Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 5 marca. Imieniny: Aurory, Fryderyka, Oliwii
04/09/2023 - 08:35

To był prawdziwy hit. Czy wróci bon turystyczny wymyślony przez Andrzeja Guta-Mostowego? [WIDEO]

To było przełomowe przedsięwzięcie, a na miarę europejską okazało się wyjątkowe. Mowa o bonie turystycznym, który nie tylko pozwolił odbić się z dna pandemicznej zapaści hotelom, pensjonatom czy gospodarstwom agroturystycznym, ale także sprawił, że wielodzietne rodziny mogły sobie pozwolić na wakacyjny wyjazd. – Czy ten skuteczny instrument ożywienia branży połączony z polityką społeczną doczeka się kontynuacji?– pytamy pomysłodawcę tego przedsięwzięcia, Andrzeja Guta-Mostowego, wiceministra sportu i turystyki.

Panie ministrze, kończy się pana kadencja w Sejmie, także praca w rządzie, teraz ponownie będzie się pan ubiegał o mandat posła z listy Zjednoczonej Prawicy. To czas podsumowań. Niewątpliwie do pana sukcesów należy bon turystyczny, pana autorskie przedsięwzięcie. Z jednej strony to było koło ratunkowe rzucone branży turystycznej  mocno poturbowanej przez koronakryzys, z drugiej wsparcie rodzin z dziećmi.
Rzeczywiście, polski bon turystyczny jest  moim sztandarowym projektem i koncepcją, którą prezentowałem kilka lat  wcześniej. W czasie pandemii, kiedy branża turystyczna przez wiele miesięcy musiała być zamknięta, zyskał poparcie premiera Mateusza Morawieckiego, rządu i parlamentu, także prezydenta Andrzeja Dudy.  To rozwiązanie mogliśmy wprowadzić jako narzędzie wsparcia  branży turystycznej, ale poprzez ważną warstwę społeczną czyli  dofinasowanie do wyjazdów turystycznych dla polskich rodzin i przez to zachęcenie do wypoczynku w kraju.

Bon turystyczny okazał się skutecznym instrumentem ożywienia branży połączonym z polityką społeczną.
To przedsięwzięcie zaplanowane na 4 miliardy złotych okazało się wielkim sukcesem. Pozwoliło na dofinansowanie każdego dziecka kwotą pięciuset złotych i  podwójna kwotą czyli  tysiąca złotych dla każdego  dziecka z niepełnosprawnością. Wiele rodzin, które nie mogły wcześniej pozwolić sobie na wakacyjny wyjazd, ruszyło w Polskę. I rodziny i branża turystyczna bardzo ten projekt chwalą.  Co ważne, w wielu  gminach żyjących z turystyki nastąpił wzrost bazy turystycznej, bo żeby z bonu skorzystać, trzeba było mieć zarejesrtowaną działalność gospodarczą. To z kolei przyczyniło się do wzrostu przychodów samorządów z podatków. 

Na ile bon pobudził Polaków do korzystania z turystyki krajowej?
Po pandemii odnotowujemy duży wzrost turystyki krajowej, na poziomie 15-18 procent.  W kwotach, to naprawdę dużo. W czasie covidu siłą rzeczy mogliśmy tylko podróżować po kraju. Dzięki temu poznaliśmy polskie atrakcje, hotele, restauracje, trasy rowerowe czy  kajakowe. Oferta okazała się atrakcyjna i na wysokim poziomie.  To pozwalało na wyjazdy krótsze, weekendowe. Bon turystyczny niewątpliwie przyczynił się do systemowego zainteresowania Polaków wypoczynkiem w kraju.

Skoro bon turystyczny okazał się skutecznym instrumentem  ożywienia branży turystycznej i wsparciem polskich rodzin, to jakie są szanse na to, żeby nadać mu trwały charakter?
Do bonu turystycznego wrócimy w innym kształcie. W tej chwili krajowa turystyka jest na bardzo dobrym poziomie. W porównaniu do lat ubiegłych przyjeżdża do nas nawet 40-50 procent więcej zagranicznych turystów, dlatego nie możemy traktować tej branży jako sektora zagrożonego, który państwo w nadzwyczajny sposób musi wesprzeć. Byłoby to niesprawiedliwe wobec innych sfer działalności gospodarczej, także działalności społecznej  kulturalnej czy edukacyjnej. Dlatego musimy wymyślić i zastosować mechanizmy,  które spowodują, że tę turystykę już na zawsze będziemy promować poprzez pewne przepisy na linii pracodawca- pracobiorca i ze wsparciem instytucji takich jak ZUS, jeżeli chodzi o wsparcie polityki społecznej.

Jako wiceminister  sportu i turystyki Andrzej Gut Mostowy ma ogromne zasługi na rzecz budowania nowych obiektów sportowych,  zwłaszcza w naszym regionie. Więcej na ten temat w materiale wideo. ([email protected]) DS)

Artykuł sponsorowany







Dziękujemy za przesłanie błędu