Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 listopada. Imieniny: Janusza, Marii, Reginy
17/12/2017 - 12:55

Chełmiec. Józef Zygmunt: Ja tylko organizuję pracę rady! Nie mam kompetencji do weryfikowania wyników konsultacji społecznych!

Józef Zygmunt, przewodniczący rady gminy Chełmiec nie czuje się odpowiedzialny za tryb przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie nadania Chełmcowi statutu miasta. Podkreśla, że jego rola w radzie gminy ogranicza się do organizacji pracy rady a pojawienie się jego nazwiska w zawiadomieniu do Prokuratury Okręgowej, to początek walki wyborczej.

Zobacz też: Chełmiec nie będzie miastem póki minister spraw wewnętrznych nie sprawdzi rzetelności konsultacji społecznych

12 grudnia do Prokuratury Okręgowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy konsultacjach społecznych, które przeprowadzono w Chełmcu w sprawie nadania miejscowości statusu miasta. Autorzy doniesienia, grupa mieszkańców gminy Chełmiec wskazali dwóch podejrzanych: wójta Bernarda Stawiarskiego i Józefa Zygmunta, przewodniczącego rady gminy Chełmiec. O szczegółach zawiadomienia pisaliśmy w publikacji: Chełmiec miastem: Wójt Stawiarski i przewodniczący rady popełnili przestępstwo podczas konsultacji społecznych?

Szef chełmieckiej rady przede wszystkim nie ukrywa zaskoczenia faktem, że ktoś czyni go personalnie odpowiedzialnym za tryb i sposób przeprowadzenia konsultacji, bowiem za całość procesu odpowiada Urząd Gminy Chełmiec. Pomysł, by przeprowadzić je przy użyciu anonimowych ankiet jest pomysłem wójta Bernarda Stawiarskiego zaakceptowanym przez radę. Podobnie było w przypadku złożenia wniosku do MSWiA o nadaniu Chełmcowi statusu miasta, za czym zagłosowało 15 radnych.

- Jako przewodniczący mam jedynie kompetencje do tego, by organizować pracę rady. Przekazałem tylko i wyłącznie wniosek, który przegłosowała rada gminy Chełmiec. Taki miałem obowiązek. I tu się moja rola kończy – komentuje przewodniczący.

Zobacz też: "Płatni zdrajcy” i „pachołki ratusza”? Bernard Stawiarski głośno milczy o swej skandalicznej wypowiedzi

Zygmunt podkreśla również, że do grudnia nikt, żadna z instytucji pośredniczących w składaniu wniosku na linii: gmina – rada ministrów, nie wniosła formalnie żadnych zastrzeżeń, co do przebiegu budzących dziś tak ogromne kontrowersje konsultacji.

- Pełna dokumentacja została przesłana na ręce wojewody, który przekazał ją z kolei do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji a MSWiA oddało ją z kolei radzie ministrów i to rada ministrów podjęła decyzję o tym, że od 1 stycznia 2017 roku Chełmiec będzie miastem. Rada ministrów podjęła tę decyzję w lipcu.

- I z całą odpowiedzialnością chcę stwierdzić, że nikt wcześniej żadnych wyjaśnień - ani wojewoda, ani ministerstwo, ani rada ministrów - ode mnie nie żądał ani niczego nie podważał – podkreśla w rozmowie z portalem Sądeczanin.info.

Pytamy zatem, dlaczego w grudniu ministerstwo zmieniło jednak zdanie?

- Do dnia dzisiejszego na moje ręce nie wpłynął żaden protest nawet pojedynczego mieszkańca. Do dnia dzisiejszego o całym zamieszaniu, które powstało w grudniu dowiaduję się jedynie z mediów. Do dnia dzisiejszego nikt ze mną oficjalnie nie rozmawiał i nie wyjaśniał formalnie, jaka jest przyczyna zamieszania, kto protestuje i dlaczego. Nie dostałem żadnego oficjalnego dokumentu w tej sprawie ani od mieszkańców, ani do strony rządowej. Nawet nie wiem, którzy radni protestują – odpowiada Zygmunt.

Zobacz też: Chełmiec: Józef Zygmunt - Wójt jest moim zdaniem wzorowy

Odnosząc się do zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z konsultacjami społecznymi i podejrzeniu potwierdzenia nieprawdy, które 12 grudnia wpłynęło do Prokuratury Okręgowej przewodniczący składa oświadczenie, którego treść, na życzenie Józefa Zygmunta przytaczamy w całości:

- Z cała mocą chcę powiedzieć, że na pewno nikogo nie wprowadziłem w błąd ani też nie składałem żadnych dokumentów, za które ja osobiście, samodzielnie odpowiadam. Jest to uchwała rady gminy Chełmiec, która została zweryfikowana przez nadzór prawny wojewody małopolskiego. I na tym mój przekaz nijako do MSWiA się kończy. Nie organizowałem ani nie interpretowałem na żadnym szczeblu konsultacji społecznych z mieszkańcami. To nie leży w moich kompetencjach. Szkoda, że odbywa się to wszystko poza mną i mam wrażenie, że jest to początek walki wyborczej i próba oczernienia mnie i odebrania mi wiarogodności jako samorządowca.

ES [email protected] Fot.: archiwum sadeczanin.info 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu