Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 października. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
12/12/2015 - 15:20

W przyszłym roku niepełnosprawni otworzą swój wymarzony dom?

- Wierzymy, że nadejdzie taki dzień, w którym nasz „drugi dom” otworzy swoje podwoje – mówi Maria Kulig, prezeska Stowarzyszenia na Rzecz Osób Przewlekle Chorych i Dzieci Niepełnosprawnych „Nasz Dom” w Piwnicznej-Zdroju. – Jesteśmy, dzięki ludziom, którzy nas wspierają, coraz bliżej celu. Gorąco w to wierzymy, że nasze marzenie, być może już w przyszłym roku, urzeczywistni się. By tak się stało potrzeba około dwóch milionów złotych.

„Drugi dom”, o którym marzą kierownictwo stowarzyszenia, osoby niepełnosprawne z nim związane i ich opiekunowie powstaje w Kosarzyskach (osiedlu Piwnicznej-Zdroju).

Modernizowany pawilon kolonijny znajdujący się nieopodal szkoły podstawowej jest własnością gminy, ale obecnie pieczę sprawuje nad nim Stowarzyszenie „Nasz Dom”. W 2011 roku gmina przekazała obiekt w użyczenie tej organizacji na dziesięć lat.

Dzięki przeprowadzonym pracom zmienił się on, w ciągu dwóch ostatnich lat, nie do poznania. Modernizowany budynek został przede wszystkim rozbudowany i przykryty, nowym dwuspadowym dachem.

niepełnosprawni czekają na swój drugi dom

- Widać, że w Kosarzyskach już coś się dzieje – śmieje się prezeska piwniczańskiego stowarzyszenia. – Dzięki wsparciu wielu osób, życzliwym nam sponsorom, modernizację i remont budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych doprowadziliśmy do etapu zamkniętego. To był nasz plan, jaki stowarzyszenie wyznaczyło sobie na ten rok. Nie ma już starego stropodachu. Budynek będzie też nieco większy. Musimy jeszcze rozliczyć się z firmami budowlanymi, które cierpliwie czekają na pieniądze za wykonane prace. Do tej pory roboty pochłonęły około 400 tys. złotych.

W budynku stowarzyszenie „Nasz Dom” chce utworzyć Środowiskowy Dom Samopomocy. Ma to być placówka dziennego pobytu dla około 35 osób i pobytu całodobowego dla 15 osób.

Stowarzyszenie „Nasz Dom” od 2008 roku, a więc od momentu, kiedy się reaktywowało, nie ma stałej siedziby. Raz w tygodniu, dzięki przychylności księdza proboszcza, niepełnosprawni spotykają się w Domu Katechetycznym na zajęciach profilaktycznych dla młodzieży niepełnosprawnej prowadzonych przez zawodową terapeutkę. Wszystkie większe imprezy z udziałem osób przewlekle chorych i niepełnosprawnych, jak chociażby Dzień Dziecka, czy charytatywne bale karnawałowe, spotkania noworoczno-mikołajkowe i inne uroczystości, podczas, których niepełnosprawni mogą zebrać się w większym gronie, stowarzyszenie musi organizować w szkołach i dzieje się to, dzięki uprzejmości dyrekcji tych placówek.

Remont i modernizacja budynku jest możliwa dzięki m.in. wsparciu sponsorów. Stowarzyszenie wkłada także w to przedsięwzięcie własne środki pozyskiwane z różnych akcji charytatywnych i z tzw. 1 procenta. W minionej kadencji część środków na uzyskanie niezbędnych dokumentów wyasygnowała gmina.

wolonariusze stowarzyszenia nasz dom

Szefowa stowarzyszenia Maria Kulig zabiega o środki na dokończenie tego zadania z różnych źródeł. Zadanie nie jest proste.

- Aby zakończyć remont i wyposażyć obiekt potrzeba nam jeszcze około dwóch milionów złotych – dodaje prezeska. – We współpracy z Urzędem Miasta i Gminy Piwniczna-Zdrój zamierzały starać się o dalsze fundusze. Chcemy złożyć wniosek do Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie o środki na wykończenie i wyposażenie budynku. Jeśli gmina otrzymałaby pieniądze na ten cel, to sądzę, że w przyszłym roku moglibyśmy otwierać tę, tak potrzebną placówkę i rozpocząć działalność.

Stowarzyszenie „Nasz Dom” skupia obecnie około 50 dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Osób dorosłych jest znacznie więcej.

Stowarzyszenie prowadzi świetlicę profilaktyczną dla młodzieży niepełnosprawnej, Klub Seniora, organizuje liczne wyjazdy integracyjne, spotkania, w których uczestniczy coraz więcej osób. Wspomaga także finansowo podopiecznych wyjeżdżających na turnusy rehabilitacyjne, czy też wspiera w ich leczeniu. A wszystko to dzięki pracy członków stowarzyszenia oraz ludziom dobrej woli, sponsorom, których krąg jest coraz większy.

maria kulig stowarzyszenie nasz dom- Jestem matką niepełnosprawnej 23 – latki – mówi Jolanta Adamczyk, wiceprezes Stowarzyszenia „Nasz Dom” - Patrycja cierpi na czerokończynowe porażenie mózgowe. Wymaga całodobowej opieki. Z niecierpliwością czekamy na uruchomienie tego ośrodka. Nasze dzieci lubią wychodzić z domu, przebywać w gronie innych osób. To jest dla nich bardzo ważne. W takim ośrodku będą mogły się spotykać, rehabilitować się, miło spędzać czas. Dla nas rodziców opiekujących się dziećmi niepełnosprawnymi taki ośrodek umożliwi nam, gdy nasze dzieci będą brały udział w zajęciach, załatwienie pilnych spraw. Marzymy o tym ośrodku i mamy nadzieję, że ono w końcu się spełni.

W ubiegłą niedzielę w Piwnicznej-Zdroju odbyła się kolejna impreza charytatywna – I Bieg Mikołajów, by wesprzeć modernizację obiektu w Kosarzyskach. Wpłaty uiszczane przez zawodników biorących udział w tej imprezie zostały przeznaczone na ten szczytny cel. Organizatorzy biegu zebrali 5 tys. złotych.

- Każdy przysłowiowy grosz jest w przypadku tej wspaniałej inicjatywy na wagę złota – przyznał Zbigniew Janeczek, burmistrz Piwnicznej-Zdroju. 

(MACH)

Fot Stowarzyszenie „Nasz Dom”, (MACH)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu