Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
07/09/2020 - 19:05

Ludzie wzięli sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na TIR-y

Poranek na ulicy Zakładników w Nowym Sączu był wyjątkowo – mimo paskudnej pogody – gorący. Okoliczni mieszkańcy wzięli – jak podkreślają - sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na tiry, które jeżdżą ich ulicą choć obowiązuje tu ograniczenie tonażu do 3,5 tony. Co z tego wynikło?

Około godziny 10 mieszkańcy budynków przy ul. Zakładników zadzwonili do naszej redakcji z informacją, że właśnie zablokowali ulicę, bo mają dość jeżdżących tędy tirów obsługujących pobliską sortownię śmieci. O konflikcie na linii przedsiębiorca – miejscowa społeczność pisaliśmy już wiele razy, ale niewtajemniczonym należy się kilka słów wyjaśnienia.

Ulica Zakładników to wyjątkowo wąska nitka niemal na całej długości pozbawiona poboczy i chodnika Niecałe dwa lata powstała tu sortownia śmieci a tiry ją obsługujące zaczęły stwarzać realne zagrożenie dla pieszych użytkowników drogi. Inna rzecz, że ulica Zakładników nie ma odpowiedniej nośności i przy takim obciążeniu szybko zaroiła się od kolein. Konflikt nabrzmiał na tyle, że włączył się do niego Urząd Miasta w Nowym Sączu. Ekipa obecnego prezydenta przyznała rację mieszkańcom i dała przedsiębiorcy czas na zorganizowanie alternatywnego dojazdu.

Zobacz też: Burzliwe spotkanie na ul. Zakładników. Czy uda się osiągnąć porozumienie? [FILM]

Minęło kilka miesięcy, przedsiębiorca żadnej alternatywnej drogi nie zorganizował, mieszkańcy protestowali dalej i w końcu przy wjeździe w Zakładników ustawiono znak ograniczenia tonażu do 3,5 tony. Tiry jednak nadal tędy jeżdżą, wedle dziś protestujących mieszkańców nawet do stu razy dziennie, a kierowcy śmieją się z zakazu. Miejscowi systematycznie wzywają policję i dostarczają na komendę kolejne dowody łamania prawa – zdjęcia tirów wraz z tablicami rejestracyjnymi. Bez efektu.

Zaczął się nowy rok szkolny i znowu zaczęły chodzić tędy dzieci. Zniecierpliwieni mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizowali dziś blokadę a może nawet bardziej łapankę na owe tiry. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, jeden pojazd już udało im się zatrzymać. Kierowcą okazał się sam właściciel przedsiębiorstwa, który w rozmowie z nami tłumaczył, że ma zgodę na prowadzenie swojej działalności wydaną przez miasto i nie chce się z nikim wdawać w żadne konflikty, wie, że blokujący wezwali policję i wcale nie ma zamiaru przed nią uciekać.

Ludzie wzięli sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na TIR-y

Zobacz też: Mieszkańcy ul. Zakładników nie chcą sortowni odpadów. Grożą, że zablokują drogę

Gdy wszyscy czekali na radiowóz - kierowcy osobówek, którzy siłą rzeczy też nie mieli jak przejechać zwrócili nam uwagę na fakt - że sami mieszkańcy też nie są fair, bo część z nich również wjeżdża w Zakładników ciężarówkami a nawet tirami. Z miejsca skonfrontowaliśmy te uwagi z grupą blokującą drogę i okazało się, że ta uwaga dotyczy bezpośrednio jednego z nich. Tyle, że wszyscy tłumaczyli, że ciężarówek mieszkańców jest kilka razy mniej niż tych związanych z sortownią i każdy z właścicieli ma wydaną od miasta indywidualną zgodę na jeżdżenie po ulicy Zakładników i korzystają z tego przywileju czasem ledwie kilkanaście razy w miesiącu. Samochody sortowni takiej zgody nie mają.

Ludzie wzięli sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na TIR-y

Co się stało po przyjeździe policji? Okazało się, że sprawa zostanie przekazana do wydziału zajmującego się wykroczeniami a pouczony właściciel firmy a zarazem kierowca tira zapewnił i mieszkańców i mundurowych, że cała procedura budowy alternatywnego dojazdu jest już w toku – trwają ustalenia z miastem na temat jej ostatecznego przebiegu. Na dowód przekazał nam namiary na pełnomocnika swojej firmy w tej sprawie. Ostatecznie mieszkańcy pozwolili tirowi przejechać po zapewnieniu, że to był ostatni raz. Sami zapowiedzieli policjantom, że z blokady drogi nie zrezygnują i nie przepuszczą tędy już żadnego auta tego typu. Jak brzmiały inne argumenty obu stron? Dlaczego mieszkańcy mają pretensje nie tylko do przedsiębiorcy, ale również do władz miasta, radnych i policji? Zobaczcie nasz materiał filmowy. 

ES [email protected] Fot. i film: Daniel Szlag

Wzięli sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na tiry




Poranek na ulicy Zakładników w Nowym Sączu był wyjątkowo – mimo paskudnej pogody – gorący. Okoliczni mieszkańcy wzięli – jak podkreślają - sprawiedliwość w swoje ręce i zrobili łapankę na tiry, które jeżdżą ich ulicą choć obowiązuje tu ograniczenie tonażu do 3,5 tony. Co z tego wynikło? Fot.: DS






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe