Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
26/08/2016 - 09:35

Na pasy powinni wrócić więźniowie albo przed pasami powinny być progi zwalniające

Ledwo napisaliśmy o nowych znakach ostrzegawczych na pasach dla pieszych przy szkołach przy Jagiellońskiej i Długosza a już odezwali się Czytelnicy, którzy przedstawili swoje propozycje, jak poprawić bezpieczeństwo.

Pierwszy z sygnałów, listowny (nazwisko do wiad. red.), brzmiał:

Dobry pomysł i myślę, że być może zmieni to mentalność kierowców i zaczną w takich miejscach uważać i jeździć bezpiecznie ale... Czy wszyscy kierowcy zaczną tak jeździć? Na pewno nie! Zawsze się trafi taki, który mimo oznakowania "Uwaga! Szkoła!" i tak będzie jechał, jak to mówią, "ile fabryka dała" .

Moim zdaniem najbardziej skutecznym środkiem by ochłodzić temperamenty kierowców i zmusić ich do zachowania ostrożności i wolniejszej jazdy byłoby w tych miejscach zamontowanie progów zwalniających.

Żadne znaki poziome czy pionowe nie robią na kierowcach takiego wrażenia, oczywiście dopóty dopóki nie zatrzyma Policja albo nie dojdzie do jakiegoś wypadku. Nie czekajmy więc aż dojdzie do tragedii, bo na to, by stał w tych miejscach non stop patrol Policji nie można liczyć. Warto też zastanowić się jeszcze raz, co jest bezpieczniejsze: oznakowanie czy progi zwalniające.

Wiem, że progów zwalniających nie można wszędzie zamontować, ale chyba w takich miejscach można zrobić wyjątek, bo przecież bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze.

Zobacz też: Uwaga! Szkoła! Czy nowe oznakowania na pasach uchronią nasze dzieci?

Kolejny komentarz odebraliśmy telefonicznie.

Pani Monika Hybda jako już kolejna osoba wspomina o przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Królowej Jadwigi i Poniatowskiego.

- Ostatnio, gdybym miała taką możliwość, przyłożyłabym kierowcy w łeb. Tu w okolicy mieszka niewidomy albo niedowidzący mężczyzna. Bardzo sympatyczny i samodzielny człowiek, który porusza się z laską. Zbliżył się do pasów. Na jednym pasie ruchu zatrzymało się auto, na drugim pojazd był stosunkowo daleko. Mężczyzna wszedł na pasy i ledwo przeszedł połowę drogi, ten co stał, ruszył i przejechał mu prawie po piętach. Powtarzam, że pieszy to osoba niepełnosprawna a nie ma tu sygnalizacji dźwiękowej, bo nie ma świateł. Jak drugi kierowca, dojeżdżający dopiero do pasów zobaczył, że ten drugi ruszył, to też hamował jedynie pro forma! Brak słów, po prostu brak słów.

Kierowców, którzy ruszają jak tylko pieszy zwolni ich pas jest na pęczki. Mnie to osobiście przeraża, bo tu non stop chodzą dzieci. A dzieci są tylko dziećmi, to się czasem szturchną, to się czasem wrócą, bo sobie coś przypomniały albo kolega zawoła żeby na niego zaczekać.

Jestem przekonana, że najlepszym rozwiązaniem przy szkołach jest powrót do praktyki sprzed kilku miesięcy. Dzieci przez ulice przeprowadzali odpowiednio oznakowani więźniowie. I to był strzał w dziesiątkę. I tego życzyłabym sobie od pierwszego września i jako matka i jako mieszkanka tego miasta.

Zobacz też: Koniec podtopień na Zawadzie! Przepust na Łączniku będzie przebudowany [FILM]

Z kolei pod naszą pierwszą publikacją na ten temat pojawił się komentarz:

W kodeksie drogowym nie ma żadnej informacji o tych bazgrołach na jezdni. 2. "Po drugie, kierowcy nie będą już mogli dojeżdżać przy zatrzymywaniu się bezpośrednio do pasów, co do tej pory robili nagminnie, mimo zakazu. W tym wypadku chodzi o to, żeby zapewnić jak najlepszą widoczność dla pieszych, tak by widzieli wyraźnie co dzieje się na pasie od strony najazdu samochodu - tłumaczy dyrektor MZD Grzegorz Mirek." wydaje mi się że ktoś tu jest nie doinformowany, miejsce zatrzymania pojazdu przed przejściem dla pieszych w tym wypadku wyznacza linia warunkowego zatrzymania P-14

W odpowiedzi można podkreślić, że Miejski Zarząd Dróg konsultował się w sprawie dodatkowych napisów: SZKOŁA z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Policja zaakceptowała formułę i treść oznakowania.

Powyższe uwagi przekazujemy do Miejskiego Zarządu Dróg.

Ewa Stachura [email protected] Fot.: Krzysztof Stachura

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu