Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 9 lipca. Imieniny: Hieronima, Palomy, Weroniki
26/06/2020 - 12:55

Kosiniak-Kamysz nie chciał "zdradzieckich mord" w Nowym Sączu [WIDEO] [ZDJĘCIA]

Zazwyczaj smętny i pusty sądecki rynek ożywiły dziś barwy kampanii. Do Nowego Sącza przyjechał kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak Kamysz. Spotkanie zgromadziło grupę kilkudziesięciu zwolenników polityka. Oficjalnie szefa PSL witał prezydent Ludomir Handzel.

- Pan prezydent Nowego Sącza wita tutaj wszystkich i o to chodzi.  Bo te wybory toczą się o to, czy zamkniemy się tylko w okopach i będziemy rozmawiać wyłącznie z tymi, którzy myślą podobnie jak my, mają taką  samą legitymację i  głosują tak jak my, czy też będziemy rozmawiać ze wszystkimi – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na spotkanie z kandydatem na prezydenta, obok grupy jego sympatyków,  przyszli także  sądeccy działacze Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

-  To jest właśnie dowód na to, że możemy być razem mówił szef PSL. -  I super i wspieramy się. Polska jest naprawdę dużym krajem.  Zmieścimy się tutaj wszyscy. Jest miejsce i dla światopoglądów i poglądów, byle jednak nie szkodziły drugiemu człowiekowi, jego godności i wrażliwości. Prezydent Rzeczpospolitej jest od tego, żeby stać na straży tych wartości, jak również dla historii i tradycji, w której Nowy Sącz jest osadzony.

Czytaj też Pełne zaskoczenie! Prezydent Duda przyjedzie do Starego Sącza na finał kampanii

Ten pojednawczy ton kampanii nie wszystkim przypadł do gustu. Z tłumu odezwały się głosy, że szef PSL jest za mało ostry i zbyt łagodny w swoich wystąpieniach.

- Nie chcę „zdradzieckich  mord” – odparował Kosiniak- Kamysz, który podkreślał, że stanowczo odcina się od agresywnej i negatywnej kampanii.

Tak jak niemal wszyscy ważni politycy przyjeżdżający do Nowego Sącza, tak i kandydat na prezydenta  karmił wyborców komplementami, które zawsze są takie same.

-Tu się łączy tradycja z gospodarnością i przedsiębiorczością, także ze zdroworozsądkowym podejściem i mocnym stąpaniem po ziemi. Tu nigdy życie nie rozpieszczało mieszkańców tych terenów.

Tradycyjnie było też o komunikacyjnym wykluczeniu Sądecczyzny, nie zabrakło więc  lania krokodylich łez nad nową drogą do Brzeska, której ciągle nie ma.

Czytaj też Co się stało? Wprowadzili w całej Polsce drugi stopień alarmowy

Kosiniak Kamysz odniósł się też do pikujących sondażowych notowań. Lider PSL, tak jak i Koalicja Obywatelska  nie zgodził się na  majowego terminu wyborów. Jeszcze wtedy był wiceliderem w wyścigu do prezydenckiego pałacu. Teraz, po wejściu do gry Rafała Trzaskowskiego,  poparcie spadło mu do zaledwie kilku procent.

- To jest tak, jak powiedział Jarosław Gowin. To był wybór pomiędzy życiem a śmiercią, a ja zawsze będę stał po stronie życia. Chodzi o to, żeby nie podejmować takich decyzji przez pryzmat kalkulacji politycznej, a przez pryzmat wartości. Myślę, że 28 czerwca będzie lepiej niż próbują to przedstawić niektórzy manipulatorzy.

Jaki rzeczywisty wynik uzyska szef PSL? Okaże się już w niedzielę.

Czytaj też Wybory prezydenckie według sądeckich bukmacherów. Na kim da się zarobić?

- O dwunastej zaczyna się cisza wyborcza i kończą się trudy kampanii Jutro odpoczywam z rodziną i będę świętował swoje imieniny, bo w sobotę jest  Władysława.

Po tych słowach Kosiniaka pojawiły się gromkie oklaski od zgromadzonych na rynku sympatyków, z okrzykami sto lat.

[email protected] fot. jm

Zazwyczaj smętny i pusty sądecki rynek ożywiły dziś barwy kampanii. Do Nowego Sącza przyjechał kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak Kamysz




Spotkanie zgromadziło grupę kilkudziesięciu zwolenników polityka. fot. Jagienka Michalik






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)