Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 23 sierpnia. Imieniny: Apolinarego, Miły, Róży
14/02/2018 - 07:00

Gwiżdż, a może Piech… czy szykują się do skoku na prezydencki fotel po Nowaku?

To już pewne. Ryszard Nowak nie zamierza ponownie walczyć o prezydenturę. Kto na prawicy mógłby go zastąpić? W politycznych kuluarach huczy od plotek. Spekuluje się, między innymi, że Nowak namaścił Wojciecha Piecha, ale mówi się też o politycznych ambicjach Jerzego Gwiżdża, który chce wyjść z drugiego szeregu. Jakie szanse na rządzenie sądeckim ratuszem mają obecni wiceprezydenci?

O tym, że w sądeckim ratuszu na rok przed wyborami zaczęła się już walka o schedę po Nowaku jest przekonany poseł Andrzej Czerwiński, ale podobnie jak Zegzda sceptycznie odnosi się do scenariusza, w którym to Piech miałby kandydować w wyborach na prezydenta.

- Ambicji na pewno mu nie brakuje, ale samymi ambicjami nic się nie osiągnie. Trzeba mieć grupę wsparcia i  umiejętność łączenia ludzi. Jest sprawnym urzędnikiem, ale daleko mu do umiejętności przebicia się w sensie politycznym - dodaje Czerwiński.

Wiceprezydent Piech na prezydenta? - zastanawia się Poseł Arkadiusz Mularczyk.

- Myślę, żeby się nadawał. Długo funkcjonuje w mieście i zna problemy Nowego Sącza, pytanie jednak czy miałby szanse na to, żeby być wskazanym przez PiS. 

Wiesław Janczyk i Piotr Naimski na temat kandydatury Piecha w ogóle nie chcą rozmawiać

- Wyrażanie ocen o tym, kto się nadaje, a kto nie, albo kto mógłby być prezydentem miasta na kolejną kadencję, zachowam na moment, w którym ta decyzja zapadnie po stronie władz Prawa i Sprawiedliwości. To będzie właściwy moment. Nie wyrażę prywatnej opinii na ten temat - mówi Janczyk.

 Czy gdyby Wojciech Piech wystartował w wyborach może liczyć na poparcie PiS?

- Powiedziałem i mogę tylko powtórzyć: deklaracje złożymy jako ugrupowanie, gdy zostanie podjęta decyzja.  Nie wcześniej. Nie mogę wprowadzać dezinformacji i przymierzać każdej osoby publicznej do roli kandydata. Trzeba jeszcze odrobinę wytrzymać. Cierpliwości - mówi Janczyk.

Jeszcze szybciej spekulacje na temat Wojciecha Piecha ucina Piotr Naimski.

- Nie będą przez media wypowiadał się w sprawach personalnych PiS i nie będę komentowania plotek krążących po Nowym Sączu. Odmawiam.

W politycznych kuluarach nie milkną jednak spekulacje, że jednak „coś było na rzeczy”. Podczas długiej nieobecności Ryszarda Nowaka, o którym mówi się, że ma poważne kłopoty ze zdrowiem, to właśnie Piech wysunął się na czoło ratuszowego peletonu i bardzo sprawnie prezydenta zastępował. Czy byli tacy, którym się to nie spodobało? Dlaczego tak nagle pojawił się temat żony wiceprezydenta i jej posady prokurenta w komunalnej spółce?

Zdaniem Michała Kądziołki to była nieudana próba wykreowania afery i wciągnięcia w nią Piecha.

Najwyraźniej cały plan spalił na panewce, bo żaden z polityków nie wziął tego na poważnie - mówi wiceprzewodniczący Rady.- Piech to jeden z najbardziej merytorycznych urzędników. Przez wiele lat piastował wysokie funkcje i dopiero teraz zaczęło się szukanie na niego haków. Kiedy wypłynęła sprawa z jego żoną, nikt nie powiedział, że już długo wcześniej pracowała w Wodociągach, że zaliczała kolejne stopnie kariery. A fakt, że została prokurentem? Nie pobierała za to żadnego wynagrodzenia. Udział żony wiceprezydenta w radzie nadzorczej nie oznaczał, że nie miała kwalifikacji. Miała je, a błąd jakim okazało się jej powołanie został sprostowany - dodaje Kądziołka.

Co na temat domniemanego kandydata na prezydenta mówi Ryszard Nowak?

-Na mieście plotkuje się, że namaścił pan na swojego następcę Wojciecha Piecha i dlatego mianował go pan wiceprezydentem.

- To chyba jakiś żart! - mówi Nowak i szybko ucina rozmowę.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"