Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 23 listopada. Imieniny: Adeli, Felicyty, Klemensa
28/07/2014 - 10:07

Bartkowa-Posadowa: Odsłonięcie pomnika Stanisława Chrobaka

Rodzinną historię o Stanisławie, żołnierzu AK, zamordowanym w czasie w czasie II wojny światowej przez Niemców, Chrobakowie pielęgnują od siedemdziesięciu lat. Ale dopiero teraz podchorąży Stanisław Chrobak ps. ,,Rak", zastępca dowódcy III plutonu AK ,,Zygmunt I", który poległ 27 lipca 1944 r. w czasie akcji ,,Burza" doczekał się pomnika.
O wybudowanie pomnika zabiegała rodzina „Raka”. Postument stanął na prywatnej działce w Bartkowej-Posadowej, należącej do Ryszarda Kubackiego, którego ojciec walczył ze Stanisławem Chrobakiem w jednym oddziale. W miejsce gdzie znajduje się postument „Rak stoczył swoja ostatnią, śmiertelną walkę. Miał zaledwie 23 lata

Kultywowaniem pamięci o bohaterze zajmuje się Dawid Chrobak. Ma 33 lata i z zawodu jest radcą prawnym. Z zamiłowania rodzinnym archiwistą. Słynny żołnierz AK był jego stryjecznym dziadkiem czyli bratem jego dziadka Edwarda.

-To była wspólna rodzinna inicjatywa. Przewodził jej mój wuj, ks. Emil Ojczyk, emerytowany proboszcz parafii Otmuchów na Opolszczyźnie. To on jest fundatorem pomnika, który zaprojektował mój przyjaciel z Mielca, architekt Krzysztof Szostak. Całe przedsięwzięcie zrealizowaliśmy w rok. Stało się to możliwe dzięki przychylności lokalnych samorządowców. Sekretarz Starostwa Nowosądeckiego Witold Kozłowski i wójt Gminy Gródek nad Dunajcem Józef Tobiasz zrobili wszystko, żeby jak najszybciej załatwić formalności. No i najważniejsze, nie byłoby pomnika, gdyby Ryszard Kubacki z Bartkowej-Posadowej nie oddał pod pomnik swojego prywatnego gruntu.

Spotkanie zgromadziło liczne grono mieszkańców Posadowej-Barakowej,  młodzież z pocztami sztandarowymi ze szkół podstawowych i gimnazjalnych z Pleśnicy Podola-Górowej, przedstawicieli Związku Strzeleckiego „Strzelec” z Brzeska, duchownych, lokalnych samorządowców i tarnowskich parlamentarzystów.

Wyraźnie wzruszony Dawid Chrobak, rozpoczął uroczystość odsłonięcia pomnika „Raka” od przytoczenia znamiennych słów wielkiego Polaka, Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

-Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się.

Tych odniesień do historii podczas uroczystości w Barkowej-Posadowej było więcej. Ks. dziekan Adam Urbański, proboszcz Parafii Podole, który pomnik poświęcił, mówił o niezwykłym pokoleniu młodych ludzi wychowanych okresie 20-lecia wojennego, którzy bez wahania oddawali życie za ojczyznę.

- To pokolenie nie pojawiło się samo. Wyrosło z celebrowanych przez ich ojców niepodległościowych tradycji. Z przywiązania do najświętszych dla Polaków wartości, takich jak Bóg , Honor i Ojczyzna. To z miłości do ojczyzny tacy młodzi ludzie jak podchorąży Stanisław Chrobak walczyli i umierali za ojczyznę. Jakże ważne jest pielęgnowanie pamięci o bohaterach, którzy przypominają o tragicznych momentach z naszej historii. Historii, która dziś jest rugowana z polskich szkół.

Niezwykłym gościem uroczystości był pułkownik Jerzy Pertkiewicz, który dokonał odsłonięcia pomnika. Stary wiarus, żołnierz Armii Krajowej, był uczestnikiem bitwy pod Jamną, rozegranej 25 września 1944 roku. Stoczona przez AK w ramach akcji ”Burza”, była jedną z największych regularnych bitew z Niemcami na terenie południowo-wschodniej Polski.

- To dla mnie honor, że mogłem odsłonić tablicę kolegi z AK, tu na tej ziemi ojczystej ziemi poświeconej krwią bohatera mówił - pułkownik Jerzy Pertkiewicz. - Kiedy patrzę teraz na twarze zgromadzonych, cieszę się, że jest tu tylu młodych ludzi, rodziców z dziećmi. Jestem już pokoleniem odchodzącym. I właśnie do was młodych chciałbym skierować swoisty testament akowców. Moje pokolenie walczyło w wolność trudem poświęcenia i krwią. To była najwyższa cena, która płaciliśmy za niepodległość. Wy żyjecie w wolnej Polsce. Ale o tę wolność także trzeba walczyć. Poprzez solidna naukę, pracowitość i pielęgnowanie historii. Niech słowa poety Adama Asnyka będą dla was swoistym drogowskazem: „Każda epoka ma swe własne cele I zapomina o wczorajszych snach: Nieście więc wiedzy pochodnię na czele I nowy udział bierzcie w wieków dziele, — Przyszłości podnoście gmach! Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy”.

Podchorąży Stanisław Chrobak „Rak” był absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu. Wojna przerwała jego dalszą edukację na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie studiował prawo. Był zastępcą dowódcy III Plutonu Armii Krajowej ,,Zygmunt I” w stopniu podchorążego i członkiem drużyny dywersyjnej. III Pluton Gminy Zakliczyn obejmował wioski: Paleśnica, Borowa, Bieśnik oraz poza gminą Zakliczyn: Podole, Posadowa, Roztoka - Brzeziny, Jelna, częściowo Rożnów. Wśród działań tzw. małej dywersji tej drużyny, można wymienić: rozrzucanie kolców na szosie Zakliczyn - Nowy Sącz przez Paleśnicę oraz na szosie Wojnicz - Zakliczyn, zrywanie drutów łączności telefonicznej Tarnów - Nowy Sącz.

Patrol dywersyjny, w skład którego wchodził Stanisław Chrobak zajmował się również rozbrajaniem Niemców np. na drodze pomiędzy Filipowicami a Stróżami. Patrole dywersyjne wykonywały także kary chłosty volksdeutschom i likwidowały bimbrownie. W rodzinnym domu „Raka” w Paleśnicy odbywały się spotkania, narady i szkolenia. Prowadzano tam również egzamin kursu podchorążych i produkcję butelek zapalających. Należąc do komórki wywiadowczo – nasłuchowej tłumaczył z języka angielskiego i niemieckiego na język polski pozyskane informacje. Informacje uzyskane z nasłuchu udostępniano w formie notatek zainteresowanym, pełniły one ważną rolę w szeptanej propagandzie.

Chrobak zginął podczas zasadzki na niemiecki transport w miejscowości Posadowa 27 lipca 1944 r., w czasie trwającej Akcji ,,Burza”.

Agnieszka Michalik
Fot autorki
 






Dziękujemy za przesłanie błędu