Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
21/11/2019 - 23:35

W Rytrze brakowało pieniędzy nawet na pensje i ZUS dla urzędników

Jan Kotarba przejął fotel wójta po Władysławie Wnętrzaku, który rządził tu przeszło 20 lat. Pierwsze tygodnie były wyjątkowo trudne – nie było pieniędzy nawet na pensje dla pracowników Urzędu Gminy, był za to dług w ZUS i u kilku kontrahentów. Czy po roku gmina wyszła już na prostą?

Grudzień 2018 roku był dla gminy Rytro miesiącem krytycznym. W schedzie po poprzednich władzach nowy wójt miał długi w ZUS, około miliona u kontrahentów samorządu przy całym budżecie gminy oscylującym wokół kwoty 15 mln zł. Nie było nawet na wypłatę dla wynagrodzeń dla urzędników. Trzeba było zacisnąć zęby a przede wszystkim pasa i wyciągnąć gminę z problemów. Potem był czas trudnych decyzji personalnych – trzeba było zmienić obsadę na stanowisku skarbnika gminy. Ale i z tych działań Jan Kotarba wyszedł z tarczą. Postawił na właściwego człowieka i zabrał się za stabilizowanie sytuacji finansowej gminy.

Zobacz też: Rytro i Podegrodzie: dla śmieciarzy i palaczy śmieci nie będzie litości!

Dziś wójt cieszy się z małych sukcesów i nie ma najmniejszego zamiaru obiecywać mieszkańcom kierowanego przez siebie gruszek na wierzbie jak to w historii gminy bywało. Woli ich mile zaskoczyć gdy uda się dopiąć realizację jakiegoś przedsięwzięcia. O jakich sukcesach mowa? Czy Kotarba świadomy dziś trudności, jakie spotka „na dzień dobry” jeszcze raz zdecydowałby się startować w wyborach na wójta? Posłuchajcie naszej rozmowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Film: Krzysztof Stachura

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu