Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 10 sierpnia. Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca
03/10/2019 - 15:45

Chełmiec: „przestępstwo”, „farsa” i „wstyd”? Rzecz o MPK i głosowaniu radnych

Kolejnym wyjątkowo gorącym punktem poniedziałkowej sesji w gminie Chełmiec było podjęcie uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi na wójta Chełmiec Bernarda Stawiarskiego w związku ze współpracą gminy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacji. Czy Komisja Skarg złamała prawo czy radni go po prostu kompletnie nie znają?

Ostatnie posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petcyji chełmieckiej rady w sprawie skargi sołtysa Krasnego Potockiego na wójta gminy Chełmiec w sprawie MPK odbyło się 6 września a jej prace, a dokładniej sposób, w jaki głosowali wtedy radni obił się w gminie szerokim echem. W tej samej sprawie, czyli w sprawie uznania skargi za zasadną, albo bezzasadną radni głosowali aż trzy razy.

O samej skardze pisaliśmy w publikacji Chełmiec: będą sądzić wójta za MPK. Radni pobłażliwsi od mieszkańców?

Jej sedno jest takie, że mimo iż mieszkańcy m.in. Krasnego Potockiego już ładnych kilka miesięcy temu zobowiązali gminę do zawarcia porozumienia w sprawie obsługi wszystkich sołectw przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne (dopowiedzmy, że jeszcze w zeszłym roku zrobili to samo i to jednogłośnie sami radni), do dziś takiego porozumienia nie ma. A inna rzecz, że gmina udziela informacji na temat postępów i przebiegu rozmów wyjątkowo enigmatycznie. Oczywiście mieszkańcy domyślają się powodu – bo jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze.

6 października – po tym jak wojewoda uznał, że rozpatrzeniem skargi na włodarza gminy powinni zająć się sami radni – zebrała się stosowna ich komisja, czyli Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Przypomnijmy, że w komisji zasiadają: Tomasz Fałowski – Wańczyk – przewodniczący, Elżbieta Horowska – wiceprzewodniczący, Sylwester Zaryczny, Iwona Kantor, Jarosław Łatka, Eugeniusz Rosiek i Jakub Ledniowski.

Dyskusję, oględnie mówiąc, można uznać za burzliwą, padały nawet krwiste przekleństwa. Ale o jej kuriozalności zadecydowało nie meritum sprawy, ale to, jak radni głosowali a dokładniej: ile razy to robili. Otóż głosowanie odbyło się aż trzykrotnie. Przy czym wezwanie do trzeciego głosowania radna Iwona Kantor argumentowała tym, że… atmosfera poprzednich uniemożliwiała radnym prawidłowe zrozumienie tego, jaka decyzja ma zapaść. Ostatecznie troje radnych uznało skargę za bezzasadną, jedna osoba wstrzymała się od głosu a dwóch radnych nie wzięło udziału w głosowaniu.

Zgodnie z procedurami Komisja Skarg przekazała swoją opinię pozostałym radnym, którzy w poniedziałek mieli przesądzić o dalszym rozwoju sprawy. – Skarga jest całkowicie bezzasadna. Wójt gminy Chełmiec podejmował i nadal podejmuje działania mające na celu uruchomienie transportu publicznego na terenie gminy Chełmiec. Nie można zarzucić, że wójt nie wykazuje zainteresowania rozwiązaniem sytuacji – podsumowała stanowisko Komisji radna Elżbieta Horowska.

W tym momencie o głos poprosił sołtys Krasnego Potockiego Krzysztof Kornaszewski. – W kwestii procedury rozpoznania na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w dniu 6 września 2019 roku skargi skierowanej przez sołtysa Krasnego Potockiego Krzysztofa Kornaszewskiego na wójta gminy Chełmiec chciałbym uzyskać odpowiedź od członków tejże komisji a w szczególności od jej przewodniczącego na następujące pytanie: na jakiej podstawie fatycznej oraz podstawie prawnej – i tu proszę o wskazanie mi konkretnego przepisu prawnego zezwalającego na to, aby komisja podjęła aż dwukrotnie decyzję o ponownym głosowaniu nad zasadnością tejże skargi. Uzasadniając swoje pytanie zwracam uwagę iż, orzecznictwo sądów administracyjnych powszechnie uznaje, że skutki prawne aktu głosowania są wiążące i nie mogą być i nie mogą być dowolnie znoszone w całkowicie swobodny sposób poprzez reasumpcję głosowania aż do osiągnięcia pożądanego z różnych względów rezultatów – wywodził twardo Kornaszewski.

- Jakakolwiek zaś reasumpcja głosowania może być dopuszczalna tylko wyjątkowo i tylko w razie stwierdzenia w jego toku oczywistych uchybień i omyłek. W przeciwnym razie byłaby to wada formalna w zakresie procedowania skutkująca nieważnością tak podjętej uchwały – przytaczał odpowiedni fragment z orzecznictwa.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)