Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
24/08/2019 - 11:00

Chełmiec: beczkowóz eko-katastrofie nie sprosta, a radni chowają głowę w piasek

Z ogromną radością donosimy, że Sądeckie Wodociągi już wczoraj, 23 sierpnia dostarczyły wodę do sześciu rodzin z Biczyc Górnych, których ujęcie zostało skażone fekaliami. Ale to jedynie doraźne rozwiązanie, dlatego nie zwalniamy tempa i działamy dalej.

O dramatycznej sytuacji mieszkańców sołectwa Biczyce Górne pisaliśmy już w kilku publikacjach. Ostatnio, w ślad za naszą prośbą i deklaracją Tadeusza Frączka, prezesa Sądeckich Wodociągów, spółka Nowego Sącza już dostarczyła sześciu rodzinom wodę. I być może ten weekend uda im się przeżyć w miarę bezpiecznie.

Jednak mamy świadomość, że z racji skali skażenia, jakim został objęty obszar ich ujęcia wody, już nigdy nie będą mogli z niego korzystać. Beczkowóz to jedynie doraźne rozwiązanie. Wyobraźcie sobie – sześć rodzin z małymi dziećmi, kobieta w ciąży, osoby starsze a trzeba codziennie jeść, pić, myć się, prać a wody nie ma.

Bo ta skażona fekaliami nadaje się jedynie do spłukiwania nieczystości w ubikacjach. Trzeba też pamiętać, że ci ludzie mają swoje uprawy, zwierzęta gospodarskie, o które też trzeba zadbać. Skali dramatu nie da się opisać. I nie mówimy tu o kilku dniach, ale tygodniach.

Teoretycznie poszkodowani mogliby pokusić się o zainwestowanie we własne studnie. Ale jak można przystąpić do jakichkolwiek odwiertów, jeśli nie wiemy jak daleko sięga skażenie środowiska. I co z tego, że można zatrudnić specjalistyczną firmę, która wykona taki odwiert – oczywiście za odpowiednie pieniądze – jak po odwiercie woda musi jakiś czas być spuszczana a potem dopiero poddana badaniu, czy nadaje się do spożycia.

W przypadku takiego skażenia, jakie ma miejsce w Biczycach Górnych jest ogromne ryzyko, że wyniki badań będą negatywne. Ci ludzie mogą być pozbawieni wody całymi tygodniami. Powtarzamy – beczkowóz to za mało.

Co w tej sytuacji można zrobić? Jak usłyszeliśmy od Ryszarda Wąsowicza szefa Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego ustawa o masowym zaopatrzeniu w wodę skonstruowana jest tak, że gmina Chełmiec wcale nie musi poszkodowanym dostarczyć wody, bo nie są oni klientami, odbiorcami wody z gminnego wodociągu. Porażające, ale prawdziwe. A na ludzkie odruchy, odruchy zwykłej przyzwoitości ze strony władz gminy już nikt w Biczycach Górnych nie liczy, choć wójt mieszka po sąsiedzku…

I teraz przechodzimy do sedna sprawy. Pozbawionych wody mieszkańców trzeba w trybie natychmiastowym wpiąć do gminnego wodociągu. Ironia sytuacji polega na tym, że pan Andrzej Pajor kilka lat temu zgodził się, żeby przez jego ziemię, całkowicie za darmo, została pociągnięta główna magistrala gminnego wodociągu. A on sam od dwóch lat wraz z sąsiadami nie mogą się doprosić, by go do tej sieci wpięto. Dyrektor ZGKiM Bogumiła Aszklar Lelito nie zaprzecza. Twierdzi wręcz, że jest nawet gotowy projekt rozbudowy sieci, tyle, że gmina nie ma pieniędzy na jego realizację.

Samorządowcy powinni uruchomić wszystkie możliwe sposoby zabezpieczenia, zagwarantowania środków na włączenie poszkodowanych do sieci. Rozmawialiśmy już o tym, z szefem klubu radnych PiS Jakubem Ledniowskim, bo właśnie ten klub chce zwołania sesji nadzwyczajnej w ślad ostatnimi dramatycznymi sytuacjami związanymi z brakiem wody w innych sołectwach.

Czy tym razem chełmieccy radni będą potrafili stanąć na wysokości zadania? Czy radni z okręgu nr 1 obejmującego również Biczyce Górne a więc Jakub  Ledniowski, Jarosław  Łatka, Jan  Mróz, Anna  Stepaniak, Wiesław Szołdrowski, Andrzej Tyrkiel, Władysław  Wnęk, Sylwester Zaryczny sprostają tej bezprecedensowej sytuacji i przedłożą dobro ludzi nad swoje polityczne uwarunkowania? Żaden z tych radnych, dosłownie żaden - poza Ledniowskim, którego sami do tego zobowiązaliśmy - nawet nie próbował się skontaktować z poszkodowanymi.

By zabezpieczyć środki na realizację tego przedsięwzięcia, by zbudować dla poszkodowanych podłączenie do wodociągu być może trzeba będzie zrezygnować z inwestycji w innych sołectwach np. remontu jakiś dróg, bo budżet gminy nie jest z gumy. Dla tego dla wszystkich, dla mieszkańców całej gminy sytuacja ta może się okazać nie tylko wielkim egzaminem z demokracji, ale przede wszystkim z człowieczeństwa.

My ze swojej strony zobowiązujemy się do poinformowania o biczyckim dramacie marszałka i wojewodę.

ES [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu