Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
24/11/2018 - 16:50

"Czarny piątek" w sądeckim ratuszu. Kadrowa karuzela, czyli kto będzie następny?

To był prawdziwy "czarny piątek" w Urzędzie Miasta w Nowym Sączu. Kadrowa karuzela ruszyła i to znacznie szybciej, niż zapowiadał to urzędujący od czwartku prezydent Ludomir Handzel. Nowy gospodarz urzędu miasta nie widzi możliwości współpracy z kilkoma dyrektorami wydziałów, dyrektorem Sądeckiego Urzędu Pracy oraz komendantem Straży Miejskiej w Nowym Sączu. Kilka innych osób zostało przeniesionych.

Ze stanowiskami pożegnali się: Józef Kantor, dyrektor Wydziału Kultury, Sportu, Komunikacji Społecznej i Promocji, Grzegorz Chochla, dyrektor Wydziału Zdrowia i Dariusz Górski, komendant Straży Miejskiej.

Dotychczasowa dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska – Marta Wieciech-Kumięga, w drodze porozumienia, ma zostać przeniesiona na inne stanowisko w tym samym wydziale, którym do tej pory kierowała.

To chyba jednak nie koniec kadrowych zmian. Jak dowiedział się portal Sądeczanin.info kolejne dwie urzędniczki pracujące w sekretariatach byłych już prezydentów zostały przeniesione na inne stanowiska do Biura Obsługi Mieszkańców.

Wiemy, że do BOM trafiły: Janina Gozdecka, która pracowała w sekretariacie prezydenta Ryszarda Nowaka i jego poprzedników. Prowadziła sekretariat przez 35 lat. Także do BOM trafiła Ewa Dumana, która prowadziła sekretariat wiceprezydenta Jerzego Gwiżdża.

Szefowie kilku wydziałów, którym wczoraj oznajmiono, że nowe władze miasta nie widzą możliwości z nimi współpracy, byli w totalnym szoku. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zostało im to przekazane w sądeckim ratuszu po południu. Zapytaliśmy, czy wiedzą jakie były powody zwolnień.

- Nie chcę na ten temat rozmawiać - powiedział Dariusz Górski. - Proszę mi wybaczyć. Jest to zbyt świeże. Jak będzie potrzeba wypowiem się szerzej na temat mojej pracy. Dziękuję bardzo.

W telefonie pani Marty Wieciech-Kumięgi  włączała się poczta głosowa.

Komórkę, po kilku próbach skontaktowania się odebrał natomiast Józef Kantor.

-  Nie mogę rozmawiać. Ani słowa pani nie powiem. Wybaczy pani. Bardzo przepraszam - usłyszeliśmy nim się rozłączył.  

Możliwości współpracy nowe władze miasta nie widzą również z Leszkiem Langerem, dyrektorem Sądeckiego Urzędu Pracy. Jednak odwołanie osoby piastującej tę funkcję musi być zaopiniowane dodatkowo przez Powiatową Radę Rynku Pracy. Taka opinia jest kluczowa.

Ponoć też są już też zatrudnione nowe urzędniczki, które poprowadzą sekretariaty prezydenta Ludomira Handzla oraz wiceprezydenta Artura Bochenka, który wprowadził się do pomieszczeń zajmowanych poprzednio przez Wojciecha Piecha.

Najprawdopodobniej to jeszcze nie koniec roszad kadrowych. Ponoć w zanadrzu są kolejne wypowiedzenia.

[email protected], fot. IM.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu