Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
04/07/2020 - 10:25

Rytro: pół miliona z tarczy - nie chcą przejeść, tylko pomnożyć

Gmina Rytro dostała od rządu pół miliona złotych w ramach tarczy antykryzysowej związanej ze skutkami epidemii COVID-19. Jak samorząd chce wydać te środki? Zapytaliśmy o to wójta Jana Kotarbę.

Zobacz też: Osuwisko odetnie od świata mieszkańców gminy Rytro? Pytamy wójta

Pół miliona złotych – wydawać by się mogło, że w odniesieniu do wielkości gminy Rytro, to duże środki. Z drugiej strony – wszyscy, którzy wiedzą, jakie są tu ciągle potrzeby związane choćby z infrastrukturą drogową i turystyczną, patrzą na tę kwotę jak na kroplę w morzu potrzeb. I tak postrzega te wsparcie rządowe wójt Jan Kotarba. Dlatego plan, jak je widać, jest już dla niego oczywisty - część zostanie przeznaczona na przygotowanie projektu nowego przedszkola, które ma powstać zaraz obok Szkoły Podstawowej w Rytrze i projektu modernizacji szkolnego boiska sportowego, część samorząd dołoży do planów związanych z działalnością miejscowej OSP. Resztę gmina chce zamrozić, by z czasem wykorzystać jako wkład własny niezbędny do pozyskania dotacji – tych rządowych na drogi lub tych unijnych.

Kolejna ważna rzecz. Wielu mieszkańców ryterskiego samorządu dopytuje – dlaczego Rytro nie dostaje pieniędzy z Funduszu Dróg Samorządowych na budowę albo modernizację swoich dróg gminnych. Już spieszymy z wyjaśnieniami – najpierw trzeba uregulować kwestie własności gruntów, gmina musi zrobić porządek z tymi drogami, które administruje, a których odcinki są własnością prywatną. To potężne przedsięwzięcie, bo koszt przejęcia jednej takiej działki wraz z przeprowadzeniem pomiarów geodezyjnych waha się w przedziale od 5 do 11 tysięcy złotych. Łatwo sobie wyliczyć, ile to kosztuje, gdy droga gminna jest przecięta terenami prywatnymi w kilku miejscach. Tu jednak mamy bardzo dobre wieści – już teraz gmina porządkuje te sprawy aż na pięciu traktach gminnych.

Dlaczego o tym piszemy? Bo dzięki wyklarowaniu sytuacji z czasem będzie mogła właśnie na te drogi sięgnąć po pieniądze z wspominanego FDS. Tyle, że i w tym wypadku gmina musi mieć zabezpieczone 50 procent wartości inwestycji we własnym budżecie. Szczegóły w rozmowie z wójtem Janem Kotarbą.

ES [email protected] Film: Daniel Szlag







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)