Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 lipca. Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
17/04/2019 - 16:35

Nowy Sącz: asfalt na moście już jest, ale nie wchodźcie - proszą budowniczy

Prace na moście heleńskim zbliżają się ku końcowi. Do oddania do użytku przeprawy zostało zaledwie kilka tygodni, ale już co bardziej niecierpliwi mieszkańcy próbują przejść, albo przejechać na rowerze na osiedle Helena, albo do centrum miasta.

Wczoraj na płycie mostu wykonawca położył na izolacji pierwszą warstwę asfaltu tzw. twardolanego.

- Jeśli pogoda będzie sprzyjała, to ostatnią warstwę ścieralną będziemy chcieli położyć w Wielki Piątek, a jeśli będzie to niemożliwe to dopiero po świętach wielkanocnych  – mówi Tomasz Czajka, kierownik robót mostowych. 

Prace na moście helleńskim dobiegają końca. Choć nie było jeszcze oficjalnego przekazania obiektu inwestorowi, to niektórzy sądeczanie już próbują przechodzić pieszo, albo przejeżdżać na rowerze przez nową przeprawę.

Wykonawca prosi sądeczan jeszcze o odrobinę cierpliwości. Na razie nie można jeszcze korzystać z mostu.

- Dziennie takich chętnych, którzy chcą przedostać się pieszo, albo na rowerze na drugą stronę mostu jest około pięćdziesięciu – dodaje kierownik. – Mieliśmy także sytuację, że ktoś próbował przejechać na drugą stronę na skuterze. Na razie jest to niemożliwe. Do czasu oddania przeprawy do użytku. Na samym moście i na dojazdach do mostu są miejsca, w których prowadzone są jeszcze roboty. Na moście przy wjeździe na niego ułożone są dylatacje. Na razie znajdują się nieco wyżej od warstwy izolacji i pierwszej warstwy asfaltu.

Tomasz Czajka mówiąc, że nie można na razie mieszkańcom wchodzić na przeprawę przywołuje sytuację kiedy to starszy mężczyzna usiłujący wjechać na rowerze na płytę mostu przewrócił się właśnie na wystającej dylatacji.

- Było to pół metra od prętów, kiedy bariery nie były jeszcze zamontowane – dodaje. – Całe szczęście, że mężczyźnie nic się nie stało. Mieliśmy też sytuację, że inny mieszkaniec próbował prześlizgnąć się przez most między koparkami. Na szczęście kierowca koparki w porę zauważył tego człowieka. Inna pani próbując wejść na most zaczęła deptać po położonej właśnie warstwie żywicy na chodnikach. Nie widziała w tym nic zdrożnego. Tłumaczyła, że ona tylko chciała przejść.

Obecnie na przeprawie i pod nią pracuje dziesięć koparek. Dziennie mamy około dwudziestu samochodów, które przywożą i wywożą materiał. Pracuje też inny ciężki sprzęt.

- Niestety są osoby, które próbując przedostać się przez most naprawdę przeszkadzają – stwierdza kierownik budowy. – Oczywiście, że z jednej i drugiej strony mamy ochronę, która pilnuje, aby mieszkańcy nie wchodzili na most, wzywana jest straż miejska, albo policja. Patrole podjeżdżają. Zazwyczaj jednak upomniane osoby szybko się oddalają. Prosimy o niewchodzenie na most. Musimy spokojnie dokończyć prace.

Zdarzają się też i takie sytuacje, że niszczone są banery wykonawcy, ludzie próbują przeskakiwać przez ogrodzenia.  

[email protected], fot. IM., Film Daniel Szlag.

most heleński

most heleński
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik