Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 21 lipca. Imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora
07/11/2016 - 12:15

Zmarł Julian Mirek. Pomagal partyznatom PPAN

W minioną sobotę (5 listopada) zmarł Julian Mirek ps. Drzazga, który w młodości wiele przecierpiał dla Wolnej Polski. Przeżył 88 lat, pochodził z Barnowca, a od wielu już lat mieszkał w Nowym Sączu.

Pogrzeb odbędzie się we wtorek 8 listopada  O godzinie 10:00 zostanie odprawiona msza żałobna w kościele MB Niepokalanej a o godz. 12:00 rzpocznie się uroczystość pogrzebowa na cmentarzu przy ul. Rejtana.

Poniżej biogram śp. Juliana Mirka, opracowany przez historyka PPAN Jacka Zygadlewicza.   
**
Julian Mirek urodził 12 września 1928 roku w Barnowcu. W roku 1948 ten dwudziestoletni chłopak razem z ojcem Mikołajem (1879-1955), braćmi: Franciszkiem (1923-2009) i Michałem (1912-1998) woził żywność (mąkę, kaszę) stacjonującemu niedaleko Hali Łabowskiej oddziałowi partyzantki antykomunistycznej „Żandarmerii” pod dowództwem Stanisława Pióry ps. ”Emir”, „Mohort”.
W oddziale tym opiekunem duchowym partyzantów był ks. Władysław Gurgacz ps. „Sem”. (zamordowany przez komunistów strzałem w tył głowy 14 września 1949 roku w więzieniu Montelupich w Krakowie).
Zostaje zaprzysiężony przez partyzantów i dostaje pseudonim „Drzazga”.

28 lutego 1949 roku KBW, UB i MO  dokonuje pacyfikacji wsi Barnowiec w trakcie której morduje (poprzez bestialskie bicie) 18-letniego pomocnika „Żandarmerii” Adama Klimczaka ps. „Sroka”  i prawie doprowadza do śmierci Juliana Klatkę ps. „Jastrząb”, który cudem przeżywa. Julian wraz z ojcem, braćmi oraz wieloma mieszkańcami tej wsi zostaje 1 marca zatrzymany przez UB.

Na UB przy ulicy Czarneckiego w Nowym Sączu zostają brutalnie pobici. Jak zeznawali po latach, w trakcie śledztwa byli poddawani długotrwałym przesłuchaniom, podczas których byli wielokrotnie bici rękami, gumami i pejczami po całym ciele, wieszano ich głową w dół lub w kabłąk z rękami skutymi kajdankami. Ponadto ubowscy oprawcy łamali im drzwiami palce u rąk, wbijali igły pod paznokcie, razili prądem elektrycznym i parzyli nogi ogniem (w piecu).

Julian Mirek zostaje wyrokiem z dnia 11 maja 1949 roku skazany na dwa lata więzienia. Karę odbywa na Montelupich i w Strzelcach Opolskich. Po latach wspominał o wrażeniu jakie na więźniach zrobiła  egzekucja ks. Gurgacza, Balickiego i Szajny.
Pobitego ojca Mikołaja i brata Michała UB zwalnia do domu. Brat Franciszek wyrokiem z dn. 19 maja 1951 roku zostaje skazany na rok i trzy miesiące więzienia.

Po odbyciu kary Julian Mirek pomaga rodzicom na gospodarstwie w rodzinnym Barnowcu. W roku 1955 bierze ślub ze Stanisławą z d. Połyniak. Pracuje w Krynicy-Zdroju jako zaopatrzeniowiec.
W roku 1959 małżeństwo przenosi się do Nowego Sącza. Julian pracuje na CPN-ie jako zastępca kierownika. W 1980 roku przeszedł na emeryturę. Ze Stanisławą doczekał się 4 synów.
Zmarł 5 listopada 2016 r. w Nowym Sączu.
(s) fot.: Jacek Zygadlewicz

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik