Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 15 października. Imieniny: Jadwigi, Leonarda, Teresy
02/01/2017 - 18:00

Turystka zabłądziła w górach. Ratownicy: to był wyścig z czasem

W pierwszym dniu Nowego Roku ratownicy Grupy Krynickiej GOPR spieszyli na ratunek turystce, która wybrała się w góry. Wędrując szlakiem czerwonym ze schroniska na Hali Łabowskiej do Uhrynia zabłądziła. Dzięki aplikacji „Ratunek”, którą zainstalowała w swoim telefonie, będącą w tarapatach kobietę udało się szybko zlokalizować.

W niedzielne popołudnie, około godz. 17.30 goprowiec dyżurujący w Centralnej Stacji Ratowniczej GOPR w Krynicy-Zdroju odebrał telefon od dyżurnego grupy Beskidzkiej GOPR, który chwilę wcześniej otrzymał zgłoszenie telefoniczne od turystki. Jak się okazało kobieta zabłądziła w górach. Wędrując sama szlakiem czerwonym ze schroniska na Hali Łabowskiej do Uhrynia w pewnym momencie straciła orientację w terenie.

Nie miała ona zainstalowanej w telefonie komórkowym aplikacji „Ratunek”. Ratownik z Grupy Beskidzkiej GOPR doradził jej, aby jak najszybciej to zrobiła.

Jednocześnie powiadomił o zaginięciu dyżurnego Grupy Krynickiej GOPR. Turystka, na szczęście poradziła sobie z zainstalowaniem aplikacji.

- Chwilę później kryniccy ratownicy odebrali po raz pierwszy współrzędne miejsca, w którym znajdowała się kobieta – mówi Maciej Więcek, rzecznik prasowy Grupy Krynickiej GOPR. – Jak się okazało turystka była w dobrej kondycji fizycznej, ale nie miała latarki.

Goprowcy dowiedzieli się od niej, że szła szlakiem do miejscowości Uhryń w gminie Łabowa.

Dyżurny ratownik będąc w kontakcie telefonicznych z kobietą oraz korzystając z informacji pochodzących z aplikacji „Ratunek”, naprowadzał zagubioną turystkę na drogę do Uhrynia

Jednocześnie w jej kierunku zbliżał się w tym czasie Land Rover ze skuterem śnieżnym, którym jechali ratownicy GOPR z Krynicy-Zdroju. Drugi zespół spieszył z Rejonowej Stacji Ratowniczej w Piwnicznej-Zdroju.

- Sytuacja była bardzo groźna – dodaje rzecznik goprowców. – Akcja ratownicza była prowadzona po zmroku. W górach było bardzo mroźno. Po godz. 19.00 do turystki dotarli ratownicy z Krynicy-Zdroju. Kobiecie, która zabłądziła nic się nie stało. Odwieziono ją do kwatery, w której mieszkała.

(MACH), Fot. Adrian Basta GOPR Krynica – zdjęcie ilustracyjne z innej akcji ratowniczej

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu