Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 27 września. Imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego
14/06/2016 - 15:10

Nowy Sącz: Fałszywy ginekolog czeka na wyrok sądu

Sąd Rejonowy w Nowym Sączu odroczył dzisiaj ogłoszenie wyroku w głośnej sprawie fałszywego ginekologa, który wszedł na oddział ginekologiczno-położniczy sądeckiego szpitala i podając się za lekarza „badał” dwie młode pacjentki. Proces toczy się z wyłączeniem jawności.

Fałszywy ginekolog czeka na wyrok

Latem ubiegłego roku o tej sprawie pisały i mówiły lokalne i ogólnopolskie media. Mężczyzna wtargnął 17 czerwca na oddział ginekologiczno-położniczy sądeckiego szpitala około godz. 5 nad ranem. Z jednego ze znajdujących się tam pomieszczeń zabrał białą poszwę, którą nałożył sobie na ramiona. Ubrany w taki „fartuch lekarski” wszedł niepostrzeżenie do sali, w której spały dwie młode pacjentki. Jak mówił naszemu portalowi ówczesny prokurator rejonowy w Nowym Sączu Waldemar Starzak, mężczyzna obudził kobiety. Powiedział im, że jest lekarzem i chce je zbadać.

Jedna z pacjentek zaczęła mieć jednak wątpliwości, czy mężczyzna jest faktycznie lekarzem. Zaniepokoił ją ubiór „medyka”. Kobiety błyskawicznie zaalarmowały personel medyczny oddziału. Rzekomy „ginekolog” w tym czasie zdołał jednak uciec.

Od razu powiadomiono więc policję. Fałszywy ginekolog został zatrzymany przez sądeckich funkcjonariuszy następnego dnia po wizycie na oddziale ginekologiczno-położniczym. Bardzo pomocne w jego ujęciu okazały się zeznania świadków, a także analiza zapisu monitoringu znajdującego się przy wejściu do pawilonu ginekologiczno-położniczego.

Po zatrzymaniu 27-latek usłyszał zarzut z art. 197 par 2 kk – doprowadzenia dwóch pacjentek do poddania się innej czynności seksualnej. W czerwcu ub. r. sąd aresztował mężczyznę na dwa miesiące.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu. Postępowanie to zakończyło się przed świętami Bożego Narodzenia 2015 roku skierowaniem przeciwko fałszywemu ginekologowi aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu.

Proces rozpoczął się przed Sądem Rejonowym w marcu br. Sędzia Maria Rudzka-Węglowska, z uwagi na ważny interes społeczny pokrzywdzonych kobiet wyłączyła jawność rozprawy.

Dzisiaj oskarżony Paweł G. odpowiada przed sądem z wolnej stopy. Reprezentuje go mec. Marcin Zdrzałka z Nowego Sącza.

Jak mówił nam w marcu br. mecenas Zdrzałka, jego klient przyznaje się do zarzucanego mu czynu i wyraża skruchę. Był to głupi pomysł, na który wpadł oskarżony.

Zanim ruszył proces, mecenas Zdrzałka rozważał możliwość złożenia wniosku o dobrowolne poddanie się karze przez oskarżonego.

- Niestety, nie udało się w tej kwesti porozumieć z prokuraturą - powiedział nam dzisiaj mec. Zdrzałka.

Dzisiaj w sądzie odbyła się druga rozprawa. Oprócz przedstawiciela prokuratury stawili się na niej oskarżony i jego obrońca, którym był mec. Jarosław Ruchałowski. Zastępował on dzisiaj mec. Zdrzałkę.

Rozprawa trwała niespełna pół godziny. Nie było pokrzywdzonych kobiet.

- Nie doszło do dobrowolnego poddania się karze przez oskarżonego – powiedział naszemu portalowi sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. – Sąd ograniczył postępowanie dowodowe. Nie przesłuchiwał świadków. Odczytał jedynie ich zeznania złożone w śledztwie i odroczył wydanie wyroku na 24 czerwca br.

(MACH), Fot. (MACH)

Fałszywy ginekolog czeka na wyrok










Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe