Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 5 grudnia. Imieniny: Kryspiny, Norberta, Sabiny
12/10/2015 - 14:00

Pikieta Solidarności w obronie pracowników uzdrowiska. Prezes: zwolniłem ich, bo były kradzieże

Marszałek Sowa tchórzem? Związkowcy złodziejami? Wśród okrzyków „oszuści!”, „po wyborach już was nie będzie”, „rozliczymy was!”, w hałasie gwizdków i syren alarmowych pod sądeckim biurem ministra skarbu odbyła się pikieta związkowców z Solidarności. Protestujący domagali się m.in przywrócenia do pracy zwolnionych po aferze z kradzieżami, powołania do zarządu swojego przedstawiciela oraz odwołania prezesa uzdrowiska.

Ok. trzydziestu demonstrantów pojawiło się dziś (12 października) na sądeckim rynku, tuż przed wejściem do biura ministra i lidera sądeckiej Platformy Obywatelskiej Andrzeja Czerwińskiego. Protestujący napierw przygotowywali się pod biurem senatora PiS Stanisława Koguta, a potem z transparentami Solidarności, gwizdkami i syreną alarmową ruszyli pod kamienicę przy rynku, gdzie w biurze czekali już na nich prezes uzdrowiska Jarosław Wilk i marszałek Małopolski Marek Sowa. Co ciekawe, w biurze Czerwińskiego zjawili się też burmistrz Muszyny Jan Golba i były starosta nowosądecki Jan Golonka.

Związkowcy, wśród nich m.in  Grażyna Zachradnik, szefowa Solidarności w uzdrowisku, Krzysztof Kotowicz i Henryk Łabędź z małopolskiej „ S”  chcą zmian w zarządzaniu uzdrowiskiem .

- Pikieta jest protestem wobec Ministra Skabu, który jest bierny wobec nadużycia władzy i łamania prawa w Uzdrowisku Krynica Żegiestów – mówili.

Marzena Hamernik, była kierowniczka w spółce Krynica Żegiestów, zwolniona po aferze z kradzieżami, uważa, że to był tylko pretekst, by pozbyć sie niewygodnych prezesowi ludzi. – Zwolniono kadrę menadżerską, a nie tych co kradli – tłumaczyła.

Protestujący przynieśli Andrzejowi Czerwińskiemu (PO) swoją petycję, a w niej trzy żądania: natychmiastowego przywrócenia do pracy wszystkich zwolnionych pracowników uzdrowiska" a szczególnie członków komisji zakładowej „S”, odwołania obecnego prezesa spółki - Jarosława Wilka za „wielokrotne łamanie prawa i praw pracowniczych” i "natychmiastowego" powołania przedstawiciela pracowników Michała Sieniawy w skład Rady Nadzorczej spółki Uzdrowisko Krynica - Żegiestów.

Zarzucali też ministrowi Skarbu Państwa, że nie realizuje wcześniejszych obietnic i nie wykonuje swoich obowiązków: "Na mocy ustawy minister skarbu Andrzej Czerwiński ma obowiązek powołania do Rady Nadzorczej uzdrowiska pana Sieniawy” – mówili przedstawciele związkowców.

Pikietujący wśród pisków, krzyków i gwizdów odczytywali przez megafon swoje postulaty przed bramą kamienicy, w której w tym samym czasie konferencję prasową w biurze Czerwińskiego zorganizowali marszałek Małopolski Marek Sowa i zarazem wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej uzdrowiska oraz prezes zarządzającej uzdrowiskiem spółki, Jarosław Wilk. Czerwińskiego nie było  w Nowym Sączu, gdyż jak poinformowano dziennikarzy, przebywał akurat na otwarciu gazoportu  na drugim końcu Polski, w Świnoujściu.

Prezes uzdrowiska przekonywał dziennikarzy, że sytuacja spółki jest coraz lepsza i to także dlatego, że zrobił porządek z częścią byłych już pracowników.

- Tym, którzy dziś protestują chyba nie podoba się, że ukróciliśmy te kradzieże żywności. Tymczasem po zwolnieniach i kontrolach mamy większe zyski a spadło zużycie środków czystości i produktów żywnościowych. Zwolnieni zostali ci, którzy dopuścili się kradzieży  oraz osoby odpowiedzialne za ich kontrolę. W dzisiejszym proteście chodzi o obronę tych osób. Ja tego nie rozumiem - powiedział Jarosław Wilk.

Marek Sowa najpierw czekał na delegajcę związkowców z petycją, ale tym nie pozwolił iść do biura senator Kogut: - Nie może tak być! To on ma przyjść do nas – stwierdził. Uzgodniono ostatecznie, że to marszałek ma wyjść do protestujących i wysłano po niego delegację.

Od jej członków Sowa usłyszał po drodze m.in że jest ” tchorzem”. Potem próbował przedstawić związkowcom swoje racje, ale nie dał rady. Po kolejnych okrzykach „ oszuści!”, „ 25 -tego się z wami rozliczymy!”  przyjął petycję od protestujących i odszedł tłumacząc, że „dyskusja zeszła do takiego poziomu, że nie da się rozmawiać” a uzdrowisko pod rządami prezesa Wilka jest w bardzo dobrym stanie.

***

Po obu stronach konfliktu są politycy walczący o miejsce w parlemencie, nic więc dziwnego, że protest w obronie zwolnionych bardziej przypominał polityczny wiec. Mówiono m.in o sytuacji związkowców w PKP Cargo, zasługach PiS dla budowy gazoportu w Świnoujściu, i likwidacji Straży Granicznej w Nowym Sączu

Wśród uczestników dzisiejszej pikiety byli członkowie sądeckiej Solidarności, radni powiatowi PiS, ale także czołowi politycy tego ugrupowania. Przemawiali m.in senator Stanisław Kogut i poseł Arkadiusz Mularczyk. Wśród uczestników pojawiła się również (choć stała nieco w cieniu i głosu nie zabierala) Marta Mordarska (pełnomocnik prezydenta Nowego Sącza) i Jn Duda, szef rolniczej Solidarności. Cała czwórka to kandydaci PiS na posłów i senatorów, podobnie jak krytykowani przez nich Andrzej Czerwiński, lider na liście wyborczej Platformy i Marek Sowa, także kandydat PO do Sejmu w okręgu oświęcimskim.

 ***

Materiały video z dzisiejszej pikiety znajdziecie już za chwilę na naszym profilu na Facebooku.

BOS

Fot: BOS

bos pikieta uzdrowisko










Dziękujemy za przesłanie błędu