Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
15/06/2020 - 16:20

Deszcz pada, w Chełmcu ludzi krew zalewa. Rok minął, nic się nie zmieniło

Wracamy do tematu wadliwie wykonanej kanalizacji burzowej na ulicy Batalionów Chłopskich w Chełmcu. Choć interweniowaliśmy w tej sprawie rok temu, nic się nie zmieniło. Deszcz pada, w Chełmcu ludzi woda (i krew) zalewa.

Deszcz pada, w Chełmcu ludzi krew zalewa. Rok minął a nic się nie zmieniło

Zobacz też: Wszystkie trzy warianty obwodnicy Piwnicznej są do niczego? A jeszcze te tiry…

- Firma, która remontowała tę ulicę robiła w to w systemie "zaprojektuj i wybuduj" i odpowiedzialna była również za zaprojektowanie burzówki. Na początku było mówione, że zostaną położone rury. Wody opadowe z części ulicy będą nimi odprowadzane do ulicy Słonecznej a dalej do Magazynowej a z drugiej połowy bezpośrednio do Magazynowej - tłumaczył w zeszłym roku radny Jan Mróz.

- Ostatecznie okazało się, że tylko połowa burzówki została pociągnięta rurami a na pozostałym odcinku wykonane zostały trzy studzienki zanikowe. A grunt w tym miejscu jest taki, że woda nie przesącza się w dół jak należy, tylko wybija do góry. Skutek fuszerki taki, że wody zbiera się tyle, że krawężniki nie są w stanie jej zatrzymać na jezdni i w wodzie stoją też chodniki. Przejść tu suchą nogą nie sposób, deszczówka na to nie pozwala, a przejeżdżające auta dodatkowo fundują z niej pieszym prysznic od stóp do głów.

Zobacz też: W Chełmcu będą nowe linie autobusowe. Tyle, że nie do Nowego Sącza…

Na wniosek Mroza z wizją lokalną w sierpniu 2019 roku byli tu radni z komisji infrastruktury pod wodzą Stanisława Kuzaka. Radni mieli połączyć siły a wykonawca usnąć przyczynę problemów w ramach gwarancji. Tyle, że na deklaracjach stanęło, bo jak nas informuje właścicielka jednej z tutejszych nieruchomości:

- Do tej pory nic Gmina Chełmiec nie zrobiła w tej sprawie, oprócz paru ciągnących  się  papierów... A ja nie mogę spokojnie wyjść z domu, dojść i wjechać na posesję chyba, że kajakiem. Po co więc wydano publiczne pieniądze? Nad tą inwestycją nie ma chyba żadnej kontroli. Nie wiadomo czy droga była w ogóle odebrana po przebudowie, a na domiar złego, może jakby paradoksalnie, przy tej ulicy mieszka dwóch radnych. Ale po co mieli by skutecznie interweniować  skoro przy ich domach nie ma problemu? – nie kryje irytacji kobieta.

- Zwracałam się do wójta gminy Chełmiec o odszkodowanie za straty materialne. Najpierw wysłano mnie do gminnego ubezpieczyciela skąd  po długim czasie otrzymałam dość szokującą odpowiedź, że drogę budowali fachowcy, więc nie mam prawa do odszkodowania - podsumowuje.

Dzwonimy do radnego Kuzaka. – To prawda. Nic w tym temacie nie zrobiono, bo teraz, żeby to naprawić, trzeba było kilkaset metrów drogi znowu rozpruć. Wójt przez komisję infrastruktury był poinformowany o wszystkim. A jeszcze przed remontem radni Jan Mróz razem z innym mieszkańcem, panem Zenonem Jaskólskim byli w gminie i mówili, ostrzegali, że będzie taki problem, że woda będzie stała, bo trzeba pełne odwodnienie ulicy zrobić. I w żadnym wypadku nie można mówić, że radni, którzy tu mieszkają nic nie robią. Ale jak to zwykle w naszej gminie bywa, nic z tego nie wynikło – podsumowuje radny bez pardonu zaznaczając, że nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie cokolwiek się tu zadziało...

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe