Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 8 lipca. Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety
21/11/2019 - 16:30

Cud, że autobus nie wpadł do rzeki, ale teraz mają komunikacyjną masakrę

Mieszkańcy osiedla Zawada, których pęknięte przęsło mostu na kamienicy odcięło od blisko dwóch kilometrów miejskiej komunikacji, klną na czym świat. Teraz maszerują pieszo przez uszkodzony most, który w każdej chwili może się zawalić, jeśli pojechałby tamtędy autobus. -- To jakaś masakra. Ile to może jeszcze potrwać – denerwują się ludzie.

To cud, że ten most nie zawalił się z ludźmi w autobusie – mówi Janina Stojda, która mieszka przy ulicy Kamiennej. –  Przecież tu mogła zdarzyć się tragedia. – Widziałam w „Sądeczaninie” te zdjęcia. Byłam przerażona. Sama rdza i te straszne pęknięcia… chwała Bogu, że nie wydarzyła się katastrofa, ale jesteśmy teraz bez blisko dwóch kilometrów miejskiej komunikacji.

Czytaj też Most się wali na Kamienicy. Katastrofa budowlana wisi na włosku! [ZDJĘCIA]

 Będziecie coś z tym robić? – pyta zdenerwowana mieszkanka Jamnicy,  pracowników MPK, którzy pilnują czegoś na kształt pętli autobusowej pobliżu przejazdu kolejowego.  

- Teraz jest tak, że autobusy kursowe zatrzymują się przed mostem na ulicy Piłsudskiego , tam ludzie wysiadają i idą tutaj, gdzie czekają na nich kolejne autobusy, które jadą w stronę Kamionki i dalej na Grybów – tłumaczą pracownicy.  

Ale ile to jeszcze potrwa – dopytuje się kobieta. Nie każdy ma samochód. Nie każdy potrafi jeździć autem. Trzeba kawał iść na nogach. To półtora kilometra.

O to proszę pytać w urzędzie miasta. My tylko wiemy, że mają ten most podpierać, bo jest pęknięty – odpowiadają pracownicy MPK.

-Z autobusu, który podjechał od strony Kamionki wysypał się z rana tłum uczniów. Dojeżdżają do szkoły do Nowego Sącza.

- No to jakaś masakra takie chodzenie przez most na nogach -  narzekają uczniowie.

czytaj też Ten heleński, to przy nim krócias. Jak się buduje nowy most w Kurowie [ZDJĘCIA]

Jak długo trzeba będzie maszerować pieszo? Na razie nie wiadomo. Wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek w  rozmowie Z „Sądeczaninem”  mówił, że dopiero w piątek będzie ekspertyza. Przyznał, że most jest w katastrofalnym stanie.  

- Wiadomo już, że pęknięte są dwa dźwigary – mówi wiceprezydent. - Trzeba je po prostu podeprzeć. Budowlańcy będą to robić w czwartek i piątek. Potem zostanie przeprowadzona ekspertyza biegłego. Jeśli dopuści możliwość transportu, będzie wprowadzenie ograniczenie do 3,5 tony z wyłączeniem komunikacji zbiorowej. Wtedy autobusy będą jeździć.

[email protected] fot. jm

Tak wygląda most na Kamienicy. Katastrofa budowlana wisi na włosku




Fot. Jagienka Michalik






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)