Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 7 czerwca. Imieniny: Ariadny, Jarosława, Roberta
16/01/2020 - 15:15

Chełmiec: radny wygarnął wójtowi prawdę na sesji, więc zwolnili go z pracy?

Rafał Kasieczka - radny, a zarazem pracownik Kopalni Surowców Skalnych w Klęczanach najpierw dostał naganę, a potem dyscyplinarne wypowiedzenie z pracy. Uważa, że stało się tak, bo podczas sesji wygarnął wójtowi, co myśli na temat zamknięcia drogi gminnej prowadzącej do osiedla Łazy przez wspomnianą kopalnię. Dziś sąd stanął po stronie radnego i uznał naganę za bezzasadną. Czy tak samo będzie z wypowiedzeniem?

Chełmiec: zwolnili radnego z pracy, bo wygarnął wójtowi prawdę na sesji?

Dziś, 15 stycznia, w sądeckim sądzie pracy zapadł wyrok w sprawie z powództwa radnego Rafała Kasieczki, który szukał tu sprawiedliwości po tym, jak szefostwo Kopalni Surowców Skalnych w Klęczanach udzieliło mu kilka miesięcy temu nagany, w ślad za jego wystąpieniem na sesji.

Wystąpienie dotyczyło zamknięcia drogi, która przez kopalnię prowadziła do osiedla Łazy w Marcinkowicach. Radny wygarnął wójtowi – mając jako pracownik kopalni wiedzę z pierwszej ręki – że nie było żadnych powodów, by tę drogę z dnia na dzień zamykać.

Kasieczka stał na stanowisku, że był czas na to, by przed zamknięciem tego dojazdu, zgodnie z wymogami, zrobić projekt drogi alternatywnej i był czas - by zgodnie ze sztuką budowlaną - ją wykonać. Dał jasno do zrozumienia, że gdyby zachowano właściwą kolejność działań w tej sprawie, można by było uniknąć odcięcia osiedla od świata i całego szumu medialnego, jaki się wokół tej sprawy zrobił.

Na reakcję ze strony władz kopalni (należącej w całości do gminy) długo nie trzeba było czekać. Kasieczka dostał naganę, w której zarzucano mu, że działa w ten sposób na szkodę kopalni. Radny odwołał się do sądu. Dziś – nieprawomocnie, bo strony się mogą odwołać – sąd pracy uznał naganę za całkowicie bezzasadną.

Zobacz też: Kolejne 120 dni bez żadnej drogi? To najczarniejszy scenariusz dla Łazów

Na tym jednak nie koniec. Kasieczka nadal - mimo nagany i toczącej się sprawy w sądzie - twardo stał murem za poszkodowanymi mieszkańcami i wraz z innymi radnymi cały czas monituje działania chełmieckiego samorządu, które miałyby problem rozwiązać. Dotyczy to przede wszystkim postępów w przygotowaniu projektu legalizacyjnego drogi zamkniętej przez nadzór. Jako przykład jego działań można podać załączone poniżej pismo.

Skutek? Radnemu Kasieczce 13 stycznia tego roku wręczono wypowiedzenie dyscyplinarne. Czy zarzuty Kasieczki wobec odcięcia osiedla Łazy od dotychczasowej drogi przez kopalnię były słuszne? Wystarczy zapoznać się z treścią wyjaśnień Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie, który informuje w marcu 2018 roku, że droga ta w całości znajduje się poza obszarem objętym eksploatacją i nie jest wykorzystywana do prowadzenia ruchu zakładu górniczego. Mało tego, nie jest objęta nawet w planach eksploatacji. Całość poniżej.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu