Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 5 marca. Imieniny: Aurory, Fryderyka, Oliwii
15/06/2016 - 14:25

Dziewczyny z Muszyny uwiodły jury w Warszawie piankami z bryndzy

Kto nie jadł pianki z bryndzą i pokrzywą na miodowo-sechlońskiej żelce z musami z jabłka łąckiego i buraka, otoczone strzępami chleba lniano-pokrzywowego i pieczonego oscypka, ten zapewne nie wie, że pod tą smakowitą i intrygująca nazwą kryje się zimna przekąska. Takim specjałem uczennice muszyńskiego „gastronoma” wywalczyły siódme miejsce w ogólnopolskim konkursie kulinarnym.

To była smakowita rywalizacja ponadgimnazjalnych szkół gastronomicznych. Doroczny konkurs, który odbywa się w Warszawie wyłania najlepsze przepisy kulinarne, wykorzystujące produkty zarejestrowane lub ubiegające się o rejestracje w Unii Europejskiej jako Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne oraz Gwarantowana Tradycyjna Specjalność.

W kulinarnym finale, w którym znalazły się uczennice muszyńskiego „gastronoma” - Daria Białoń i Zuzanna Kmiecik - zmierzyły się najlepsze zespoły młodych kucharzy z całego kraju. Popisowe danie nasze dziewczyny przygotowywały pod czujnym okiem jurorów ze Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni.

- Zrobiłyśmy zimną przystawkę - pianki z bryndzą i pokrzywą na miodowo-sechlońskiej żelce z musami z jabłka łąckiego i buraka, otoczone strzępami chleba lniano-pokrzywowego i pieczonego oscypka. Nie było to przypadkowe połączenie, bowiem bryndza podhalańska, oscypek, jabłka łąckie i suska sechlońska to produkty regionalne Małopolski - tłumaczą uczennice.

- W daniach wykorzystano nieco zapomniane, ale łatwo dostępne nasiona lnu oraz pokrzywę zwyczajną, czyli rośliny szalenie cenne pod względem odżywczym - mówi Izabela Łabuś, dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół w Muszynie. - Jako dopełnienie smakowe wykorzystany został tłoczony na zimno olej z lnianki. To produkt mało znany w Małopolsce, a bardzo cenny pod względem smakowym.

Do tegorocznej edycji konkursu szkoła z Muszyny zgłaszała się bez większej wiary w sukces. Jak podkreśla dyrektor Izabela Łabuś, placówki nie stać było na wielokrotne kulinarne próby na jagnięcinie podhalańskiej czy karpiu zatorskim, które są jedynymi do wykorzystania produktami mięsnymi zarejestrowanymi w  Unii. Dużo kosztują też piersi kacze czy jelenie, którymi dysponowali rywale muszynianek. W tej sytuacji Daria i Zuzanna przygotowały zimną przystawkę, która zachwyciła jurorów i dała im przepustkę do warszawskiego finału.

 To kolejny sukces muszyńskiego gastronoma. W ubiegłorocznej edycji konkursu czwarte miejsce w ogólnopolskim finale  wywalczyły Klaudia Polańska i Zuzanna Kmiecik,  Laury zebrało wtedy ciasto fasolowe przekładane konfiturą z jabłka łąckiego, suski sechlońskiej, miodu wielokwiatowego i pitnego na puszystym sosie waniliowym.

(ami) Fot: Powiatowy Zespól Szkół w Muszynie

konkurs kulinarny










Dziękujemy za przesłanie błędu