Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
24/04/2016 - 11:20

Festiwal Pannonica z pokaźną dotacją ministra kultury

Trochę to trwało, dokładnie trzy lata, ale w końcu jest. Pannonica za czwartym podejściem otrzymała dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dotacja 70 tys. zł przesuwa barcicki Festiwal Pannonica do pierwszej ligi.

Początkowo wydawało się, że skończy się tak jak w poprzednich latach czyli zajmiemy wysoko punktowane miejsce na liście rankingowej, ale znowu bez dotacji. Postanowiliśmy jednak złożyć odwołanie i rzeczowo uzasadnić dlaczego takie festiwale jak nasz zasługują na wsparcie bardziej niż  wielkomiejskie wydarzenia muzyczne. Tych argumentów było zresztą o wiele więcej i jak widać znalazły zrozumienie. Ostatecznie dostaliśmy siedemdziesiąt tysięcy złotych. To dla nas świetna wiadomość, bo na takie dofinansowanie nie moglibyśmy liczyć ani od powiatu ani z województwa. A ministerialna dotacja przesuwa nas od razu na wyższą półkę. Od razu przełożyło się to na większe zainteresowanie sponsorów i mediów – cieszy się Wojciech Knapik dyrektor Centrum Kultury i Sztuki im. Ady Sari w Starym Sączu, które jest organizatorem Festiwalu.

W szczerym polu w Barcicach spotyka się rosnące z każdym rokiem grono fanów muzyki inspirowanej muzyką z krajów „pannońskich” wchodzących niegdyś w skład byłej Monarchii Austro-Węgierskiej. Radosna wieść o otrzymaniu dotacji zbiegła się z ogłoszeniem programu tegorocznej edycji. W sierpniu na nadpopradzkiej łące wystąpią artyści z siedmiu krajów , w tym takie tuzy jak Mahala Rai Banda z Rumunii, której muzyka została wykorzystana m.in. w ścieżce dźwiękowej do hollywoodzkiej produkcji „Borat”, czy niegdyś cudowne dziecko serbskiej trąbki, a dziś mega-gwiazda i legenda festiwalu w Guczy Delan Petrović i jego Big Band.
Lineup tegorocznego festiwalu uzupełniają: Parno Graszt w Węgier, Dzambo Agusevi Orkestar z Macedonii, czeska grupa Terne Chave, słowacki Balkansambel oraz Dikanda, Chudoba, Balkanscream i Sherena czyli czołówka polskich zespołów grających muzykę z „pannońskiego” kręgu kulturowego.

Fenomen Festiwalu Pannonica polega na tym, że to festiwal celowo usytuowany na uboczu, za to pełen bałkańskiej, węgierskiej i cygańskiej muzyki, przyjaźni i pozytywnej energii albo jak twierdzą niektórzy „magii”. Możemy pochwalić się tym, że na Festiwalu od samego początku praktycznie nie ma przypadkowych widzów, a wszystkie koncerty są biletowane. W tym sensie jest to ewenement na całej Sądecczyźnie, gdzie dominują plenerowe imprezy bezpłatne, prawie w ogóle nie profilowane pod względem programu i publiczności, czyli typowe imprezy masowe. Tam ludzie przychodzą i odchodzą, u nas wioska festiwalowa żyje przez trzy dni, a jej sercem jest osada namiotowa pełna kolorowych mieszkańców, świetnie zaznajomionych z muzyką prezentowaną na festiwalu – podkreśla Wojciech Knapik.  

To nas odróżnia i sprawia, że stajemy się „produktem turystycznym” i wizytówką całego regionu – dodaje.

Gwiazdy, gwiazdami, ale Festiwal Pannonica ma coś jeszcze. Markę! Zanim ogłoszony został program tegorocznej edycji przeszło 400 sympatyków z całej Polski z wielomiesięcznym wyprzedzeniem zakupiło już karnety na całą imprezę i zarezerwowało miejsce na polu namiotowym przy wiosce festiwalowej. Oni nie wyobrażają sobie końcówki wakacji bez „ognia nad Popradem”.

W jakim kierunku będzie rozwijał się festiwal Pannonica?
Rok 2016 i następny chcemy poświęcić na budowanie międzynarodowego formatu naszego festiwalu. Punktem odniesienia dla nas są najlepsze zagraniczne festiwale. Chcemy stać się ważną częścią europejskiego obiegu kultury. Zależy nam również na strategicznym partnerstwie z festiwalem w Guczy. Skoro publiczność nazywa nas często „polską Guczą” to czujemy się wezwani do działania również w tym obszarze – snuje plany Wojciech Knapik.

Z drugiej strony zależy nam na wzmacnianiu wymiaru lokalnego, podkreślaniu, że jesteśmy właśnie stąd, budowaniu lokalnych partnerstw i koalicji. Marzy się nam też szersze zaangażowanie firm z naszego regionu we wspólne budowanie marki i pozycji. Dla firm społecznie odpowiedzialnych mamy naprawdę świetną ofertę – dodaje dyrektor Sokoła.

(JB)
Fot. archiwum Festiwalu Pannonica






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)