Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 7 grudnia. Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
21/11/2019 - 14:30

Czy to już otwarta wojna prezydenta Handzla z opozycyjnymi radnymi?

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel przerwał podczas ostatniej sesji na kilka minut obrady rady miasta i zwrócił się do mieszkańców z pełnym emocji manifestem. Była to spontaniczna reakcja na to, że głosami radnych klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz nie zostały przyjęte konieczne zmiany w uchwale budżetowej miasta na ten rok. Czy to już otwarta wojna władz miasta z radnymi opozycyjnego klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz?

Na sesji doszło do swoistego „klinczu”. Dobitnie o tym świadczyło głosowanie nad zmianami w budżecie jeszcze na ten rok. Jedenastu radnych Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Nowosądeckiej zagłosowało za przyjęciem zmian, ale radni klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz zagłosowali na nie.

Włodarze miasta oniemieli. Totalnie byli zaskoczeni radni, którzy głosowali za zmianami.

Wkrótce potem przed prezydium rady ustawili się prezydent Ludomir Handzel, jego zastępcy, niektórzy pracownicy urzędu miasta oraz radni kubów: Koalicja Obywatelska i Koalicja Nowosądecka. Każda z tych osób trzymała w ręce kartkę z hasłem „Murem za Ludomirem”. Prezydent Handzel stanął na mównicy i zwrócił się bezpośrednio do mieszkańców Nowego Sącza. Wygłosił coś w rodzaju manifestu.

- Rok temu mieszkańcy Nowego Sącza w demokratycznych wyborach zadecydowali, że chcą zmiany. Rekordowa liczba głosów została oddana właśnie na zmiany. Od roku wstajemy z kolan Dzisiaj mamy już pewność, że jest realizowany scenariusz powrotu do władzy układu, przez który musieliśmy się wstydzić tego, jak wygląda nasze miasta. Jest realizowany scenariusz powrotu do władzy poprzez hamowanie inwestycji - mówił prezydent Handzel.

Gospodarz miasta dodał, że „przez grupę ludzi, która tęskni za władzą”, zagrożona jest budowa basenu i stadionu.

- Chcemy pracować, a nie uprawiać politykę. Nie będziemy czekać na instrukcje z Warszawy. Jest czas, abym się zwrócił do mieszkańców: czy chcecie powrotu do tego dziadostwa, które się odbywało? Czy chcemy stadionu, basenu, remontu dróg, ratusza i płyty Rynku. Czas się zastanowić, czy część radnych Nowego Sącza powinna siedzieć na tej sali!

Dla nikogo w mieście nie jest chyba tajemnicą, że współpraca między nowymi władzami Nowego Sącza, a opozycyjnym do włodarzy klubem PiS – Wybieram Nowy Sącz, od samego początku solidnie zgrzyta.   Po ostatniej sesji widać, że zła atmosfera na linii władze miasta – część radnych jest fatalna.

Widząc i słysząc wypowiedź prezydenta miasta radni klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz nie kryli swojego oburzenia. Słychać było głosy niektórych z nich: panie prezydencie – Niech pan nie krzyczy.

Zdaniem Artura Czerneckiego, wiceprzewodniczącego Rady Miasta, który wtedy prowadził obrady, happening, w którym wzięły m.in. udział władze miasta i radni zorganizowany został bezprawnie.

- Był przygotowany wcześniej, całkowicie bezprawnie. Uczestniczyli w nim urzędnicy podczas pełnienia swoich obowiązków służbowych – mówi radny Artur Czernecki. - Moim zdaniem doszło do pogwałcenia ustawy o samorządzie gminnym, która nakazuje, że podczas procedowania nad projektem uchwały o planie przestrzennym dla jednego z osiedli. W momencie, kiedy ogłosiłem, że przystępujemy do głosowania pan prezydent wykorzystał swoje uprawnienia, jakim jest tzw. głos priorytetowy. Udzieliłem prezydentowi głosu, bo zdarzają się różne sytuacje. Wtedy prezydent wtargnął na mównicę wraz z urzędnikami i radnymi Koalicja Nowosądeckiej i Koalicji Obywatelskiej. Zwróciłem się do prezydenta, aby umożliwił dokończenie procedowania uchwały, a po tym będzie mógł kontynuować swój happening. Niestety prezydent nie pozwolił mi dokończyć procedowania.

Radny Artur Czernecki, mówi, że jest oburzony postawą prezydenta miasta.

- Okrzyki na radnych, którzy reprezentują mieszkańców Nowego Sącza – dodaje. – Po to jest rada miasta, aby kontrolowała działania pana prezydenta. Po raz pierwszy w historii obrad rady taka sytuacja miała miejsce. Jestem tym zbulwersowany. Nawet prezydent Józef Antoni Wiktor, który miał podobną sytuację, bo miał mniejszościowy klub w radzie szukał kompromisu, nie wojny. Od prezydenta miasta, po roku urzędowania wymaga się dobrej wiedzy samorządowej. Niestety, prezydent nic się nie nauczył. Prezydent ma doskonały PR. Mógł zrobić sobie happening przed, albo po sesji rady miasta. Jeszcze raz powtarzam. Żaden radny z klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz nie jest przeciwko prezydentowi miasta

[email protected], fot. IM.
 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu