Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 9 kwietnia. Imieniny: Mai, Marcelego, Wadima
04/01/2016 - 11:10

Sądeccy policjanci uratowali przed zamarnięciem trzy osoby

Od kilku dni solidny mróz utrzymujący się w regionie daje się wszystkim we znaki. W pierwszy weekend tego roku sądeccy policjanci uratowali przed zamarnięciem trzy osoby. Jeden z mężczyzn został odwieziony do noclegowni, drugi, z uwagi na stan nietrzeźwości, trafił do Izby Wytrzeźwień. Natomiast wyziębiona kobieta została zabrana do szpitala.

W ostatnich dniach sądeccy policjanci, podczas patrolowania miasta, uratowali trzy osoby, których życie było zagrożone.

Wczoraj (3 stycznia) około godz. 20.40 policjanci na ul. Freislera w Nowym Sączu zwrócili uwagę na mężczyznę siedzącego na przystanku.

- Podczas rozmowy funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna jest osobą bezdomną i nie ma gdzie się podziać – powiedziała naszemu portalowi sierż. szt. Justyna Basiaga z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. - 41-latek nie był w stanie poruszać się o własnych siłach. Z uwagi na to, że znajdował się on w stanie nietrzeźwości (prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie), policjanci przewieźli mężczyznę do sądeckiej Izby Wytrzeźwień.

Tego samego dnia funkcjonariusze uratowali przed zamarznięciem drugiego mężczyznę. Około godz. 22.25 w jednym z pustostanów w Nowym Sączu policjanci odnaleźli 39- latka.

- Mężczyzna znajdował się tam w warunkach zagrażających jego życiu i zdrowiu – dodaje Basiaga. - Spał on w śpiworze w opuszczonym domu. Z uwagi na bardzo niską temperaturę został on przewieziony do noclegowni. 

Natomiast w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 3 na 4 stycznia), około godz. 1.10 w Rynku w Nowym Sączu do patrolujących policjantów podeszła 34-letnia kobieta i poprosiła o pomoc. Oświadczyła, że jest osobą bezdomną i nie ma gdzie przenocować. Policjanci z uwagi na to, że kobieta była bardzo zziębnięta przewieźli ją do szpitala, gdzie pozostała na obserwacji.

- Kiedy temperatura na zewnątrz spada poniżej zera nie zapominajmy, że są osoby, które mogą potrzebować naszej pomocyapeluje st. sierż. Justyna Basiaga. - Nie bądźmy obojętni i alarmujmy Policję za każdym razem, kiedy ktoś jest narażony na wychłodzenie organizmu. Wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie.

Jak co roku, w chwili gdy następuje gwałtowne ochłodzenie Policja zwraca się do wszystkich z apelem o to, aby nie byli obojętni na krzywdę osób, które mogą cierpieć z powodu zimna. Należy pamiętać, że na wychłodzenie organizmu są szczególnie narażeni bezdomni i osoby nietrzeźwe przebywające na otwartej przestrzeni. Jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy 997, aby powiadomić o tym funkcjonariuszy. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane. Zimową porą na wychłodzenie organizmu są również narażone osoby starsze, samotnie mieszkające, które z różnych przyczyn nie mogą poradzić sobie z codziennymi czynnościami. Jeśli znamy kogoś starszego, żyjącego samotnie nie wstydźmy się sprawdzić i zapytać, czy potrzebuje naszej pomocy. Należy pamiętać, że są ośrodki i placówki, w których taka osoba otrzyma opiekę i będzie bezpieczna.

Wystarczy tylko jeden telefon pod numer 112 lub 997 uchronić kogoś od zamarznięcia i uratować czyjeś życie.

Opr. (MACH)

Źródło: KMP w Nowym Sączu

Fot. (MACH)







Dziękujemy za przesłanie błędu