Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
13/12/2019 - 18:40

Sceny jak z horroru nakręcił mieszkaniec Nowego Sącza w Marcinkowicach [WIDEO]

- Smród uderza w nozdrza i nie pozwala oddychać. Dym zasnuwa całą okolicę. Tak jest codziennie – bije na alarm mieszkaniec Nowego Sącza, który pracuje w Marcinkowicach i codziennie obserwuje koszmarny komin prywatnego domu, który zwykle rano wypluwa z siebie czarną truciznę. Ten widok budzi prawdziwą grozę.

Co ląduje w kopciuchach?

- Wbrew pozorom, przypadków, kiedy ludzie palą rzeczy niedozwolone nie jest aż tak dużo. Bywa, że ktoś pali miałem węglowym w piecu do tego nieprzystosowanym. Ludzie mieszają to z węglem, najczęściej po prostu z niedostatku – dodaje Wasiluk. -  Rzadziej zdarza się, że ktoś pali prawdziwą trucizną, ale bywało, że do ognia były wrzucane laminowane płyty ze starych mebli, czy też stare, wielokrotnie malowane ramy okienne. Ludzie palą też opakowaniami, które wyglądają jak kartony, ale wewnątrz mają plastikową wyściółkę.  

ZOBACZ: Prosta instrukcja jak palić w piecu od góry. MNIEJ DYMU, MNIEJ SADZY

  Niestety, w okresie grzewczym wiele osób ulega pokusie łatwego pozbycia się śmieci i wykorzystuje odpady jako opał. To nie tylko wypuszczanie z komina trucizny, ale po prostu łamanie prawa. Kto zostanie przyłapany przez gminną czy miejską straż na gorącym uczynku, może zostać ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Jeśli odmówi jego przyjęcia, sprawa może trafić do sądu i może skończyć się grzywną sięgającą 5 tys. złotych.

Jak na razie w Małopolsce tylko Kraków ruszył na wojnę z tymi, którzy kopciuchami zatruwają powietrzę. Od września w grodzie Kraka obowiązuje uchwała antysmogowa. Walka, jak się okazuje, jest bezwzględna. Krakowski sąd właśnie skazał na miesiąc ograniczenia wolności mieszkańca, który palił w piecu centralnego ogrzewania drewnem i węglem, co w świetle obowiązujących przepisów jest zabronione.

Sąd rejonowy zobowiązał mężczyznę do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne, w wymiarze 20 godzin.

Winowajca wpadł w październiku podczas kontroli przeprowadzonej przez straż miejską. Sąd uznał, że okoliczności zdarzenia nie budzą wątpliwości, i uznał ten czyn za wykroczenie.  Precedensowy wyrok dowodzi, że wobec tych, którzy ignorują przepisy uchwały antysmogowej naprawdę wyciągane są konsekwencje wynikające z przepisów prawa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)