Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 września. Imieniny: Geraldy, Honoriusza, Wery
28/05/2016 - 09:55

Alarm bombowy pod Miejską Górą w Limanowej. Pijany 37-latek w rękach policji

Policja została postawiona dzisiejszej nocy na nogi po otrzymaniu informacji o podłożonych ładunkach wybuchowych w domkach letniskowych pod Miejską Górą w Limanowej. Z budynków błyskawicznie ewakuowano kilka przebywających w nich osób.

Alarm bombowy pod Miejska Górą w LimanowejNa szczęście alarm okazał się fałszywy. Żadnych ładunków wybuchowych nie znaleziono. Jeszcze tej samej nocy funkcjonariusze zatrzymali 37-letniego mieszkańca Limanowszczyzny podejrzanego o wywołanie alarmu.

Mężczyzna był pijany. Trafił do policyjnego aresztu.Informację o podłożonych bombach w domkach letniskowych pod Miejską Górą w Limanowej otrzymało Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Błyskawicznie została zaalarmowana o tym limanowska Policja.

- Uruchomiono obowiązujące w takich przypadkach procedury, powiadomiono służby ratownicze – mówi asp. Stanisław Piegza, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Limanowej. - Na miejscu oprócz policjantów z grupy minersko-pirotechnicznej z psem tropiącym pracowali strażacy. Było również Pogotowie Ratunkowe. 

Z domków letniskowych błyskawicznie ewakuowano mieszkańców. Budynki i pobliski teren zostały bardzo dokładnie sprawdzone. Na szczęście, żadnych ładunków wybuchowych nie odnaleziono.

Równolegle z działaniami prowadzonymi pod Miejską Górą, policjanci szukali sprawcy alarmu bombowego. Działania te zakończyły się sukcesem.

- Funkcjonariusze zatrzymali 37-letniego mieszkańca Limanowszczyzny, który  jest podejrzanym w tej sprawie – dodaje rzecznik limanowskiej Policji. - Mężczyzna był nietrzeźwy. Miał ponad dwa promile alkoholu

Trzydziestosiedmiolatek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy, zapewne, prokuratorskie zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat więzienia. Jak informuje Policja mężczyzna odpowie również finansowo za swój czyn, gdyż służby określą poniesione koszty związane z akcją. Wstępnie szacuje się, że może to być kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Sprawę prowadzą limanowscy policjanci.

Wczoraj, również w kilku miastach w Polsce służby sprawdzały budynki po serii alarmów bombowych. Tak było m.in. w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Olsztynie. Informacja o potencjalnym zagrożeniu została przesłana drogą elektroniczną do różnych instytucji. Ewakuowano biurowce, centra handlowe i inne obiekty. W budynkach tych nie znaleziono żadnych podejrzanych pakunków. 

(MACH) Źródło: własne, onet.pl Fot. (MACH)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe