Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 23 lutego. Imieniny: Damiana, Romana, Romany
21/03/2016 - 12:40

Nowy Sącz: Radny Sas chce iść na wojnę z „dzikimi” quadami na wałach

A mniej „dzicy” zmotoryzowani sportowcy już od dawna proponują by stworzyć na terenie Nowego Sącza lub w innym, dogodnym miejscu w powiecie teren do ćwiczeń i rekreacji dla kierowców quadów i crossów. Nie byłoby pretekstu do rozjeżdżania wałów i leśnych ścieżek a przy okazji region miałby kolejną atrakcję turystyczną.

- Na tej Sali 24 lutego odbyło się duże spotkanie mieszkańców Wólek z władzami miasta w sprawie Węgierskiej Bis, ale o tym nie chcę mówić, bo to sprawa nie rozstrzygnięta. Wszyscy czekamy. Natomiast podczas tej burzliwej debaty jeden z mieszkańców wystąpił z prośbą żeby wreszcie skutecznie walczyć z tymi rajdami guadów, samochodów i motocykli po wale na Dunajcu. Ja ten temat zgłaszałem już jakiś czas temu, nie chciałem o tym mówić przy okazji, kiedy rozmawialiśmy o bezpieczeństwie ze strony działalności policji i straży miejskiej. Ale widzę, że komendant Górski jest (podczas sesji obecni byli szefowie wszystkich służb mundurowych w mieście, którzy składali sprawozdanie z działalności swoich jednostek w zeszłym roku - dop. red.).  Wam to dedykuję. Polecam mieszkańców, polecam swoją skromną osobę i zarząd osiedla Wólki do zaangażowania do tej walki. Pokażmy w końcu na jednym przykładzie, dwóch czy trzech, że potrafimy skutecznie z tą plagą dzikiego, bezwzględnego i nieprawnego działania walczyć - nawoływał Kazimierz Sas podczas ostatniej sesji.

- Na quadach i crossach jeżdżą nie tylko młodzi ludzie, ale również osoby starsze. Przekierujmy ich energię w odpowiednie miejsce - komentuje Dariusz Krupa ze Stowarzyszenia 4X4, które dwa razy do roku organizuje w Nowym Sączu zawody rangi ogólnopolskiej w tych dyscyplinach sportowych. Terminy zawodów wraz z trasami przejazdów trafiają do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej i Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz służb porządkowych i władz miasta.

Krupa podkreśla, że już jakiś czas temu Zarząd 4X4 podczas spotkania z władzami wszystkich samorządów naszego powiatu proponował, by zorganizować w naszym regionie legalne miejsce do jazdy na quadach. - Mógłby być to na przykład jakiś duży nieużytek, ale żaden z włodarzy regionu tematu nie podjął - zaznacza nie bez żalu Krupa.  

Taki teren mógłby stać się jedną z atrakcji turystycznych, bo ci, co chcą na quadach i crossach pojeździć legalnie, bez problemów i bezpiecznie dla wszystkich - a takich osób jest naprawdę dużo, chętnie by tu przyjeżdżali z innych regionów Polski czy nawet zza granicy.

- W Słowenii za środki unijne wybudowano w lesie osiemdziesięciokilometrowy odcinek właśnie dla quadów. To dobry przykład, że można coś takiego zrobić - kwituje Krupa.  Trasa słoweńska cieszy się w środowisku zmotoryzowanych sportowców ogromną popularnością.

Stowarzyszenie 4X4 podpowiadało nawet władzom Nowego Sącza, że tor dla quadów niedużym nakładem można by było na terenach przy Ruczaju lub na starej strzelnicy wojskowej gdzie spółka NOVA już od kilku lat nosi się z zamiarem utworzenia wysypiska śmieci.

Na marginesie należy dodać, że Stowarzyszenie 4X4 stale prowadzi kampanie edukacyjne, które napiętnują jazdę „na dziko” i wbrew przepisom, czyli m.in. na terenach, gdzie quadom jest wstęp wzbroniony.

Ewa Stachura [email protected]

Fot.: archiwum 4X4, archiowum sadeczanin.info/JB

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu