Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 20 sierpnia. Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela
06/02/2018 - 18:55

77 fotopułapek utrze nosy entuzjastom narciarskich Siedmiu Dolin? A może to „zieloni” stracą argumenty?

Od czterech miesięcy 77 fotopułapek dokumentuje ilość i liczebność gatunków zwierzyny leśnej w Dolnie Popradu. Zainstalowano je w lasach w gminie Piwniczna-Zdrój, Nawojowa i Stary Sącz. Czy wyniki badań nad fauną i florą tych terenów utrą nosa entuzjastom realizacji narciarskich Siedmiu Dolin? A może to przeciwnicy tego projektu stracą argumenty?

- Cała inicjatywa wypłynęła ze Stowarzyszenia Gmin Popradzkich i Krynicy. My jako Nadleśnictwo dostaliśmy propozycję, by wziąć udział w tym projekcie polegający na rozpoznaniu szeroko rozumianej przyrody terenu Beskidu Sądeckiego a w szczególności Doliny Popradu – mówi o kulisach przedsięwzięcia nadleśniczy Nadleśnictwa Piwniczna-Zdrój Stanisław Michalik.

- Chodzi żeby zbadać empirycznie, jaki jest stan rzeczywisty, a nie ten przypuszczalny, książkowy. Słyszało się bowiem niekiedy ze strony potencjalnych inwestorów, szczególnie tych zainteresowanych infrastrukturą narciarską, że są to informacje przesadzone, że wilki, rysie i inne gatunki jak głuszce czy puchacze, czarne bociany jeśli w ogóle są, to zdarzają się sporadycznie, że duże obszary są ich zupełnie pozbawione. To była jedna strona. A druga strona, szczególnie organizacje przyrodnicze twierdziły, że tych gatunków zagrożonych, wrażliwych na zmiany, rzadkich i objętych różnymi formami ochrony są wszędzie – obrazuje ideę badań nasz rozmówca.

Zobacz też: Siedem Dolin. Złoty środek na sądecki biznes i nowe miejsca pracy?

- Dzięki metodyce z wykorzystaniem fotopułapek, można stwierdzić, że najczęściej nagrywającymi się gatunkami zwierząt są jelenie, sarny i lisy. Z dużych drapieżników kamery uchwyciły kilkadziesiąt razy wilki (najliczniejsza wataha liczy 6 osobników), rysie (w tym kocica z dwoma młodymi). Nagrał się również żbik - chwali się na swojej stronie Nadleśnictwo Piwniczna-Zdrój danymi na dzień 17 stycznia.

Czy zwierząt, szczególnie tych ściśle chronionych, jest więcej czy mniej niż szacowano przed badaniami? Nadleśniczy podkreśla, że najważniejsze, że są i mają się dobrze. Na ocenę liczebności jest zdecydowanie za wcześnie, bo fotopułapki działają zaledwie od czterech miesięcy a cały projekt ma potrwać cały rok, czyli jeszcze osiem miesięcy.

Inna rzecz, że urządzenia zainstalowane są na terenach, w lasach należących do lasów państwowych, to też może mieć wpływ na ostateczną ocenę sytuacji. Ale jak podkreśla Michalik burmistrz Muszyny Jan Golba, który przy okazji kieruje Związkiem już zadeklarował, że jeśli okaże się to uzasadnione, postara się o to, by kolejne fotopułapki zainstalować również na terenach prywatnych.

Zobacz też: Czy Sądecczyzna zamieni się w narciarskie zagłębie? Wraca temat Siedmiu Dolin

Równolegle wnikliwiej „inwentaryzacji: poddana zostania również flora w Dolinie Popradu ze szczególnym uwzględnieniem niepowtarzalnych, lokalnych ekosystemów.

Ale na tym nie koniec, Nadleśnictwo Piwniczna chce wziąć udział w części projektu dotyczącej monitoringu populacji wilka metodą genetycznego badania odchodów na podstawie zebranych w miejscach występowania gatunku próbek.

To jedno z największych tego typu przedsięwzięć w ostatnich dziesięcioleciach i na pewno jedno z najbardziej kompleksowych w historii regionu. Wnikliwa analiza zebranych danych pozwoli na jednoznaczną ocenę, gdzie i jak można inwestować w Dolnie Popradu w rozwój turystyki ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich trwałych przedsięwzięć infrastrukturalnych: na przykład kolejnych wyciągów i kompleksów narciarskich.

ES [email protected] Fot.: Nadleśnictwo Piwniczna-Zdrój

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"