Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 29 października. Imieniny: Angeli, Przemysława, Zenobii
17/11/2015 - 12:30

Prezes Adamek odsyła po wodę do Chełmca

Mieszkańcy gospodarstw leżących na peryferiach Nowego Sącza przy ulicy Lwowskiej zastanawiają się przyłączeniem się do sieci wod.-kan. do gminy Chełmiec. Powód? Sądeckie Wodociągi nie chcą przyłączyć ich gospodarstw do miejskiej sieci. Wójt Bernard Stawiarski zaprasza sądeczan na rozmowę a prezes Janusz Adamek nie protestuje i twierdzi, że tak będzie taniej i sprawniej.

- Jesteśmy zbywani w tym temacie już od wielu lat. Ciągle tylko słyszymy, że wodociągom się po prostu to nie opłaca, że to nieekonomiczne, że za drogie, że nasz teren jest za mało zaludniony. Tyle tylko, że nikt nie chce nam podać, jakie to są koszta. Nikt nigdy nie przedstawił nam żadnej kalkulacji czy kosztorysów. Dwa lata temu byliśmy na spotkaniu z zarządem spółki, która miała takie dane dostarczyć nam na piśmie. Obietnica padła w obecności kilkunastu osób, ale do dziś nikt się z niej nie wywiązał – mówi w imieniu mieszkańców  Agnieszka Filipowicz– Płacimy takie samy podatki jak wszyscy, a jesteśmy obywatelami nawet nie drugiej, a ostatniej kategorii potrzebnymi  jedynie do ściągania podatków. Zaczęliśmy się w końcu zastanawiać czy nie przyłączyć się do gminy Chełmiec. Część z nas ma ją już za płotem i wójt na pewno bardzo szybko by temat rozwiązał – tłumaczy Filipowicz.

- Mowa w sumie o około czterdziestu gospodarstwach, w których mieszkają zazwyczaj rodziny wielopokoleniowe – podkreśla nasza rozmówczyni.

Ten teren naprawdę wygląda na zapomniany przez miasto. A osobom, które tu przyjeżdżają w odwiedziny z Polski trudno zrozumieć jak w dwudziestym pierwszym wieku miasto może odmawiać nam możliwości korzystania z kanalizacji – nie kryje Przemysław Ptasznik, który ma tu rodziców.

W akacie ostatniej desperacji mieszkańcy przygotowali wniosek o wpięcie ich do sieci wodno- kanalizacyjnej w ramach środków z Budżetu Obywatelskiego. Projekt przepadł z przyczyn formalnych – wnioskodawcy nie określili kosztów przedsięwzięcia. Nie określili, bo nie są w stanie sami ich oszacować. 

Wójt gminy Chełmiec Bernard Stawiarski mieszkańcom pomocy nie odmawia. Jednak z miejsca zastrzega, że jego samorząd nie może inwestować na terenie miejskim, tym samym całą infrastrukturę wykonać musi tak czy siak Nowy Sącz. Chodzi o kolektory i całą instalację zbiorczą. – Z podobną prośbą zwrócili się do nas kiedyś mieszkańcy Falkowej, którzy chcieli kupować od nas wodę. Jednak odzewu ze strony miasta nie było. A nam przepisy nie pozwalają inwestować na terenie nie naszej gminy – zaznacza wójt.

Jeśli jednak okaże się, że blisko sądeckich gospodarstw przy Lwowskiej już jest sieć chełmiecka, to wtedy sprawa jest o wiele prostsza, bo wystarczy, że ich właściciele zainwestują jedynie w przyłącza. – I wtedy za wodę i wywóz będą płacić takie same stawki, jakie obowiązują w Chełmcu, czyli 4 złote za metr sześcienny  - deklaruje Stawiarski zapraszając zainteresowanych do gminy, gdzie na spokojnie będzie można rozważyć szanse powodzenia przedsięwzięcia.

Sprawa ma też inny wymiar. By rozliczyć unijną dotację Sądeckie Wodociągi muszą osiągnąć określone wskaźniki, pozyskać konkretną ilość klientów na pobór wody i na oddanie ścieków. Oba wskaźniki liczone są osobno. Problem polega na tym, że mimo ogromnych ulg na zachętę, czyli oferowania nawet darmowych gros beneficjentów spoza miasta, z gmin partnerskich wody kupować nie chce. I nie ma prawnej możliwości by ich do tego przymusić. Inaczej jest z kanalizacją. Gmina teoretycznie może nakazać administracyjne dołączenie się do sieci. Szkopuł w tym, że jest to martwy zapis, bo nie nakaz nie ma żadnego rygoru, nie ma kar za uchylanie się od niego. Czy w tym świetle spółkę stać na odwracanie się od mieszkańców Lwowskiej?

Prezes Janusz Adamek nie kryje zaskoczenia pretensjami sądeczan. Twierdzi, że sam dwa lata temu na spotkaniu z nimi sugerował, by wystąpili do Chełmca, do tamtejszego zakładu komunalnego, by ten wydał warunki przyłączenia. – Z tymi warunkami mieszkańcy mieli przyjść z powrotem do nas i mieliśmy się zastanowić na źródłem sfinansowania całej operacji – podkreśla Adamek. – My od początku uważaliśmy, że takie rozwiązanie będzie tańsze dla wszystkich, bo tamten teren nachylony jest w stronę Chełmca – twierdzi prezes. Przy okazji zaznacza, że Sądeckie Wodociągi w analogiczny sposób przyłączyły do swojej sieci mieszkańców gminy Chełmiec mieszkających przy ul. Piątkowskiej.

Uwagi Stawiarskiego i Adamka z miejsca przekazaliśmy reprezentującej mieszkańców z Lwowskiej Agnieszce Filipowicz. O rozwoju sprawy będziemy informować Czytelników na bieżąco. 

Ewa Stachura [email protected]

Fot.: sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)