Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 28 marca. Imieniny: Anieli, Kasrota, Soni
28/01/2020 - 16:10

Błoto z kopalni w Klęczanach nie zniknie z powiatówki, bo kolej buduje tory...

Kopalnia Surowców Skalnych Klęczany należąca w całości do gminy Chełmiec nie ma ostatnio dobrych notowań wśród mieszkańców. Po skandalu z likwidacją jedynej drogi do osiedla Łazy w Marcinkowicach pod lupę społeczności Doliny Smolnika trafiło błoto, której z owej kopalni wywożone jest wprost na powiatówkę narażając na szwank bezpieczeństwo kierowców.

- Ci, którzy mieszkają w Dolinie Smolnika i przejeżdżają koło KSS Klęczany, gdzie jest wywóz materiałów, wiedzą, że jest ogromny problem, bo wyciągany jest szlam na drogę powiatową – zainicjował dyskusję na ten temat podczas ostatniej sesji radny Stanisław Kuzak a my zaznaczamy, że o błocie liczonym jesienią i zimą już nie w kilogramach, tylko w tonach, wywożonym na powiatówkę przez pojazdy wyjeżdżające z terenu kopalni też już pisaliśmy choćby w publikacji Klęczany/Marcinkowice: Błoto z kopalni może być śmiercionośne? A wystarczy wymyć koła...

Gdy popatrzy się na to tylko przez pryzmat bałaganu i estetyki, efekt jest taki, że inne pojazdy o czystych kołach, ba - o czystych karoseriach, tędy nie przejadą. Ale dla Kuzaka najważniejszy jest jednak problem bezpieczeństwa kierowców i pasażerów.  – Gdy dojdzie do jakiegoś wypadku podejrzewam, że wszyscy wtedy ręce umyją. Jak piłat – ironizował nie bezpodstawnie, bo jak łatwo wpaść w poślizg na takim rozwodnionym lub podmarzniętym błocie, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć.

Następnie – i tu musimy mocno to podkreślić – już jako kolejny samorządowiec i mieszkaniec gminy zaapelował do wójta, by przy wyjeździe kopalni, która przecież w całości należy do gminy, wybudować myjkę z prawdziwego zdarzenia.

Zobacz też: Apetyt na miasto Chełmiec wśród radnych spada

Co taka myjka da? Samochody, które będą opuszczać teren kopalni przed włączeniem się do ruchu na drodze powiatowej będzie można z całego błota szybko i sprawnie wypłukać.

- To, że będziemy my - mieszkańcy będziemy zgłaszać, dzwonić na policję, że kierowcy wyjeżdżają i brudzą asfalt, to nie zmieni tego, że to kierowcy będą dostawać mandat a nie zakład (nie kopalnia – dop. red.). A ci kierowcy też muszą przyjechać do domu, nakarmić swoją rodzinę, dzieci. To nie jest sztuka karać kierowców. Dlaczego państwo się uchylacie od tego problemu? To jest wasz problem, to jest nasz problem (radnych – dop. red.). To jest problem zakładu?

Przy okazji Kuzak przypomniał, że wójt Bernard Stawiarski już w tamtej kadencji, że myjka powstanie i nadmienił, że obecny prezes KSS Klęczany sam mieszka przecież w Marcinkowicach i sam powinien o takiej potrzebie powinien przypominać.

Dociekania Kuzaka tym razem przeszły bez echa, ale podczas jednego z poprzednich posiedzeń padły wyjaśnienia, że już niebawem PKP PLK będzie przebudowywać w linię kolejową w gminie Chełmiec, dlatego po głębszej analizie władze gminy i kopalni uznały, że w tej sytuacji w zakup myjki nie ma co inwestować. Dlaczego? Bo po przebudowie owej linii transport surowców z kopalni przeniesie się  na tory…

Jednak ani radni, ani tym bardziej mieszkańcy gminy nie dają się zbić z pantałyku i już zwróciły się o pomoc i interwencję bezpośrednio do właściciela wiecznie zabłoconej drogi, czyli do dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg Adama Czerwińskiego. Jaki będzie tego efekt? Do tematu wrócimy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu