie na budowę naziemnych i podziemnych zbiorników retencyjnych, studni chłonnych z kręgów betonowych lub ogrodów deszczowych. Dotacja będzie mogła zostać udzielona na częściowe pokrycie kosztów zakupu i montażu urządzeń a także kosztów modernizacji już istniejącej instalacji, tak by mogła zostać połączona ze zbiornikiem.

Przeczytaj: miasta walczą z suszą, będzie więcej zieleni

Z wnioskiem o przyznanie środków będą mogli wystąpić mieszkańcy – osoby fizyczne, właściciele lub użytkownicy wieczyści gruntu na którym instalacja ma zostać wdrożona. Osoby nieposiadające tytułu własności do wniosku będą musiały dołączyć zgodę właściciela nieruchomości. Przewiduje się zwrot 70 proc. kosztów, maksymalnie 5000 złotych.

Radni Piaseczna również postanowili zachęcić mieszkańców do tworzenia miejsc w których woda opadowa mogłoby być magazynowana. W podjętej uchwale rada miasta wskazuje na co konkretnie i w jakiej wysokości mieszku, wykonania i montażu elementów wchodzących w skład systemu deszczowego, jednak dotacja nie będzie obejmować zakupu samych wolnostojących zbiorników na deszczówkę.

Z wnioskiem o wsparcie wystąpić mogą zarówno osoby fizyczne i jak osoby prawne. Wysokość dotacji ma przewidywać pokrycie aż 80 proc. rzeczywistych, odpowiednio udokumentowanych kosztów inwestycji, dla osób fizycznych nie może przekroczyć 5000 złotych, w przypadku osób prawnych (np. wspólnot mieszkaniowych) maksymalna wysokość dotacji wynosi 10 000 złotych. Wnioskujący będą zobowiązani do utrzymywania wykonanej instalacji minimum przez okres 3 lat. W przeciwnym wypadku będą zobowiązani do zwrotu otrzymanej kwoty wraz z odsetkami.

Zbieranie deszczówki jest bardzo opłacalne. Podczas dziesięciominutowego deszczu z dachu o powierzchni 120 m kw. można zebrać ok. 180 litrów wody, a zebrana w ten sposób woda może zostać wykorzystana do wielu celów. W pierwszej kolejności woda zebrana w domowych ogródkach może posłużyć do nawadniania samego ogrodu. Tym samym deszczówka nie trafia do kanalizacji i nie obciąża podziemnej infrastruktury technicznej, a rachunek za zużycie wody siłą rzeczy zmniejszy się.

Na szczęście w Polsce coraz więcej samorządów decyduje się na dofinansowanie kosztów budowy instalacji potrzebnej do zbierania wody opadowej. Niestety w niektórych miastach pomysł ten nie spotyka się z akceptacją władz, ale nawet wówczas nie oznacza to, że deszczówka nie jest „łapana”. Często to sami mieszkańcy, właściciele domów z ogrodem decydują się na budowanie instalacji zbierającej deszczówkę, nawet jeżeli nikt im nie zwróci chociażby częściowo poniesionych wydatków. Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że zebrana deszczówka w ostatecznym rozrachunku i tak pokryje wszystkie poniesione przez nich koszty.

Paulina Sudoł







Dziękujemy za przesłanie błędu