Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 1 czerwca. Imieniny: Gracji, Jakuba, Konrada
26/07/2016 - 10:30

Co zrobić jak bankomat zrobi Cię w konia? Bez telefonu nie kiwniesz palcem w bucie…

Nasza Czytelniczka przekonała się dziś, że do korzystania z bankomatu nie wystarczy tylko karta, niezbędny jest również telefon. - Gdybym nie miała go przy sobie zostałabym bez karty, bez pieniędzy i obciążeniem na koncie - mówi sądeczanka, która ostrzega wszystkich, którzy w sezonie letnim nie noszą przy sobie gotówki.

Na Osiedlu Wojska Polskiego jest tylko jeden bankomat, w środku Biedronki przy ul. I Brygady. Kolejne są dopiero na Gorzkowie.

- Rano musiałam wypłacić szybko gotówkę. Sytuacja była podbramkowa. Pędem pobiegłam do Biedronki i tylko przez przypadek z portfelem zabrałam też telefon. Bankomat początkowo działał super. Aż nagle się zawiesił przy opcji wyboru czy chcę, czy nie chcę wydrukować potwierdzenie wypłaty. Stoję, próbuję unieważnić transakcję, ale nici z tego. Pytam obsługi Biedronki czy mogą mi coś doradzić. No i usłyszałam, że bankomat nie jest ich i muszę dzwonić do właściciela - relacjonuje Czytelniczka.

Zobacz też: Uwaga! Na basenach trzeba mieć gotówkę! Tu kartą nie zapłacisz

- Wyciągam z kieszeni telefon. Dzwonię. Obsługa super, wszystko idzie bardzo sprawnie, podaję numer bankomatu i słyszę, że trzeba go zdalnie zresetować, co może potrwać 15 minut i po tym czasie karta automatycznie się wysunie. Jeżę się, bo czasu ma jak na lekarstwo. Pytam czy moje konto zostanie mimo awarii obciążone kwotą, którą chciałam wypłacić. Obsługa mnie przekonuje, że w systemie nie widać transakcji i nie powinno być problemu. Gdy jednak stało się inaczej, muszę w swoim banku złożyć reklamację, a wtedy bank wyjaśni sprawę bezpośrednio z nimi.

Wszystko na szczęście skończyło się dobrze, ale sądeczanka najadła się sporo nerwów. Potencjalne zamrożenie kilkuset złotych domowego budżetu na czas wyjaśniania reklamacji, to bardzo niemiła wizja.

- A jak bym nie miała przy sobie telefonu? Musiałabym liczyć na czyjąś grzeczność albo biec po swój do domu i ryzykować, że karta przepadnie…

Wysłuchała: Ewa Stachura sadeczanin.info Fot.: ilustracyjne sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu