Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
21/10/2016 - 14:25

Alarm w starostwie. Marek Pławiak jak kapitan statku

Kwadrans po godzinie piętnastej gryzący dym zasnuł budynek starostwa powiatowego przy ulicy Jagiellońskiej w Nowym Sączu. Za chwilę zawyły syreny i pod starostwo podjechały wozy strażackie. Fajermani zjawili się błyskawicznie, jakby stali za rogiem...

Urzędnicy byli już od dawna na zewnątrz, gdyż każdy od rana wiedział co się święci.  

Starosta Marek Pławiak zachował się jak kapitan statku. Opuścił budynek jako ostatni, gdy zawalał się dach. Tak w każdym razie to miało to wyglądać, na szczęście do większych zniszczeń spowodowanych widowiskowymi manewrami nie dopuszczono.

Na koniec, kiedy powiodła się ewakuacja z balkonu pierwszego piętra (zdjęcie) dzielnej stażystki z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, odezwały się gromkie brawa biuralistów schowanych pod parasolami.

Urzędnicy błyskawicznie rozpierzchli się do domu. Nawet parę minut wyrwane z godzin pracy w piątkowe, szaro-bure  popołudnie to skarb.  
(s), fot. własne  

Alarm w starostwie




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu