Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
16/02/2016 - 15:15

Uczeń z Grybowa gotował w telewizji z Ewą Wachowicz

"Dzwonię z programu Ewa Gotuje, jestem asystentką reżysera. W imieniu pani Wachowicz chciałam zaprosić Pana na nakręcenie jednego z odcinków” - te słowa w słuchawce telefonu Rafał Liszka, uczeń technikum gastronomicznego z Grybowa usłyszał w szkole. To oznaczało, że wystąpi w programie byłej miss Polonia, która teraz jest kulinarną gwiazdą telewizji.

W swoim autorskim programie „Ewa gotuje” pochodząca z Klęczan koło Gorlic była miss Polonia prezentuje nie tylko najnowsze trendy kulinarne. Ewa Wachowicz hołduje też tradycji i czerpie inspiracje z przepisów przesyłanych jej przez widzów. Te najbardziej interesujące najpierw testuje sama, a potem zaprasza ich autorów do udziału w swoim programie. Tak było również z Rafałem Liszką, uczniem czwartej klasy Technikum Zywienia i Usług Gastronomicznych Zespołu Szkół Zawodowych w Grybowie.  Gotowanie to pasja Rałała. To dlatego zamarzył mu się udział w programie słynnej Ewy Wachowicz. Postanowił przesłać jeden ze swoich przepisów i …udało się. 

Po niezwykłych trudach z końcem stycznia dotarła do mnie oczekiwana wiadomość, choć spodziewałem się jej wcześniej - relacjonuje Rafał- Na lekcji języka angielskiego zadzwonił mój telefon, patrzę, numer nieznany, spokojnie podnoszę rękę ku górze i pytam, czy mogę odebrać telefon. Niestety usłyszałem odpowiedź negatywną, odłożyłem telefon. Jednak tajemnicza osoba nadal do mnie dzwoniła: „Cóż to za uparta osoba dzwoni… - pomyślałem. - No nieee… zaraz ławka się rozleci od tych wibracji.” Lekko poirytowany tą sytuacją postanowiłem znów podjąć próbę uzyskania zgody na odebranie telefonu i… udało się! Podczas rozmowy usłyszałem niezwykłą wiadomość: - Witam, dzwonię z programu „Ewa Gotuje”, jestem asystentką reżysera. W imieniu pani Wachowicz chciałam zaprosić Pana na nakręcenie jednego z odcinków.

Nagranie do programu odbyło się 3 lutego. Rafał przyznaje, że odczuwał tremę, ale jak mówi, zdenerwowanie szybko minęło, bo na  planie panowała miła, wręcz domowa atmosfera.

- Puderek na nos i do kuchni. Akcja! Rozmowa była spontaniczna - nie było scenariusza, podobało mi się to, że wyszło naturalnie. Rozmowa z panią Ewą nie była trudna - jest ona osobą bardzo miłą i ciepłą, jej dobroć można było wyczuć w jej głosie - opowiada  Rafał -  Poza planem zdziwiło mnie, że aż tyle ludzi pracuje przy nagraniu. Nie sądziłem również, że wymaga to tyle sprzętu. Z minuty na minutę okazywało się że każda osoba jest tam potrzebna i dba o jak najlepszą jakość wykonania swojego zadania: dźwięku, obrazu, ujęć, stylistyki, a nawet o dobrą kawę. Ja natomiast zadbałem o dobry tort do kawy.

Oprócz występu w programie Rafał otrzymał kosz smakowych oliw, książki kulinarne oraz gadżety. Jak mówi, czuł się  wyróżniony, dumny i szczęśliwy.

- Nabrałem również doświadczenia i dowiedziałem się, ile trzeba czasu, wysiłku, współpracy, a nawet i życzliwości, by coś osiągnąć - mówi Rafał.

(mika)
Fot. Program Ewa Gotuje
 







Dziękujemy za przesłanie błędu