Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 4 kwietnia. Imieniny: Benedykta, Izodory, Wacławy
17/12/2015 - 07:00

Łącki samorząd obrywa za Romów z Maszkowic od Rzecznika Praw Obywatelskich

Gmina Łącko nie wykorzystuje pieniędzy z rządowego programu na rzecz integracji społeczności romskiej, które samorząd mógłby przeznaczyć na poprawę warunków mieszkaniowych w osadzie w Maszkowicach, twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich, którego przedstawiciel wizytował w październiku romskie osiedle. Wójt Łącka mówi, że jak się przyjeżdża na dwie godziny, na dodatek bez rozmowy w urzędzie, to łatwo formułować takie opinie. Sami Romowie uważają, że nikt się nimi nie interesuje.

Pracownik biura Rzecznika Prawa Obywatelskich Marcin Sośniak romskie osiedle w Maszkowicach wizytował po raz drugi. Pierwszy raz był tam w 2013 roku. Po dwóch latach przyjechał, żeby sprawdzić czy katastrofalne warunki w jakich mieszkają niedaleko Łącka Romowie uległy poprawie.

- Kiedy dwa lata temu byłem w Maszkowicach, wnioskowałem o to, żeby części pieniędzy z rządowego programu na rzecz społeczności romskiej przeznaczyć na poprawę warunków mieszkaniowych w osiedlu. Ale niestety niewiele się zmieniło. Już w 2013 roku zwracaliśmy uwagę, że jeśli nawet jakieś prace remontowe były wykonywane, to dowodziły inwestycyjnego chaosu. Na przykład montowano nowe dachy na starych domach, budowanych z wątpliwej jakości materiałów. To świadczy o braku kompleksowości działań - mówi pracownik biura Rzecznika Prawa Obywatelskich

Sośniak przyznaje, że zna pomysł łąckiego samorządu, który środki z rządowego programu chce przeznaczyć na zakup mieszkań dla Romów z Maszkowic poza terenem osiedla. Ale wie też, że społeczność osady nie chce opuścić miejsca z którym od pokoleń są związani.

- Mówiliśmy, że to dobre rozwiązanie, ale warunkiem jest to, że zainteresowani muszą się zgodzić na zmianę miejsca zamieszkania. Tyle tylko, że to jedyna propozycja samorządu, a my z kolei uważamy, nie może być tak, że albo taka pomoc, albo żadna. W takiej sytuacji należy poprawić warunki bytowe na osiedlu - mówi Marcin Sośniak. W tej sprawie

Rzecznik Prawa Obywatelskich zamierza wystąpić do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Wójt gminy Łącko Jan Dziedzina oficjalnego pisma od Rzecznika Spraw Obywatelskich na temat Romów z Maszkowic na razie jeszcze nie otrzymał, ale wie, jakie zarzuty padają pod adresem samorządu. Jego zdaniem krótka, jak twierdzi ,trwająca ledwie dwie godziny wizytacja osiedla przez warszawskiego urzędnika, nie może dać pełnego obrazu problemów, z jakimi musi zmierzyć się gmina.  

- Bardzo cenię sobie możliwość dyskutowania i ubolewam, że nie byłem godzien gościc w urzędzie przedstawiciela biura Rzcznika Praw Obywatelskich. Tymczasem jak przyjeżdża się do romskiego osiedla na dwie godziny, to rzeczy wydają się być prostsze, niż to jest w rzeczywistości. Dużo szczęściu życzę temu, kto jest w stanie rozwiązać problemy liczącej blisko trzysta osób romskiej społeczności. Ja ostatnio od trzech tygodni nie mogę się doprosić, ze by mi w osadzie Maszkowicach wskazali miejsce, gdzie mamy postawić kontener na śmieci dla nich.

Dziedzina nie zgadza się też z opinią, że samorząd w Łącku nie potrafi korzystać z rządowych środków przeznaczonych na pomoc dla Romów. Jak twierdzi, to sami mieszkańcy Maszkowic nie wykazują chęci współdziałania z gminą.

- Dysponuję dokumentem, który to potwierdza. To notatka z mojej rozmowy z wójtem osady w Maszkowicach, przeprowadzonej na początku roku w obecności kierowniczki gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mówiłem wtedy o możliwości pozyskania grantów na remont osiedla z programu, o którym mówi pan rzecznik. Ale myśmy do tego programu nie przystąpili, bo wójt Romów, pan Szczerba oświadczył, że nie ma sensu remontować cokolwiek. Mówił, że trzeba zbudować coś nowego . Ale my nie jesteśmy w stanie zrealizować inwestycji dla tylu osób.

Wójt romskiej osady w Maszkowicach Rober Szczerba skarży się na katastrofalne warunki życia mieszkańców osady i brak działań ze strony łąckiego samorządu.

- Wstydzimy się tego, jak mieszkamy. Wstydzi się za nas gmina. Ale nikt o nas na codzie nie pamięta. O Maszkowicach wszyscy przypominają sobie tylko wtedy, jak są jakieś problemy - mówi Szczerba.

Kiedy wspominamy o możliwości przeznaczenia pieniędzy z rządowego programu na zakup lokum poza Maszkowicami Szczerba przyznaje, że na takie rozwiązanie Romowie się nie zgadzają.

- W naszej osadzie mieszkają ludzie, którzy maja po sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat, są tu od kilku pokoleń i tu mają groby swoich bliskich. Poza tym wykupienie jakiegoś pojedynczego domu załatwi problemy czterech, pięciu rodzin. My tych rodzin mamy dwadzieścia cztery. A pomóc trzeba wszystkim. Najlepiej byłoby, żeby wybudowali nam tutaj jeden wspólny blok dla wszystkich - mówi Szczerba.

Gminy Łącko na takie rozwiązanie nie stać i dlatego mimo wszystko zamierza podążyć śladem samorządu w Limanowej, które kupił dom i przesiedlił do niego dwudziestoosobową romską rodzinę. Na razie wójt Dziedzina stara się o milion złotych na zakup mieszkań dla Romów z Maszkowic na wolnym rynku. Liczy na dofinansowanie od wojewody, a sam chce z gminnego budżetu dołożyć dziesięć procent.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich oprócz podejmowanych przez rząd działań edukacyjnych, należy uruchomić kolejny ogólnopolski program pomocy dla Romów, z którego środki finansowe zostałyby przeznaczone wyłącznie na działania inwestycyjne zmierzające do poprawy warunków bytowych w zamieszkiwanych przez nich osiedlach.

- Tutaj potrzebna jest praca na pokolenia. Zacząć trzeba od mobilizowania młodych Romów, żeby chodzili do szkoły. Konieczna jest zmiana ich mentalności i sposobu myślenia.  Sami musza zapracować na zmianę opinii na swój temat - mówi wójt Gminy Łącka Jan Dziedzina .

Agnieszka Michalik

Fot: archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu