Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 19 sierpnia. Imieniny: Emilii, Julinana, Konstancji
17/06/2016 - 11:05

Moda na zamykanie dotarła do Nowego Sącza. ShareLocked pierwszy escape room w mieście

Wyobraźcie sobie, że zostaliście zamknięci w pokoju, a Waszym zadaniem jest rozwiązanie kilku zagadek, które pomogą Wam się wydostać na zewnątrz. Zegar tyka, a wy musicie wykazać się sprytem i logiką. To w dużym skrócie zasada gry typu escape room. Zabawa bije rekordy popularności na całym świecie. Teraz można w nią zagrać w Nowym Sączu – w ShareLocked przy ul. Długosza 41.

Najwięcej escape roomów znajdziemy w Warszawie, Gdańsku, Krakowie czy Wrocławiu. Zabawa tak spodobała się Polakom, że tajemnicze pokoje, urządzone w klimatach horroru, kryminału czy baśni, zaczęły się otwierać także i w mniejszych miastach. Fanom tego typu gry, niestraszne jest nawet przejechanie kilkuset kilometrów, żeby zwiedzić kolejny escape room. Skąd wziął się pomysł na taką formę rozrywki?

– Zaczęło się od gier komputerowych. Ludzie pokonywali kolejne plansze, wychodzili z pokojów, ale tak na prawdę nie ruszali się z domów. Ktoś kilka lat temu wpadł na pomysł, żeby przenieść tę grę do rzeczywistości. Moda zaczęła się od Stanów Zjednoczonych i Japonii. Pomysł spodobał się szybko również Europejczykom – mówi Michał z ShareLocked Nowy Sącz.

Wchodzimy do pokoju w scenografii od horroru po nawet sypialnię babci czy pokój w akademiku (wszystko zależy od scenariusza). Tematyka gry może być różna: morderstwo w muzeum, bunkier z czasów wojny lub jak w ShareLocked Nowy Sącz – Komnata Tajemnic czy Baker Street. Założenie jest proste – po dodaniu kilku wskazówek do siebie, rozwiązaniu zagadek logicznych i szyfrów  wydostajemy się z pokoju. Zabawa jest tak interesująca, że wciąga graczy od nastolatków, aż po seniorów.

– Nasz najstarszy gość miał osiemdziesiąt lat – wnuczkowie przyprowadzili go na urodziny. W Dzień Matki przyszły dzieci z mamami, a w Dzień Dziecka było na odwrót. Tak naprawdę bawią się całe rodziny, grupy osób, które świetnie w ten sposób się integrują. Przy dobrej współpracy zespoły mają szanse wyjść przed czasem. Czasem tworzy się jakiś lider. To na przykład dobry moment dla szefa, gdy chce sprawdzić swoich pracowników w skrajnej sytuacji, gdzie jest presja czasu. Z drugiej strony jest to świetna okazja do współdziałania pracowników. Cała zabawa jest monitorowana, a czuwa nad nią mistrz gry – zaznacza Michał.

Liczy się spryt, logika i dobra współpraca. Emocje, walka z czasem, śmiech i dobra zabawa. Istnieje ogólnoświatowa zasada, że w pokojach nie używa się komórek, nie robi się zdjęć i nie wynosi informacji (stąd nie zobaczymy nigdy pełnego zdjecia pokoju), wszystko co może przydać się w czasie zabawy, jest już przygotowane na miejscu. Bez względu na wynik gra daje satysfakcję i konsoliduje grupę. Co jednak, jeśli nie będziemy mieli pomysłu na rozwiązanie?

– Każda drużyna ma możliwość uzyskania trzech podpowiedzi podczas gry – wystarczy wtedy podnieść do kamery specjalnie przygotowywaną do tego tabliczkę. Nie ma możliwości, żeby grupa weszła do pokoju i nic nie rozwiązała. Czuwamy nad tym, żeby nasi Kliencie dobrze się bawili – wyjaśnia pracownik ShareLocked Nowy Sącz.

ShareLocked w Nowym Sączu działa od 7 maja. Klienci mają do wyboru dwa pokoje, przygotowane z myślą o początkujących graczach: Komnatę Tajemnic i Baker Street. Pierwszy stylizowany jest na szkołę czarodziejów. „Niektórzy całe życie marzą o tym, żeby znaleźć się w szkole magii... Twoim zadaniem jest wydostanie się z niej w 60 minut. Wykaż się sprytem, znajdź wskazówki, rozwiąż zagadki i ucieknij przed czasem.” Drugi przenosi nas do XIX-wiecznego Londynu: „Znasz to miasto, znasz tą ulicę. Tajemnicze zbrodnie, mroczne klimaty. Poczuj się jak Sherlock Holmes, rozwiąż sprawę morderstwa przy Baker Street, zdobądź klucz i wydostań się z pokoju”.

– Nie wiem jak będzie dalej, ale na razie mamy sto procent zadowolonych Klientów. Są osoby, które przeszły już nasze dwa otwarte pokoje i pytają, kiedy startujemy z trzecim. Będzie to mroczny pokój dla doświadczonych graczy – Kolekcjoner Kości – który ruszy w połowie wakacji – dodaje Michał.

(JB), Fot. JB

Artykuł sponsorowany

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"