Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 czerwca. Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana
19/05/2024 - 16:05

Tłumy w Sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu. Patronka spraw trudnych i beznadziejnych przyciąga ludzi [WIDEO, ZDJĘCIA]

W Sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu trwa doroczny odpust. Jak co roku przyciąga on tłumy wiernych, w tym czcicieli św. Rity. Dzisiaj o godz. 13.00 rozpoczęła się główna uroczystość pod przewodnictwem abpa Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa.

O tej porze roku, podczas dorocznego odpustu, Sanktuarium św. Rity dosłownie pęka w szwach.

Odpust trwa do środy (22 maja). Wierni tłumnie przychodzą do niej – św. Rity, bo jest ona patronką spraw trudnych i beznadziejnych. Do niej uciekają się o wyjednanie łaski u Boga ci, którzy wierzą, że w życiowych, trudnych i skomplikowanych sytuacjach może już pomóc tylko opatrzność.

Dzisiaj, podczas uroczystej mszy świętej, która rozpoczęła się wczesnym popołudniem, Sanktuarium św. Rity było wypełnione do ostatniego miejsca. Wielu trzymało w ręku czerwoną różę – symbol św. Rity. Wierni stali też pogrążeni w modlitwie przed kościołem. Od piątku do św. Rity ciągną rzesze pielgrzymów, jej czcicieli nie tylko z Nowego Sącza i regionu, ale też z innych województw.

Kult świętej Rity w parafii Matki Bożej Niepokalanej trwa od trzech dekad. Zapoczątkował go biskup Piotr Bednarczyk, który poświęcił wizerunek świętej, namalowany przez miejscowego artystę Bernarda Wójcika. To wierna kopia obrazu znajdującego się w miejscowości Cascia we Włoszech. Ufundowała ją pochodząca z Nowego Sącza Janina Habela-Juin. Było to jej wotum wdzięczności za łaski otrzymane od Boga przez wstawiennictwo świętej.

W Sanktuarium św. Rity ludzie powierzają jej swoje troski, intencje, proszą o pomoc i wsparcie w sprawach wydawałoby się beznadziejnych. Św. Rita jest dla wielu przysłowiową ostatnią deską ratunku. Ona przyciąga do siebie ludzi, którzy znaleźli się w bardzo trudnej, życiowej sytuacji.

W tym roku mija pięć lat od momentu ustanowienia Sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu.

- Przybywam do tego Sanktuarium – tak jak ty, jako pielgrzym, który opuszczając swój dom we Lwowie, wsparty wstawiennictwem św. Rity przynieść jej swoje troski i obawy, aby podzielić się radością wiary, aby przytulić się do krzyża - mówił podczas homilii abp Mieczysław Mokrzycki. – Czynię to podobnie jak św. Rita, która przetrwała cierpienie zadane jej przez najbliższych. Mąż i synowie stali się dla niej krzyżem fizycznym i duchowej męki. Ona jednak nie zwątpiła, nie porzuciła wiary, nie zrezygnowała z miłości, której nauczyła się od Jezusa.

Rita odznaczała się posłuszeństwem, duchem modlitwy i cierpliwości. Będąc prostą, niewykształcona osobą, osiągnęła szczyt kontemplacji. Jej życie zaowocowało świętością, a Kościół widzi w niej patronkę w sprawach trudnych i beznadziejnych.

Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki podkreślił, że pielgrzymkę do tego wyjątkowego miejsca traktuje jako pielgrzymkę pokoju. Przynosi do tego świętego miejsca pragnienie milionów ludzi, którym zabrano radość i bezpieczeństwo.

- Przybywam, aby w ich imieniu prosić św. Ritę, by stanęła w obronie skrzywdzonych i swoją troską przyczyniła się do zakończenia wojny w Ukrainie. Proszę – Nigdy więcej wojny na frontach, gdzie dokonuje się kainowa zbrodnia, ale też nigdy więcej wojny w rodzinach i Ojczyźnie. Nigdy więcej nienawiści i zemsty, nigdy więcej poniżania i profanacji. Naszym orędziem w walce o pokój jest modlitwa.

- Nie chcemy tylko podziwiać św. Rity, ale chcemy nauczyć się ją naśladować – mówił z naciskiem abp Mieczysław Mokrzycki. – W tym miejscu rodzi się pytanie – w czym ją naśladować? Osobiście znajduję jedną drogę. Jest to cnota, bez której nie można sobie wyobrazić ludzkiego życia. Cnota, która łagodzi napięcia, rozwija inicjatywę, jest motorem wszelkiego ludzkiego działania, która jednoczy ludzi i narody ze sobą. A tej cnocie na imię miłość.

Pielgrzymów, którzy spieszą do św. Rity od piątku nie brakuje. Na główne uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Rity przyjechały mieszkanki z okolic Łańcuta.

- Przyjeżdżam do Sanktuarium św. Rity do Nowego Sącza co roku – mówi pani Teresa - A ja też się wybrałam, bo nigdy tutaj nie byłam – dodaje jej koleżanka. - Dlaczego przyjeżdżam? bo w tym miejscu chcę się pomodlić do świętej. Każdy tutaj przychodzi ze swoimi intencjami, które powierza św. Ricie i wierzy, że otrzyma łaski. Święta pomaga. Przekonałam się o tym wiele razy.

- Taka pielgrzymka uspokaja człowieka, wycisza. Jestem sam na sam ze św. Ritą, której mogę powierzyć swoje troski i prosić, by pomogła – dodaje jej koleżanka Alicja. – Jak człowiek jest bliżej Boga to jakoś łatwiej mu w życiu. Lepiej się żyje na co dzień.

Dzisiaj, podczas głównych odpustowych uroczystości nie zabrakło też mieszkańców Nowego Sącza i regionu.

- Do św. Rity chodzę bardzo często – powiedziała „Sądeczaninowi” pani Marta. - Praktycznie co tydzień. Dzisiaj mam okazję, bo jestem tutaj z wnukami, które mieszkają gdzie indziej. Dlatego też chcę, by moje wnuki też były w takim dniu tutaj obecne. To szczególne miejsce, dające człowiekowi wyciszenie. Święta Rita wysłuchuje tych, którzy do niej przychodzą. W moim przypadku się to sprawdziło.

([email protected], fot. i film. IM), © Materiał chroniony prawem autorskim.

Tłumy w Sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu. To patronka spraw trudnych i beznadziejnych przyciąga ludzi [WIDEO, ZDJĘCIA]




W Sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu trwa doroczny odpust. Jak co roku przyciąga on tłumy wiernych, w tym czcicieli św. Rity. Dzisiaj o godz. 13.00 rozpoczęła się główna uroczystość pod przewodnictwem abpa Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa.






Dziękujemy za przesłanie błędu