Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 22 lipca. Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca
przewiń w dół
Data Publikacji: 
04/01/2017 - 19:05

Burki na smycz! Kto ma dość dość psiego terroru?


Właściciele psów w Nowym Sączu niemal na każdej ulicy i o każdej porze puszczają wolno psy bez kagańca. Rozzuchwalone Burki rzucają się z zębami na biegaczy i przechodniów. Kłapią paszczą i obszczekują. Ma dojść do nieszczęścia, by prawo nie było już łamane?

Sądeczanie co i rusz alarmują nas, że trudno w tym mieście o spokojny spacer czy możliwość pobiegania. Właściciele psów nagminnie puszczają je luzem i na dodatek bez kagańca. Rozpisywać się o szczegółach nie ma sensu, bo na pewno Czytelnicy wiedzą świetnie o czym mowa.

Najgorzej jest nad Kamienicą i na deptaku wzdłuż Alei Piłsudskiego. Niejeden biegacz cudem uniknął pogryzienia przez czworonogi, które z upodobaniem atak na biegaczy uznają za świetną rozrywkę. Często pod okiem i przy całkowitej obojętności idącego obok właściciela.

- Ja z biegania Alejami zrezygnowałem całkowicie. Jeszcze żaden pies mnie nie ugryzł, ale bieganie gdy pod nogi pcha mi się puszczony luzem pies albo w sytuacji, gdy jestem przez niego cały czas obszczekiwany, to żadna przyjemność. Nie wspomnę o tym, że właściciele, którym nie raz zwracałem uwagę, owszem łapali psy, ale przytrzymywali je tylko do czasu gdy się oddaliłem i znów puszczali luzem. A byli i tacy, co psa wołali dopiero jak zagroziłem, że zadzwonię po straż miejską lub policję – dzieli się swoimi doświadczeniami pan Ryszard z osiedla Wojska Polskiego.

Podobnych przygód bez liku doświadczają rowerzyści, szczególnie na ścieżce pieszo – rowerowej wzdłuż Kamienicy, tej obok Miasteczka Rowerowego. Autorce tekstu zdarzyło się nawet spaść z roweru, bo duży pies chciał ugryźć ją w łydkę. Właściciel psa pomaszerował dalej udając, że nic nie widzi. Z podobną obojętnością właściciela spotkał się nasz fotoreporter obszczekany przez psa widocznego na zdjęciu dołączonym do publikacji. Pies ujadał, zbliżał się natarczywie a właścicielka nie zrobiła dosłownie nic.

Zobacz też: Stawiarski kontra Gwiżdż. Wojna na (bezdomne) psy

Irytacji nie kryją też rodzice dzieci, którzy chodzą z nimi na spacer choćby do Parku Strzeleckiego. Psiarze uznali to miejsce jako świetny wybieg dla czworonogów, ale i tu kaganiec to nieczęsty widok. W tym wypadku rodzice nie potrafią się zdecydować czy większym problemem są wałęsające się psy czy ilość psich odchodów na terenie całego parku.

Wszystkim niefrasobliwym właścicielom psów przypominamy: zgodnie z regulaminem porządkowym obowiązującym w Nowym Sączu – psy w mieście można spuszczać ze smyczy tylko i wyłącznie w kagańcu. Ras uznanych za agresywne puszczać wolno nie wolno wcale. Właściciel musi cały czas sprawować kontrolę na pupilem.

Obowiązuje całkowity zakaz wyprowadzania psów na place zabaw, do piaskownic, na kąpieliska, boiska czy miejsca przeznaczone do wspólnego wypoczynku. I co równie ważne – po psach należy bezwzględnie sprzątać.

Konsekwencją łamania przepisów mogą być mandaty.

ES [email protected] Fot.: KS


lipcowy "Sądeczanin"




Komentarze Facebook

Miesięcznik "Sądeczanin" lipiec 2017